bool(true)

Bowers & Wilkins Pi6

27.03.2025

min czytania

Udostępnij

Bowers & Wilkins Pi6

W „Hi-Fi i Muzyce” 11/2024 opublikowaliśmy test Pi8 – najdroższych w pełni bezprzewodowych słuchawek firmy Bowers & Wilkins. Teraz przyszła pora na drugą nowość w ofercie – stojące niżej w hierarchii Pi6.

W ofercie TWS-ów Bowersa łatwo się połapać, ponieważ starsze modele o walcowatych obudowach noszą nieparzyste numery 5 i 7, natomiast nowsze – 6 i 8. Wybór odpowiednich słuchawek jest też prostszy dzięki temu, że każde z nich grają nieco inaczej.
B&W Pi6 są dostępne w czterech kolorach: grafitowym, jasnoszarym, szaro-zielonym i mlecznoniebieskim. Każdy nosi wyszukaną nazwę, nadaną przez producenta, ale my pozostaniemy przy tych prostych. Do testu trafił egzemplarz w odcieniu jasnoniebieskim i, wbrew obawom, jego kolor wcale nie kojarzy się z bielizną.

W Pi6 zabrakło metalizowanych wstawek maskujących mikrofony.

Budowa

Oba parzyste modele Bowersów mają identyczny kształt obudowy. Różnią się natomiast detalami, określającymi ich pozycję w katalogu. I tak w tańszych Pi6 zabrakło przezroczystych akrylowych płytek na panelach dotykowych, które tworzą wrażenie trójwymiarowości. Druga różnica polega na rezygnacji z metalizowanych siateczek maskujących mikrofony umieszczone w wąskiej szczelinie pomiędzy panelem dotykowym a korpusem. Zamiast nich jest tam zwykły plastik, ale wygląd Pi6 na tym nie ucierpiał. Wciąż odznaczają się elegancją i tylko wyjątkowi szczególarze zrobią z tego zagadnienie. Wszystko inne, czyli kształt korpusu oraz niewielkie silikonowe wypustki stabilizujące pozycję w uszach, pozostało bez zmian. To by było na tyle, jeżeli chodzi o różnice widoczne gołym okiem. Wewnątrz natkniemy się już na większe zmiany.
We flagowych Pi8 zastosowano przetworniki z węglowej plecionki Carbon Cone, wzorowane na kopułkach wysokotonowych z kolumn serii 700. W tańszych Pi6 zastąpiły je głośniczki z biocelulozy. Pod tym terminem kryje się plecionka z nanowłókien o grubości 1/1000 włosa i trójwymiarowej strukturze, przypominającej ludzkie tkanki. Jej unikalne właściwości fizyko-chemiczne są wykorzystywane w medycynie, kosmetologii oraz, jak widać, branży hi-fi. Czy zastąpienie włókna węglowego biocelulozą wyszło słuchawkom na dobre, pokaże odsłuch, ale już teraz możemy zasygnalizować, że Pi6 faktycznie grają nieco inaczej od Pi8. Średnice przetworników w obu modelach są takie same i wynoszą 12 mm. Nie powinno więc być problemów z natężeniem niskich tonów.
Kolejne różnice dotyczą łączności bezprzewodowej. Zarówno w Pi6, jak i Pi8 zastosowano Bluetooth 5.4, z tym że w Pi8 obsługuje on kodeki aptX Lossless i aptX Adaptive, zaś w tańszym modelu – tylko ten ostatni. Natomiast Pi6 nad droższymi górują czasem pracy, który z włączonym trybem ANC sięga ośmiu godzin.
Drugim czynnikiem mogącym przeważyć szalę na korzyść Pi6 jest ich cena, niższa od flagowca o ponad 600 złotych. Pomijam promocje, w związku z którymi w momencie publikacji tego testu sytuacja może wyglądać inaczej.
Ostatnia różnica dotyczy transmitera dźwięku, obecnego tylko w Pi8. I tutaj pojawia się prawdziwy dylemat: czy warto dopłacić kilkaset złotych i w pełni wykorzystywać potencjał słuchawek bezprzewodowych, czy też dać sobie spokój, bo i tak nie będzie się ich używało do słuchania muzyki z innych źródeł niż smartfon? Na tym etapie każdy musi podjąć decyzję sam, choć małą podpowiedź może stanowić charakter brzmienia.

Silikonowe wypustki na korpusach poprawiają trzymanie w uszach.

Wyposażenie i obsługa

Wyposażenie Pi6 nie odbiega od standardu. Poza obowiązkowym kabelkiem zasilającym USB-A/C w pudełku znalazłem cztery komplety silikonowych wkładek. I tyle.
Do konfiguracji przyda się firmowa aplikacja, która, w porównaniu z możliwościami licznej konkurencji, prezentuje się spartańsko. Można w niej przypisać funkcje panelom dotykowym, pobawić się suwakami niskich i wysokich tonów, aktywować opcje zatrzymywania muzyki po wyjęciu jednej słuchawki z ucha… i to w zasadzie wszystko. W zasadzie, ponieważ w aplikacji B&W można obsługiwać serwisy streamingowe Spotify, Tidal, Deezer i Qobuz, oczywiście będąc w tym czasie podłączonym do internetu.
Redukcja szumów
Zanim przejdę do opisu brzmienia, zatrzymam się na chwilę przy aktywnej redukcji szumów. W Pi6 zastosowano ten sam adaptacyjny ANC, co w droższych Pi8, a jego działanie można streścić w trzech słowach: nie ma szału. Słuchawki dość dobrze redukują niskie częstotliwości dobiegające z otoczenia, natomiast sporo średnich i wysokich przedostaje się przez elektroniczną barierę. Nie chodzi tylko o słyszalność zapowiedzi przystanków w środkach komunikacji miejskiej, bo akurat ta cecha okazuje się przydatna, ale odgłosy silników samochodowych i opon sunących po mokrym asfalcie bez problemu docierały do uszu w przerwach pomiędzy utworami. To jednak tylko kropla dziegciu w beczce miodu, którą jest brzmienie Pi6.

