The Rolling Stones – Sticky Fingers

17.01.2016

min czytania

Udostępnij

Ronboy Rhymes Inc. 2015

Muzyka:k4 Realizacja:k4 Tego wznowienia nie można pominąć. Zwłaszcza że pojawia się wraz z atrakcyjnym materiałem dodatkowym. „Sticky Fingers” to jeden z najlepszych albumów Stonesów. Zamieszczone na nim nagrania są kwintesencją stylu niezmordowanych królów rockandrolla. Jest w nich wszystko, z czego kapela słynie, a nawet więcej. Bo w drugiej części „Can’t You Hear Me Knocking” Mick Taylor gra jak Carlos Santana. Poza tym słyszymy genialną sekcję rytmiczną w składzie Charlie Watts i Bill Wyman oraz mistrza gitarowych riffów, Keitha Richardsa. No i oczywiście jest on, Mick Jagger ze swym talentem wokalnym. Czy może być lepiej? Otóż może. Wśród bonusów mamy otwierający album „Brown Sugar”, tyle że z udzia- łem Erica Claptona. Coś wspaniałego! Okazuje się, że ideał można poprawić. Zresztą, nie tylko w przypadku dodanej wersji „Brown Sugar” Jagger i jego koledzy przeszli samych siebie. Podobną, a kto wie, czy nawet nie większą niespodzianką, jest akustyczna odsłona „Wild Horses”. Partie gitarowe zapierają dech w piersiach; Richards i Taylor robią cuda. Na albumie znalazło się też kilka nagrań koncertowych, a w spodniach na okładce wersji winylowej nie zabrakło prawdziwego suwaka. Szkoda tylko, że na czarnych krążkach nie postarano się o audiofilskie tłoczenie, co poprawiłoby jakość dźwięku. Grzegorz Walenda
Źródło: HFiM 07-08/2015

Przeczytaj także

20.04.2026

Muzyka

Sylwetki / monografie

Gil Evans – alchemia koloru

13.04.2026

Muzyka

Wydarzenia

Miasto, teatr, scena

10.03.2026

Muzyka

Płyty roku

Płyty roku 2025

16.02.2026

Muzyka

Fonografia

Czekamy na Grammy 2026

14.01.2026

Muzyka

Fonografia

Przeboje na ekranie

Legendarne sprzęty: rozkwit i zmierzch analogu, cz. 6

05.01.2026

Muzyka

Historie

Legendarne sprzęty: rozkwit i zmierzch analogu, cz. 6

30.12.2025

Muzyka

Wydarzenia

Sanatorium „Fryderyk”

17.12.2025

Muzyka

Fonografia

Śpiewy historyczne