HFM

artykulylista3

 

Rozpusta bez rozkoszy

7173052017 001

Kompozytorzy oper i ich libreciści najczęściej szukają inspiracji w mitologii („Elektra” Straussa), Biblii („Mojżesz i Aron” Schoenberga), klasyce literatury („Eugeniusz Oniegin” Czajkowskiego), wydarzeniach historycznych („Andrea Chénier” Giordana), a nawet w bieżącej polityce („Nixon w Chinach” Adamsa). „Żywot rozpustnika” Igora Strawińskiego (1882-1971) wziął początek z malarstwa. W maju 1947 w Chicago kompozytor obejrzał wystawę dzieł angielskiego artysty Williama Hogartha (1697-1764) i dostrzegł w nich potencjał operowy.

Regulacja głośności w urządzeniach hi-fi

1821052017 001Odkąd pamiętam, w czasie spotkań i technicznych dyskusji o wzmacniaczach czy źródłach, przewijało się pytanie: jaka jest możliwie najlepsza, nie degradująca muzyki, metoda regulacji głośności?
Najlepsza? Nie wiem, ale zagadnienie można rozwiązać na wiele dobrych, jak i nieco gorszych sposobów.

Słoń

elephant 111695 1280Słonie to sympatyczne i bystre zwierzęta. Mają też swoje zwyczaje, czasem niemiłe dla ludzi. Zwłaszcza dwa. Pierwszy to wrodzone predyspozycje do destrukcji porcelany. Drugi – lubią na ucho nadepnąć.
Słoń to wielkie bydlę, więc jak już nadepnie, będzie po herbacie. Człowiek po takiej przygodzie traci zainteresowanie muzyką. Pozostaje często wrażliwy jedynie na rytm, chociaż w skrajnych przypadkach i to przepada. Poszkodowanego osobnika da się łatwo rozpoznać.

Ot, chociażby na rodzinnych imprezach, głównie weselach. Od razu widać, że wujek Janusz musiał być w Afryce, bo kiedy tańczy z ciocią Halinką, to jakoś tak bez związku. Oczywiście, nie małżeńskiego, tylko z muzyką. Jej puls na wujka nie działa zupełnie, bo ma własny, wewnętrzny.

Heca z tortem

cake 2304729 1280Recenzenci sprzętu hi-fi to osoby w towarzystwie dość popularne. Każdy chce nas pytać, co trzeba zrobić, żeby jego telefon grał lepiej niż dotąd. Odnoszę wrażenie, że w latach największej popularności zegarków z melodyjkami takich dziwnych pytań nie zadawano.

Nie jestem audiofilem

music 2016914 1280Już widzę, jak przecieracie oczy i cytujecie klasyka: zdrada, zdrada, zdrada. Podstępne, zimne oczy gada. A więc miałem rację: cała ta pisanina to bełkot, mający na celu nabicie portfeli pazernym producentom złotych kabli. Tymczasem będzie na opak.

Zachowuję twarz gładką i w dobrym stanie

razor 1179458 640Dzisiaj będzie nawoływanie do kupowania taniochy. Państwo zdziwieni? Przez lata przyzwyczaiłem Czytelników, że w tym miejscu naszego miesięcznika można znaleźć wezwania do sybarytyzmu. Żądałem nabywania gramofonów Ad Fontes za miliony, wzmacniaczy Wile za miliardy oraz kolumn rozmaitych krajowych wytwórców za w ogóle niepojęte pieniądze. Nie mówiąc o kablach, z których bezczelnie forsowałem Velum, jak wszyscy wiedzą, robione w piwnicy przez podejrzanych osobników, którzy żądają zapisów w testamencie w zamian za wynik swojej pracy. Ale dzisiaj odsapnę.

Zrobimy sobie przerwę i pogadamy o goleniu.