Coal Chamber – Rivals

24.01.2016

min czytania

Udostępnij

Red Bull Records 2015

Muzyka:k4 Realizacja:k4 Odkopywanie trupa nu-metalu w żadnym wypadku nie mogło się skończyć dobrze. Nikogo więc nie zaskoczę stwierdzeniem, że słuchanie „Rivals” to strata czasu. Potworne albumy przyjmują wiele postaci. Na tym na przykład nie ma absolutnie nic, co uzasadniałoby po- święcenie mu więcej niż pięciu minut. Każdy kawałek brzmi tak samo jak poprzedni, nie wspominając o tym, jak mało dzieje się wewnątrz samych kompozycji. Riffy gitarowe zostały napisane wręcz prostacko i za sukces można uznać użycie w nich więcej niż dwóch dźwięków. Brak jakichkolwiek soló- wek także nie pomaga. Semigrowle Deza Fafaray przestają bawić, gdy tylko się zorientujemy, że nie zamierza on w jakikolwiek sposób urozmaicać wokali. Natomiast sekcja rytmiczna desperacko stara się nie zwrócić na siebie uwagi. Porażka jest sromotna. Nawet najsłabszym zespołom tego nurtu zdarza- ło się przemycić na płycie choć jedną wartą zapamiętania piosenkę. „Rivals” to droga przez mękę, bez choćby jednego interesującego momentu. W ostatecznym rozrachunku „Coal Chamber” nie zalicza się nawet do kategorii płyt tak złych, że aż zabawnych. Jest to najzwyczajniej nieciekawy album. Karol Wunsch
Źródło: HFiM 07-08/2015

Przeczytaj także

12.12.2025

Muzyka

Sylwetki / monografie

Brian Wilson – amator plażowania

10.12.2025

Muzyka

Pop-rock

Little Feat – Strike Up the Band

02.12.2025

Muzyka

Fonografia

Nowości i zaszłości, jesień 2025, cz. 2

30.11.2025

Muzyka

Pop-rock

The Flower Kings – Love

11.11.2025

Muzyka

Fonografia

Nowości i zaszłości, jesień 2025, cz. 1

03.11.2025

Muzyka

Sylwetki / monografie

Mark Knopfler – zakochany w gitarach

03.11.2025

Muzyka

Pop-rock

Counting Crows – Butter Miracle, The Complete Sweets!

Legendarne sprzęty: gitary Gibsona, cz. 5

28.10.2025

Muzyka

Historie

Legendarne sprzęty: gitary Gibsona, cz. 5