Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulyskrot3

Dvorak - Symphony no. 9 Cello Concerto

67 03 2013 Dvorak

Orchestra dell’Accademia Nazionale di Santa Cecylia/Antonio Pappano
Mario Brunello (wiolonczela)

EMI 2012
Dystrybucja: EMI

Interpretacja: k3
Realizacja: k3

Obie kompozycje z najnowszego albumu Antonio Pappano powstały, gdy Dworzak zachwycał się Ameryką, a Ameryka nim. Na szczęście, choć zarówno IX symfonia, jak i koncert wiolonczelowy zawierają elementy czysto ilustracyjne, są też utworami wnoszącymi dużo cennej treści do historii swoich gatunków. Oba stały się zresztą szlagierami.
Antonio Pappano w swojej interpretacji symfonii nie próbuje wyważać otwartych drzwi. Podąża śladem poprzedników, dodając od siebie nieco teatralno-filmowy nastrój. To właśnie nastrojowość jest dla Włocha najważniejsza. Czasem się w niej jednak zapomina i stajemy się widzami kiczu, trudnego do zaakceptowania w dziele słowiańskiego kompozytora. Dostajemy dużą dawkę ckliwego piano, zatrzymań akcji i ładnych, choć przesłodzonych kantylen. Z drugiej strony, dyrygent lubuje się w potężnych, ale przyciężkich fortissimach, długich frazach smyczków i grzmiących akordach blachy.
O wiele lepsze wrażenie robi koncert wiolonczelowy. Tam orkiestra sprawnie i muzykalnie dialoguje ze zdolnym, czysto grającym, inteligentnym solistą. Choć i tu nie zabrakło chwil zbytecznego patosu, warto docenić wkład Mario Brunellego w stworzenie spójnej, bardzo przyzwoitej interpretacji ogranego utworu.
Szkoda, że jakość nagrania realizowanego w czasie koncertów jest poniżej oczekiwań. Brakuje szczegółów orkiestry lub, gdy się pojawiają, są niewłaściwie zhierarchizowane. Słyszymy za to oddechy dyrygenta i kasłanie publiczności. Całość brzmi nienaturalnie matowo.

Autor: Maciej Łukasz Gołębiowski
Źródło: HFiM 03/2013

Pobierz ten artykuł jako PDF