Death Angel – The Evil Divide

26.01.2017

min czytania

Udostępnij

Nuclear Blast 2016

Muzyka:k4 Realizacja:k4 Dzięki swoim najnowszym wydawnictwom Death Angel wysuwają się na czoło stawki tradycyjnych kapel thrash metalowych. Pomimo braku większych innowacji, począwszy od „The Art Of Dying” zespół utrzymuje wysoki poziom. „The Evil Divide” to kontynuacja tej drogi. Muzycy nie mieli zamiaru mieszać w tradycyjnej formule. Siła albumu leży więc w jakości kompozycji i wykonania. Gitarowe riffy zapadają w pamięć i ukazują wspaniałe umiejętności techniczne wykonawców. Utwory, choć niezbyt odkrywcze, nie stoją w miejscu ani nie powodują ziewania. Znajdziemy tu typowe, pędzące na złamanie karku, kompozycje, które przypominają o punkowych korzeniach gatunku. Do tego stonowane, melodyjne ballady i utwory skupione na popisach technicznych lub solówkach. Zamiast powtarzać te same zagrywki, gitarzyści starają się wzajemnie uzupełniać. Basista nie chowa się w cieniu, lecz dorzuca od siebie ciekawe motywy albo podsuwa godne uwagi linie basowe. Czyste nagranie należycie podkreśla jakość wykonania i zwraca uwagę na atuty zespołu. Ścieżki się nie zlewają, a brzmienie pozostaje przejrzyste. Death Angel prezentują tu szczyty możliwości tradycyjnego thrashu. Trudno byłoby uzyskać lepsze rezultaty bez istotnych ingerencji w konwencję.

Karol Wunsch
Źródło: HFiM 10/2016

Przeczytaj także

Legendarne sprzęty: rozkwit i zmierzch analogu, cz. 6

05.01.2026

Muzyka

Historie

Legendarne sprzęty: rozkwit i zmierzch analogu, cz. 6

30.12.2025

Muzyka

Wydarzenia

Sanatorium „Fryderyk”

17.12.2025

Muzyka

Fonografia

Śpiewy historyczne

12.12.2025

Muzyka

Sylwetki / monografie

Brian Wilson – amator plażowania

10.12.2025

Muzyka

Pop-rock

Little Feat – Strike Up the Band

02.12.2025

Muzyka

Fonografia

Nowości i zaszłości, jesień 2025, cz. 2

30.11.2025

Muzyka

Pop-rock

The Flower Kings – Love

11.11.2025

Muzyka

Fonografia

Nowości i zaszłości, jesień 2025, cz. 1