HFM

artykulyskrot3

Jack White - Lazaretto

image-139

XL Recordings 2014

Muzyka: k4
Realizacja: k2

Tego wykonawcy nie trzeba przedstawiać żadnemu fanowi awangardowego rocka, zwłaszcza zaś miłośnikowi grupy The White Stripes. Nie trzeba też specjalnie zachwalać jego muzyki. Ta na „Lazaretto” jest najwyższego lotu. Przemyślana, świetnie opracowana i wykonana, ale równocześnie zadziorna i z pazurem. Jak to u White’a – nie ma słabego utworu. Wszystkich słucha się z przyjemnością. I koniec. Ale zaraz, jeszcze jest miejsce, więc teraz o pewnej ciekawostce związanej z płytą, którą docenią zwłaszcza posiadacze gramofonów. Otóż winylowa wersja albumu zawiera kilka atrakcji, niedostępnych dotąd na czarnych krążkach, a przynajmniej nie w takiej ilości. Na drugiej stronie czarnej płyty igła wędruje… od środka do zewnętrznej krawędzi talerza, czyli odwrotnie niż na tradycyjnych analogach. Czy to nie fajny pomysł? Albo że jeden utwór ma dwa początki – do wyboru? Też niezły bajer! Wstęp może być akustyczny albo elektryczny, a później ścieżki się łączą i dalsza część piosenki w obu przypadkach jest taka sama. To jeszcze nie wszystko. Mamy tu również ukryte dwa nagrania, odtwarzane z prędkościami 45 i 78 obrotów na minutę. A gdyby komuś nadal było mało – niech poświeci od góry na obracającą się płytę. Pojawi się nad nią tajemniczy hologram. Podsumuję z angielska: Wow!

Grzegorz Walenda
Źródło: HFiM 12/2014

Pobierz ten artykuł jako PDF