Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

Nowe testy

czytajwszystkieaktualnosci2

 

Beethoven - 33 Variations on a Waltz by Anton Diabelli

Beethoven

Jean-Claude Henriot (fortepian)
Dux 2011

Interpretacja: k4
Realizacja: k4

Niedawno omawiano na tych łamach album monograficzny Ivana Bellocqa. Jednym z wybornych interpretatorów muzyki współczesnego francuskiego kompozytora i flecisty był tam pianista Jean-Claude Henriot. I oto Henriot, ceniony kameralista, pedagog, a także namiętny brydżysta, znów pojawia się na krążku Duxu – tym razem jako solista i jedyny (oczywiście poza muzyką) bohater nagrania.
Henriot od dziecka wykonywał utwory Beethovena, ale dopiero ostatnio, jako dojrzały artysta (ur. 1948) zdecydował się sięgnąć po słynny cykl wariacji na temat pewnego walca.
Obecnie dostępnych jest wiele nagrań tego dzieła. Ostatnie lata przyniosły świetne albumy Anderszewskiego i Polliniego – interpretacje subtelne, podkreślające integralność cyklu, ukryte w nim bogactwo emocji i ładunek filozoficzny. Czy wykonanie Henriota wnosi coś ciekawego? Owszem. Francuski pianista patrzy na 33 wariacje poprzez rytm: rytm jako mechanizm narracyjny, rytm jako nośnik energii, a nawet okazję do zabłyśnięcia swoistym poczuciem humoru (z wariacji 16 Henriot robi niemal boogie-woogie). Wyostrza kontrasty dynamiczne (np. w wariacji 18). Nie obawia się stawiania akcentów. Nie krępuje się grać forte, ale nie popada w ton bombastyczny. Na takim tle tym większe wrażenie robią fragmenty wyciszone, refleksyjne (wariacja 29) i melancholijne (31).
Lekki pogłos dobrze pasuje do mocnej koncepcji interpretacyjnej Henriota. Beethoven jak krwisty befsztyk? Na pewno znajdą się smakosze.

Autorzy: Hanna i Andrzej Milewscy
Źródło: HFiM 7-8/2012

Pobierz ten artykuł jako PDF