Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulylista3

 

Glauco Venier - Miniatures

cd092016 015

ECM 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4

Album jest solowym debiutem włoskiego pianisty Glauco Veniera. Swą refleksyjną grę wzbogaca on perkusjonaliami, tworząc muzykę wyciszoną i skłaniającą do zadumy. Pomysł płyty zrodził się przy okazji pracy Veniera nad dźwiękową ilustracją do filmu o malarzu i rzeźbiarzu Giorgio Celibertim. Pianista poprosił wówczas o rozłożenie wokół fortepianu prac artysty i w czasie rzeczywistym reagował na zgromadzone wokół dzieła sztuki, korzystając z klawiatury i będących w zasięgu ręki metalowych przedmiotów. Tytułowe miniatury to fascynujące dźwiękowe epizody, przez które prowadzi nas artysta. Odnajdziemy w nich echa fascynacji włoskim renesansem i barokiem. W specyfikę muzyki dawnej Venier sprytnie wtapia nowoczesne akordy i improwizacje nasiąknięte klimatem północnej Italii. Z wyjątkowym pietyzmem muzyk podszedł do „Krunk” – kompozycji Komitasa Wardapeta – mnicha, dyrygenta chóralnego i muzykologa, powszechnie uważanego za twórcę współczesnej muzyki ormiańskiej. „Miniatures” to piękna płyta, na której niemal każdy dźwięk wybrzmiewa niespiesznie, aż do całkowitej ciszy. Ta muzyka smakuje najlepiej późnym wieczorem, z dala od zgiełku i codziennych spraw. Im większa koncentracja i wyciszenie, tym bardziej zasmakujemy jej magii.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 09/2016

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Jane Ira Bloom - Early Americans

cd072016 010

ACT 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4

Amerykańska saksofonistka Jane Ira Bloom już od 35 lat pozostaje wierna saksofonowi sopranowemu. Od zawsze zafascynowana stylem Steve’a Lacy, ma na koncie kilkanaście autorskich albumów oraz wspólne nagrania z takimi mistrzami, jak Fred Hersch, Charlie Haden czy Kenny Wheeler, a także niezliczoną ilość koncertów w najbardziej prestiżowych klubach jazzowych za Oceanem. Mówi się o niej: „muzyk, który odmówił Ellingtonowi”, bowiem przed laty, by nie przerywać studiów na uniwersytecie, zdecydowała się odrzucić propozycję dołączenia do prestiżowego big bandu Duke’a Ellingtona. „Early Americans” z 2016 roku to album nagrany w konwencji tria, z kontrabasistą Markiem Heliasem i perkusistą Bobbym Previte. Poza 12 własnymi kompozycjami Jane Iry przynosi też wieńczącą całość wyjątkową interpretację słynnego standardu Leonarda Bernsteina i Stephena Sondheima „Somewhere”. „Early Americans” to kolejny dowód na słuszność statusu Jane Iry Bloom jako artystki jedynej w swoim rodzaju. Ciekawy jednak wydaje się fakt, że jej ogromna popularność i prestiż w środowisku jazzowym za Oceanem nie przekładają się na coraz bardziej sterylny rynek europejski.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 07-08/2016

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Danielsson/Neset/Lund - Sun Blowing

cd072016 013

ACT 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4

Grę Mariusa Neseta krytycy jazzowi opisują jako połączenie mocy Breckera i tonalnej delikatności Garbarka. Najnowszy album norweski saksofonista zrealizował w trio, z sekcją, której skład wygląda jak marzenie: Lars Danielsson (kontrabas) i Morten Lund (perkusja). Do spotkania muzyków w kopenhaskim Millfactory Studio doszło z inicjatywy Mortena Lunda, który już w roku 2012 postanowił, gdy tylko nadarzy się okazja, zaprosić Danielssona i Neseta do Danii na wspólną sesję. O ile Lund i Danielsson mieli już okazję współpracować i od lat doskonale znają swoje możliwości, o tyle dla Neseta miało to być pierwsze spotkanie z dwoma starszymi kolegami. Trwająca zaledwie kilka godzin sesja z 2014 roku zaowocowała materiałem doprawdy zachwycającym. Kompozycje zarejestrowano w atmosferze zrozumienia wzajemnych intencji i oczekiwań. Tym samym zawiązała się nić porozumienia i improwizacyjna symbioza, której efektem jest ogrom spontanicznych, niezaplanowanych wcześniej rozwiązań. Nawet w katalogu tak szacownej wytwórni jak ACT muzyka ta lśni wyjątkowym blaskiem, pozostawiając wrażenie obcowania z jednym z najwspanialszych albumów europejskiego jazzu drugiej dekady XXI wieku

