Mors Principium Est – Embers Of A Dying World

29.09.2017

min czytania

Udostępnij

AFM 2017

Muzyka:k4 Realizacja:k4

Choć melodyjny death metal kojarzy się głównie z bardziej nastrojowymi dziełami Insomnium, to warto zajrzeć także na jego drugi, bardziej energiczny biegun. Tam króluje Mors Principium Est. Szybko, gęsto i z rozmachem – taka dewiza przyświeca zespołowi. Gitarowe riffy przemycają do muzyki zatrzęsienie zapadających w pamięć motywów, a dzięki ich intensywności nie ma wątpliwości, że ten gatunek dalej ma coś wspólnego z „prawdziwym” death metalem. „Embers of a Dying World” utrzymuje wszelkie standardy, dzięki którym zespół zdobył fanów. Aby uniknąć oskarżeń o powtórki, muzycy przemycili kilka urozmaiceń. Usłyszymy wpływy doom metalu, żeński śpiew czy dużo gęściej niż dotychczas rozsiane partie chóru i orkiestry. Trudno znaleźć choćby jeden utwór, w którym nie pojawiłby się akcent symfoniczny. Dzięki temu brzmienie stało się bogatsze, a ciągła akcja, z której muzycy byli znani, zagęściła się jeszcze bardziej. „Embers of a Dying World” to świetne rozwinięcie wszelkich dotychczasowych pomysłów zespołu. I choć album momentami lekko zwalnia, to dzięki temu wprowadza więcej różnorodności, której wcześniej mogło nieco brakować.

Karol Wunsch
Źródło: HFiM 06/2017

Przeczytaj także

14.01.2026

Muzyka

Fonografia

Przeboje na ekranie

Legendarne sprzęty: rozkwit i zmierzch analogu, cz. 6

05.01.2026

Muzyka

Historie

Legendarne sprzęty: rozkwit i zmierzch analogu, cz. 6

30.12.2025

Muzyka

Wydarzenia

Sanatorium „Fryderyk”

17.12.2025

Muzyka

Fonografia

Śpiewy historyczne

12.12.2025

Muzyka

Sylwetki / monografie

Brian Wilson – amator plażowania

10.12.2025

Muzyka

Pop-rock

Little Feat – Strike Up the Band

02.12.2025

Muzyka

Fonografia

Nowości i zaszłości, jesień 2025, cz. 2

30.11.2025

Muzyka

Pop-rock

The Flower Kings – Love