bool(false)

Usher N-6300

22.06.2014

min czytania

Udostępnij

Tajwańska firma Usher powstała w 1972 roku. Działalność rozpoczęła od serwisu urządzeń high-endowych.

Już w 1974 Tsai Lien Shui – założyciel i dyrektor – rozwinął przedsiębiorstwo tak, że stało się największym wytwórcą sprzętu na Tajwanie. Wyposażył je też w najnowocześniejszy sprzęt pomiarowy. Nazwę Usher klienci zobaczyli dopiero w roku 1979, głównie na wzmacniaczach dzielonych pracujących w klasie A. W 2001 firma debiutowała w USA na wystawie C.E.S. i wkrótce jej produkty trafiły na rynki całego świata. Tajwan kojarzy się nam z tanimi urządzeniami i zapleczem siły roboczej. Tymczasem Usher przyjął zupełnie inną taktykę, choć z racji rodowodu na pewno nie było mu łatwo. Musiał zdobywać klientów jakością i przystępnymi cenami. Z czasem się to udało.

Budowa

Skrzynki są zrobione z grubego MDF-u, pokrytego fornirem. Do wyboru jest orzech, brzoza i kilka gatunków egzotycznych. Klasa montażu, precyzja i wreszcie efekt wizualny nie ustępują dokonaniom włoskich czy duńskich stolarzy, a zaokrąglone skrzynki świadczą, że firma opanowała technologię gięcia MDF-u. Nie znajdziecie tu ani jednej niedoskonałości. Monitory wyglądają high-endowo i jeżeli mają się z czymś kojarzyć, to z luksusem.

42-43 12 2013 02Głośniki własnej produkcji. Potężne magnesy.

Podobnie gniazda głośnikowe. Dwie pary złoconych, zalanych plastikiem zacisków zamontowano w efektownej mosiężnej płytce. N-6300 jest układem dwudrożnym, opartym na własnych głośnikach Ushera. Nisko-średniotonowy ma średnicę 18 cm i przypomina Scan Speaka. Jego membranę zrobiono z papieru i zawieszono na gumowym resorze. Napędza ją 11 cm magnes z dużą cewką. Górę pasma odtwarza 28 mm kopułka zabezpieczona metalową siatką zamontowaną na stałe. Układ jest wentylowany bas-refleksem wyprowadzonym do przodu w formie wąskiej szczeliny. Monitory mają przyjazne parametry, ale lubią mocne wzmacniacze. Niespecjalnie przepadają natomiast za półką, dlatego do ceny warto od razu doliczyć porządne podstawki.

Podobnie jak w przypadku Chario, pomiędzy dwoma Usherami widać spore różnice. Wyższy model powstał dla osób mających inne oczekiwania. Można powiedzieć, że są to głośniki do innej muzyki. Bo w kwestii jakości, ogólnie wielkiej różnicy nie ma.

Wrażenia odsłuchowe

W porównaniu z V-601 mamy o włosek lepszą przejrzystość. W tym względzie monitory zachowują się… jak na monitory przystało. W końcu ludzie kupują głośniki podstawkowe po to, żeby mieć czytelną fakturę, dobrą przestrzeń i naturalność. Ushery nie oszałamiają niczym specjalnym. Pierwsze wrażenie to prawidłowa barwa i zdrowy, nie wydziwiony dźwięk. To obiecujący początek, bo jeżeli jakaś cecha zachwyca w pierwszych minutach, to często potem męczy albo nudzi.

42-43 12 2013 03Gniazda w mosiężnej płytce.

Górny podzakres basu jest w N-6300 lekko cofnięty, dzięki czemu muzyka zyskuje czytelność. Ogólnie jest jaśniej, czyściej i lżej, bo niskie tony nie maskują średnicy ani nie wpływają na jej barwę. Za to niższe obszary są lekko wysunięte do przodu, przez co dół z klawisza nabiera niekiedy zaskakującej potęgi. Temperatura średnicy jest dokładnie na środku skali. Nie zauważyłem ani specjalnego ocieplenia, ani chłodu. Dzięki temu głośniki pozostają uniwersalne, zarówno w odniesieniu do repertuaru, jak i towarzyszącej elektroniki. W centrum pasma zachowano zresztą najlepszą przeźroczystość. Słychać to doskonale w solówce organów Hammonda na przedostatniej płycie Dream Theater. Linia melodyczna lubi się zamazywać. Miało to miejsce choćby na Missionach czy tańszych Chario, natomiast Usher daje wgląd w przebieg melodyczny i harmoniczny, nie preferując przy tym szalejących gitar. Góra jest lekko metaliczna i nie ma tego kolorytu, co 28-mm kopułka z Italii czy Scan Speak RLS-a, ale przekazuje wystarczającą ilość informacji.

Ushery mają jedną ważną zaletę: grają wyraźnie, gdy jest bardzo cicho. Wszystkie zestawy mają coś, co można określić jako „punkt otwarcia”. Poniżej niego coś „dusi” fale, narzuca na skrzynki koc. To niby nie decyduje o jakości kolumn, sprawia jednak, że nasze życie jest albo łatwe, albo musimy się zmagać z jego prozą. Nie zawsze przecież możemy odkręcić gałkę tak, jak byśmy chcieli. Mistrzyniami w tej dziedzinie są Wilsony Sophia III. Pokazują fenomenalną dynamikę, wyrazistość i różnicowanie barw niemal na granicy słyszalności. Usher ma punkt otwarcia bardzo, bardzo nisko. Dzięki temu muzyki można słuchać z przyjemnością, nawet kiedy sąsiedzi już śpią. Z drugiej strony, gdy zechcemy zagrać głośno, N-6300 nie muli ani nie jazgocze. Pasmo jest tu skrojone z wyobraźnią i wyczuciem.

Konkluzja

Intrygujące „rockowe” monitory.

42-43 12 2013 T

Maciej Stryjecki
Hi-Fi i Muzyka 12/2013

Usher N-6300

Przeczytaj także

14.02.2026

Testy

Przedwzmacniacze gramofonowe

Soulnote E-2

09.02.2026

Testy

Wzmacniacze dzielone

Vincent SP-T700

Quad Revela 1

04.02.2026

Testy

Kolumny

Quad Revela 1

30.01.2026

Testy

Słuchawki

Bowers & Wilkins Px8 S2

Sennheiser HDB 630

29.01.2026

Testy

Słuchawki

Sennheiser HDB 630

24.01.2026

Testy

Słuchawki

Meze Audio 99 Classics

22.01.2026

Testy

Słuchawki

JBL Sense Pro

Audio Note P3 Silver Signature Tonmeister

19.01.2026

Testy

Końcówki mocy

Audio Note P3 Silver Signature Tonmeister