Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulylista3

 

Beethoven - The Symphonies

96 01 2013 01Jeśli w tym samym roku jedna wytwórnia wydaje aż dwa nowe komplety symfonii Beethovena, to albo ktoś w zarządzie chce stracić pracę, albo coś jest na rzeczy. Warto się przyjrzeć, zwłaszcza że ta wytwórnia to Decca.

Daniel Barenboim i Riccardo Chailly. Dwie wybitne osobowości, o których często słychać w muzycznym świecie. Barenboim, choć znany głównie z pianistycznych kreacji, od pewnego czasu chętnie sięga po dyrygencką batutę. Nie waha się przy tym mieszać w światową politykę, wierząc najwyraźniej, że muzyka łagodzi obyczaje i potrafi pojednać nawet najbardziej zwaśnionych ludzi. Jego zespół West-Eastern Divan Orchestra składa się z młodych Żydów, Palestyńczyków i Arabów innego pochodzenia. Po raz pierwszy mają tam okazję poznać się na gruncie neutralnym i rozmawiają ze sobą nie tylko słowami, ale też językiem bardziej uniwersalnym. Projekt miał początek w 1999 roku i dziś można powiedzieć, że odniósł sukces. „Beethoven for All” to seria prezentująca w wykonaniu tej niezwykłej orkiestry symfonie i koncerty fortepianowe największego twórcy muzycznego humanizmu. Nas interesować będą symfonie, o których za chwilę. Najpierw jednak krótko o drugim bohaterze na ringu.
Riccardo Chailly zaczął karierę jako dyrygent operowy. Początkowo asystował w La Scali Riccardo Mutiemu. Później kontynuował tam samodzielną karierę. Dyrygenturę symfoniczną trenował jako szef Radiowej Orkiestry Symfonicznej w Berlinie, a także prowadząc gościnnie London Philharmonic Orchestra. Potem przyszedł czas na Concertgebouw i w końcu na orkiestrę lipskiego Gewandhausu, której szefuje od 2005 roku i z którą nagrał opisywany album z symfoniami Beethovena.
Pomysł wydania przez Dekkę obu kompletów w jednym roku faktycznie wydaje się szalony. Nie trzeba być specjalistą, by wiedzieć, że rynek jest nasycony albo nawet przesycony wykonaniami tego repertuaru. Ideę można zrozumieć dopiero po wysłuchaniu tych pięciopłytowych albumów. Wówczas stanie się nie tylko jasna, ale także znakomita!
Barenboim i Chailly to nie tylko ludzie pochodzący z różnych kręgów kulturowych. To zupełnie inne osobowości, a ich Beethoven jest tak różny, jakby te wykonania dzieliło nie kilka miesięcy, ale kilkadziesiąt lat.

Czytaj więcej...

Paweł Kaczmarczyk - Complexity in Simplicity

87 09 2009 01Nie trzeba było mieć doskonałego rozeznania w polskiej scenie jazzowej, by dostrzec, że pojawienie się Pawła Kaczmarczyka spowoduje na niej niezły ferment. Młody pianista dał się poznać, wygrywając kolejne konkursy.

Punktem zwrotnym okazało się zwycięstwo w zmaganiach na Bielskiej Zadymce Jazzowej. Część nagrody stanowiła możliwość wydania własnego albumu. Debiutancki „Live” (2005), nagrany z KBD Trio, trafił w oczekiwania fanów akustycznego jazzu, ceniących klimaty spod znaku Evansa, Jarretta i Mehldaua. Krążek został także wysoko oceniony przez krytyków i otrzymał kilka znaczących nagród.
Mylił się jednak ten, kto sądził, że Kaczmarczyk poprzestanie na rozwijaniu formuły klasycznego tria i umacnianiu swej pozycji jako solisty. Jego kreatywna natura i chęć podejmowania wyzwań spowodowały, że następna płyta powstała w wyniku mistrzowskiej, choć nieco ryzykownej wolty.

Czytaj więcej...

Wielka klasyka z piękną twarzą

75-76 07-2011 01Klasyka nigdy już nie będzie tak popularna jak muzyka rozrywkowa. Jest jednak szansa, by na nowo stała się modna, nawet jeśli miałoby to wynikać z wyrafinowanego snobizmu.

Najnowsza seria płytowa RMF Classic i Universal Music łączy w sobie ekstrawagancję twarzowych okładek z kuszącą zawartością muzyczną. A do tego nie jest droga. Warto ją poznać.
Muzyka klasyczna to około tysiąca lat rozwoju. Od średniowiecznych monodii, tropów i sekwencji, przez renesansowe madrygały i motety, barokowe opery, klasyczne symfonie i koncerty, romantyczne pieśni i poematy symfoniczne, aż po wiek XX, który ze wszystkich poprzednich epok czerpał pełnymi garściami. Muzyka klasyczna to tysiące kompozytorów, z których każdy próbował odnaleźć swój indywidualny styl i

Czytaj więcej...

W podróży z Beethovenem

98 11 2011 01Niewielu pianistów decyduje się wykonać wprost tytaniczną pracę, by umieścić w swoim repertuarze wszystkie 32 Beethovenowskie sonaty. A co dopiero grać je na cyklach recitali i dwukrotnie wydać na płytach! Jeśli Beethoven mógłby sobie wymarzyć jakiegoś w pełni mu oddanego współczesnego pianistę, to z pewnością byłby nim Rudolf Buchbinder.

Czytaj więcej...