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 07-08/2016

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Braun/Whalum/Brown - BWB

cd072016 016

Mack Avenue 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4

Pod szyldem BWB kryje się trójka amerykańskich muzyków: trębacz Rick Braun, saksofonista Kirk Whalum oraz gitarzysta Norman Brown. Trzecia płyta tria, zatytułowana po prostu „BWB”, przynosi 10 utworów, utrzymanych w większości w klimacie funky i r’n’b. Przebojowa konwencja albumu jest poparta bogatym aparatem wykonawczym, w który zaangażowano wielu muzyków. Nagrania z tej płyty to znakomicie spreparowana mieszanka jazzu, r’n’b, soulu i funky. Świetnie zaaranżowane i zarejestrowane według najnowocześniejszych technik, brzmią świeżo i oryginalnie. W wielu z nich dostrzeżemy wpływy afrobeatu, echa muzyki dyskotekowej lat 70., a nawet posmak orientu. Nasączenie utworów elektryzującymi partiami gitary oraz ciekawie zaaranżowanymi tercjami instrumentów dętych to niewątpliwie największe atrybuty tego wydawnictwa. Innym ważnym składnikiem jest realizacja nagrań. Taki album doskonale się sprawdzi w czasie letnich wieczorów, zarówno jako tło, jak i muzyka, w której można się zasłuchać.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 07-08/2016

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Gerardo Núnez & Ulf Wakenius - Logos

cd062016 002

ACT 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4

Gerardo Núnez i Ulf Wakenius, po dobrze przyjętym albumie „Jazzpana Live”, kontynuują owocną współpracę. Nagrany w Madrycie „Logos” to stylowa i pełna gitarowej wirtuozerii płyta, która spaja ze sobą jazz, flamenco i elementy latynoskie. Utwory charakteryzują się kapitalnymi harmoniami i ciekawymi melodiami. Odnajdziemy w nich tęsknotę, żal, refleksję i filozoficzne rozważania, ale też radość i klimat fiesty. Doświadczenia Ulfa Wakeniusa, m.in. 10-letnia współpraca z Oscarem Petersonem, w czasie której znakomicie wspomagał lidera w ostatnich latach jego życia, wspólne muzykowanie z Herbie Hancockiem, Patem Methenym czy Youn Sun Nah, znalazły odbicie w stylu gry szwedzkiego gitarzysty. Wynalezione przez niego pomysły na traktowanie gitary akustycznej jako instrumentu jednocześnie harmonicznego, solowego i rytmicznego dosłownie porażają. Gerardo Núnez, postrzegany jako następca Paco De Lucii, potrafi zachwycić zarówno granymi w zawrotnych tempach solówkami, jak i złożonymi harmoniami. Gitarzyści odnaleźli w sobie idealnych partnerów i być może jesteśmy świadkami narodzin duetu, jaki na stałe zapisze się w historii złotą czcionką, podobnie jak legendarne trio McLaughlin/ DiMeola/De Lucia.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 06/2016

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Jukka Perko Avara - Invisible Man

cd062016 005

ACT 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4

Fiński saksofonista Jukka Perko Avara przed laty był związany z wytwórnią Blue Note i artystami tej rangi co Red Rodney czy McCoy Tyner. Teraz wygląda na to, że na stałe zagości w ACT. Po albumach z Wolfgangiem Haffnerem i Iiro Rantalą doczekaliśmy się tria Avary z gitarzystami Jarmo Saarim i Teemu Viinikainenem. Obok autorskich kompozycji, na „Invisible Man” znajdziemy także ciekawe przeróbki tematów Erica Claptona, Petera Gabriela i Gabriela Faure. Nietypowe instrumentarium zaowocowało kameralnym ciepłem i muzyką pozwalającą się wsłuchać w brzmienie każdego dźwięku, wydobywanego przez trzy instrumenty. Również konstrukcja kompozycji i transkrypcji wydaje się optymalnie dopasowana właśnie do takiej konfiguracji. We wszystkich utworach funkcje instrumentu rytmicznego i wiodącego wydają się zniesione na rzecz równoprawnej roli każdego z nich, zależnie od chwili. Jukka Perko dysponuje charakterystycznym, lirycznym i eleganckim tonem, doskonale oddającym zarówno fińską melancholię, jak i siłę bebopu. Płyta zachwyca harmonią, liryką i elegijnymi pejzażami. W muzyce Avary nie chodzi o szybkość, technikę czy ekspresyjne i wyraziste solówki. Ważniejsze są głębia, klimat i treść.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 06/2016

Pobierz ten artykuł jako PDF