Panele dotykowe bez akrylowych płytek.

Wrażenia odsłuchowe

W porównaniu ze znakomitymi Pi8 tańszy model lokuje się po ciemniejszej stronie neutralności. Różnice nie są dramatyczne, ale też ich dostrzeżenie nie stwarza problemu. Nie znaczy to, bynajmniej, że przyciemnienie i lekkie ocieplenie barw odbywają się kosztem detaliczności. Nic z tych rzeczy. Po prostu w Pi6 zdecydowanie śmielej poczynają sobie niskie tony. Bardzo głęboki, a przy tym szybki bas, wolny od oznak dudnienia, wręcz prowokuje do wyszukiwania wrednych realizacji, które mogłyby postawić przed słuchawkami wyzwanie. Po przebrnięciu przez niezgłębione pokłady muzyki filmowej, soulu, nagrań elektronicznych i monotonnej klubowej rąbanki nie znalazłem niczego, co mogłoby skłonić niskie rejestry Bowersów do kapitulacji. O tym, że w ciężkim rocku były prawdziwą lokomotywą ciągnącą utwory, wspominam jedynie z obowiązku.
Przyciemnienie brzmienia najłatwiej zauważyć w średnicy – lekko ocieplonej, bliskiej i fizjologicznej. Zresztą, cały charakter brzmienia Pi6 okazuje się bliższy ciału, także za sprawą nieco węższej sceny stereo. Nie brak jej rozmiaru ani oddechu, ale też nie jest tak niesamowicie szeroka, jak w Pi8. Poziom zbliżony do flagowca utrzymują natomiast wysokie tony. Dzwonki, świsty i szelesty są dokładnie definiowane, a odgłos pocierania miotełkami membrany werbla w „Kind of Blue” Davisa nie przypomina jednostajnego szumu. Znam kilka nietanich zestawów głośnikowych uznanych marek, które pod tym względem wypadają odczuwalnie gorzej od TWS-ów Bowersa.
W związku z powyższym rodzi się pytanie, które słuchawki wybrać: Pi8 czy Pi6? Pomijając, rzecz jasna, różnice w cenie i wyposażeniu. Jeśli słuchacie różnorodnego repertuaru, z dużym udziałem nagrań akustycznych, bez wahania polecam Pi8. Brzmią bardziej uniwersalnie. Dzięki przejrzystszej średnicy przekazują więcej niuansów, a wysmakowane audiofilskie realizacje czarują budową sceny. Jeśli jednak w waszej płytotece dominuje ciężki rock, ambitny pop i inne współczesne gatunki, lepsze będą Pi6. Niestraszne im najbardziej odjechane dziwolągi, ale nawet gdy przypadkiem traficie na akustyczną balladę, smętne rzępolenie na skrzypkach czy jazzowe wygibasy, słuchawki nie uciekną z krzykiem, lecz szeroko otworzą drzwi do świata dźwięków.

Etui.

Konkluzja

Po przetestowaniu Pi6 mamy już komplet recenzji w pełni bezprzewodowych słuchawek B&W. Trudno je polecać w ciemno, ponieważ różnią się budową, brzmieniem, ceną i wyposażeniem. Gdybym miał wybrać jedne dla siebie, skłaniałbym się ku Pi8. Wam sugeruję przesłuchać oba modele i dopiero na tej podstawie podjąć decyzję. Tylko za długo się nie zastanawiajcie, bo jeśli Bowers opracuje kolejne TWS-y, całą zabawę trzeba będzie zaczynać od nowa.

 

Mariusz Zwoliński
Hi-Fi i Muzyka 02/2025

Bowers & Wilkins Pi6

Cena

1099 zł

Dane techniczne

Konstrukcja

dokanałowa, zamknięta

Skuteczność

b.d.

Impedancja

b.d.

Pasmo przenoszenia

b.d.

Zniekształcenia

b.d.

Masa

7 g (słuchawki), 46 g (etui)

Przeczytaj także

14.02.2026

Testy

Przedwzmacniacze gramofonowe

Soulnote E-2

09.02.2026

Testy

Wzmacniacze dzielone

Vincent SP-T700

Quad Revela 1

04.02.2026

Testy

Kolumny

Quad Revela 1

30.01.2026

Testy

Słuchawki

Bowers & Wilkins Px8 S2

Sennheiser HDB 630

29.01.2026

Testy

Słuchawki

Sennheiser HDB 630

24.01.2026

Testy

Słuchawki

Meze Audio 99 Classics

22.01.2026

Testy

Słuchawki

JBL Sense Pro

Audio Note P3 Silver Signature Tonmeister

19.01.2026

Testy

Końcówki mocy

Audio Note P3 Silver Signature Tonmeister