HFM

artykulyskrot3

Cafe Luna - Brazylijska podróż Vol. 2

102-103 09 2009 CafeLuna

2009 Luna Music

Interpretacja: k3
Realizacja: k3

Lato się kończy, ale czeka nas jeszcze złota polska jesień (mam nadzieję). Cóż może być lepszego na słoneczne dni niż brazylijska muzyka? Chociaż pojęcie „brazylijskiej muzyki” to właściwie pusta fraza, bo kultura muzyczna tego kraju jest tak bogata, że sprowadzanie jej do jednej etykietki mija się z celem. To trochę tak, jakby powiedzieć „kuchnia europejska”. Potocznie jednak muzyka kraju kawy kojarzy się z bossa novą i wszelkimi odmianami samby.
I tak właściwie podszedł do tematu Szymon Straburzyński – autor opisywanej kompilacji. Tyle tylko, że dzisiejsza bossa nova to już niekoniecznie to, co tworzył kiedyś Antonio Carlos Jobim czy wyśpiewywała Astrud Gilberto. Przekonuje nas o tym np. grupa Kaleidoscopo, otwierająca „Brazylijską podróż”. Do tradycyjnej melodyki bossa novy dodano dyskotekowe „patterny” rytmiczne. Z kolei Fernanda Takai łączy ją całkiem wdzięcznie z produkcją klubową. Fat Family, gdyby nie posługiwali się językiem portugalskim, mogliby uchodzić za amerykańskie gwiazdki r’n’b. Rosalia de Sousa to już muzyka klubowa pełną gębą i jedynie rytmikę zapożyczyła z bossa novy. Ana Caram wprowadza salsowe rozkołysanie do rodzimej rumby, a Ivete Sangalo przemyca pulsujący funk.
Najważniejsze jednak, że cała ta mikstura wprawi nas w dobry nastrój i sprawdzi się na parkiecie. I o to chodzi.

Autor: Marek Romański
Źródło: HFiM 09/2009

Pobierz ten artykuł jako PDF