Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulyskrot3

Lily Allen

LilyAllenGirlsPotrząsanie tyłkiem robi furorę.

Zaledwie parę dni temu poznaliśmy pierwszą po kilkuletniej przerwie autorską piosenkę Lily Allen. Brytyjka opublikowała znakomity, skoczny kawałek "Hard Out Here". Zarówno utwór, jak i towarzyszący mu wideoklip, błyskawicznie zrobiły furorę w sieci!

Zaledwie 12 godzin po premierze, która nastąpiła 12 listopada 2013, wideoklip do "Hard Out Here" przekroczył milion odtworzeń. Kilka dni później, 15 listopada, znakomity filmik wyreżyserowany przez Christophera Sweeneya, obejrzało już ponad 2,5 mln internautów!
Na oficjalnym kanale Lily Allen w serwisie YouTube obrazek skomentowało ponad 11 tys. osób! Co najważniejsze, miażdżącą przewagę mają pozytywne opinie. Również w mediach dziennikarze nie mogą się nachwalić Angielki. "Powrót Lily Allen jest tym, na co świat popu czekał" – napisał recenzent "Buzzfeed". "Lily Allen powraca w wielkiej formie" – zachwyca się "Clash". Zaś prestiżowy serwis Pitchfork komplementując kawałek oraz wideoklip, skomentował przesłanie Angielki następująco: "Ironiczne potrząsanie tyłkiem jest odbiciem seksizmu panującego w biznesie muzycznym".

Wpływowy dziennik "Guardian" bardzo trafnie zauważył, że Lily Allen piosenką "Hard Out Here" celowo chciała wywołać kontrowersje i zachęcić do dyskusji o poważnej sprawie. Pojawiający się w klipie banner "Lily Allen has a baggy pussy" może wydawać się śmieszny. Podobnie scena, w której piosenkarka poddaje się liposukcji. Generalnie, "Hard Out There" tylko z pozoru jest lekką, popową piosenką. Tak naprawdę Lily porusza w tekście poważny problem, jakim jest uprzedmiotowienie kobiet we współczesnej popkulturze, zaś w klipie swe przesłanie ubiera w szatę ironii.

Jak to czasem bywa, artystka została przez niektórych źle zrozumiana, a nawet oskarżona o rasizm, bo erotycznie wyginające się w klipie dziewczyny są w większości czarnoskóre. "Myślałam, że moje przesłanie jest jasne. To piosenka i klip o uprzedmiotowieniu kobiet we współczesnej popkulturze. Nie chcę nikogo obrażać, ale zależy mi na poruszaniu ważnych tematów i na dyskusji" – tłumaczy Lily. Miejmy nadzieję, że Angielka cel osiągnie.

Piosenka "Hard Out Here" jest zwiastunem trzeciej studyjnej płyty Lily Allen, która pojawi się w 2014 roku. Kawałek napisała Lily do spółki ze swoim wypróbowanym współpracownikiem Gregiem Kurstinem (m.in. Ke$ha, P!nk, Kelly Clarkson), który odpowiada także za jego brzmienie.

Przypomnijmy, że Lily Allen ma na koncie płyty "Alright, Still" z 2006 roku (drugie miejsce w ojczyźnie artystki; przeszło 6 mln sprzedanych egzemplarzy na świecie) i wydaną trzy lata później "It's Not Me, It's You" (numer jeden w Wielkiej Brytanii; ponad 2 mln sprzedanych kopii na świecie), a także kilka singli, z których największą popularność zdobyły "Smile" i "The Fear" (obydwa dotarły do szczytu singlowego zestawienia w Wielkiej Brytanii). Artystka była nominowana do Grammy, BRIT Awards oraz MTV Video Music Awards.


Źródło: parlophone