Hurt – Załoga G

25.08.2012

min czytania

Udostępnij

Luna Music 2010

Interpretacja: k1 Realizacja: k2

Wydanie „Załogi G” grupy Hurt jawi się jako posunięcie bądź artystycznie kuriozalne, bądź ocierające się o marketingowe szalbierstwo. Nie chodzi nawet o jakość tego wydawnictwa. Nie najlepsza produkcja wszak dodaje alternatywnego charakteru, a proste melodie i infantylne teksty śpiewane przez 35-latka wciąż mogą przypadać do gustu części młodzieży. To raczej sposób, w jaki Hurt próbuje odgrzać nie pierwszej świeżości danie, budzi wyraźny niesmak. Album składa się z dwóch krążków: reedycji płyty „Czat” z 2005 roku oraz rejestracji promującego ją koncertu z radiowej Trójki. Wśród 15 utworów „live” usłyszymy więc aż dziewięć kompozycji znanych ze studyjnej części wydawnictwa – przyzwoicie wykonanych, ale nieszczególnie różniących się od pierwowzorów; poza tym słabo wyprodukowanych. Po co tworzyć taką kompilację? Chyba nie tylko po to, by pokazać, że pięć lat temu zespół radził sobie z odtwarzaniem własnych piosenek na scenie? O co w ogóle chodzi Maciejowi Kurowickiemu i jego kolegom? Jak zrozumieć ten dziwny zwrot ku przeszłości? Co z materiałem z nowszych płyt, choćby z albumu, nomen omen, „Nowy początek”, którego tytuł obiecywał zgoła co innego niż rozpaczliwy powrót do czasów komercyjnego sukcesu grupy? Obawiam się, że odpowiedź na te pytania nie ma nic wspólnego ze szczerością, o której śpiewa wokalista Hurtu.

Autor: Bartosz Szurik
Źródło: HFiM 01/2011

Przeczytaj także

13.04.2026

Muzyka

Wydarzenia

Miasto, teatr, scena

10.03.2026

Muzyka

Płyty roku

Płyty roku 2025

16.02.2026

Muzyka

Fonografia

Czekamy na Grammy 2026

14.01.2026

Muzyka

Fonografia

Przeboje na ekranie

Legendarne sprzęty: rozkwit i zmierzch analogu, cz. 6

05.01.2026

Muzyka

Historie

Legendarne sprzęty: rozkwit i zmierzch analogu, cz. 6

30.12.2025

Muzyka

Wydarzenia

Sanatorium „Fryderyk”

17.12.2025

Muzyka

Fonografia

Śpiewy historyczne

12.12.2025

Muzyka

Sylwetki / monografie

Brian Wilson – amator plażowania