Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulyskrot3

Chants et danses baroques de l’Amazonie

81-83 02 2012 chantsEtDansesBaroques

Ensamble Moxos/Raquel Maldonado
K617 2011
Dystrybucja: CMD

Interpretacja: k5
Realizacja: k4

Barokowa muzyka z jej charakterystycznym basso continuo jest dla Europejczyków chlebem powszednim. Wrośliśmy w jej tonalność i formę i nawet jeśli nie zawsze jest naszą ulubioną, potrafimy ją docenić i uznać za swoją. Kiedy jednak jedziemy do dalekich krajów, spodziewamy się zupełnie innej tradycji. Potrzeba chwili zastanowienia nad historią odległych miejsc, by opanować zadziwienie, że tam, w gęstych lasach Amazonii, obok trzcinowych bahones, do dziś rozbrzmiewają skrzypce, a ludzie z ochotą grają muzykę zaszczepioną im kilka wieków temu przez europejskich jezuitów.
Projekt zespołu Moxos pokazuje, jak dzisiejsi uczniowie boliwijskiej szkoły muzycznej interpretują nasze zabytki i jak śpiewają własne, nigdy nie spisane pieśni wychwalające chrześcijańskich świętych. A robią to pięknie. Nie zawsze czysto, nie zawsze precyzyjnie, za to z wielkim sercem oraz wiarą w sztukę i Boga. Prości młodzi ludzie, których codziennością jest łowienie ryb czy polowania, zbierają się, by razem muzykować, a ich głosy to cuda w nieskażonej formie.
Szkoda, że nagranie nie może pokazać tanecznego rytuału, który zawsze owym śpiewom towarzyszy. Ale nawet bez tego spotkanie z tą muzyką i tymi ludźmi to niezapomniana podróż w czasie i przestrzeni. Z rękopisami, które z pokolenia na pokolenie przepisywali, gdy oryginały zaczynały niszczeć z powodu pleśni czy upływającego czasu. Z oralną tradycją, która w naszym świecie zdecydowanie zbyt często jest spychana na margines. Płyta – skarb.

Autor: Maciej Łukasz Gołębiowski
Źródło: HFiM 2/2012

Pobierz ten artykuł jako PDF