Between The Buried & Me- Coma Ecliptic

16.02.2016

min czytania

Udostępnij

Metal Blade 2015

Muzyka:k4 Realizacja:k4 Z każdym następnym albumem Between The Buried & Me coraz bardziej odcinali się od metalcore’u, jednocze- śnie wchodząc na terytorium progresywne. „Coma Ecliptic” to zwieńczenie tej przemiany, a równocześnie najłagodniejszy album zespołu. Kompozycje są wyjątkowo złożone, naszpikowane interesującymi pomysłami i zupełnie nieprzewidywalne. W utworach rozwija się równolegle po kilka linii melodycznych. Niemożliwe jest wyłapanie wszystkich motywów przy pierwszym przesłuchaniu. Chociaż utwory nie są krótkie, to żaden nie trwa dłużej niż dziesięć minut. Wszystkie są zwarte, dopracowane, bez zbędnych zapychaczy. Instrumentaliści spisali się znakomicie. Partie gitarowe ukazują umiejętności wykonawców. Są zarówno chwytliwe, jak i złożone. Basista także nie traci okazji, by zabłysnąć. Jego linie melodyczne bywają nawet bardziej zajmujące niż gitarowe. Atrakcji dostarcza też perkusista, ale największą gwiazdą albumu i tak pozostają klawisze. Nagłe pojawienie się organów Hammonda, elektronicznych wstawek czy pianina wspaniale urozmaica brzmienie. „Coma Ecliptic” to najlepszy album Between the Buried & Me. To obowiązkowa pozycja w płytotece każdego fana metalu progresywnego. Karol Wunsch
Źródło: HFiM 09/2015

Przeczytaj także

14.01.2026

Muzyka

Fonografia

Przeboje na ekranie

Legendarne sprzęty: rozkwit i zmierzch analogu, cz. 6

05.01.2026

Muzyka

Historie

Legendarne sprzęty: rozkwit i zmierzch analogu, cz. 6

30.12.2025

Muzyka

Wydarzenia

Sanatorium „Fryderyk”

17.12.2025

Muzyka

Fonografia

Śpiewy historyczne

12.12.2025

Muzyka

Sylwetki / monografie

Brian Wilson – amator plażowania

10.12.2025

Muzyka

Pop-rock

Little Feat – Strike Up the Band

02.12.2025

Muzyka

Fonografia

Nowości i zaszłości, jesień 2025, cz. 2

30.11.2025

Muzyka

Pop-rock

The Flower Kings – Love