Ucho. Otwarte 24 h

24.09.2021

min czytania

Udostępnij

„Żadna inna forma sztuki nie wiąże ludzi w sposób tak mocny z granicami rozumu, żadna nie jest w stanie tak mocno, tak intensywnie wytwarzać ludzkich i nie-ludzkich wspólnot, wreszcie żadna nie prowadzi tak daleko w głąb cielesności i w głąb reguł kierujących ludzkim rozumem” – tak pisze o muzyce Jakub Momro w książce „Ucho nie ma powieki”.

 

To publikacja z serii „Hermeneia” Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego, w ramach której ukazują się prace wszechstronnie analizujące zjawiska kultury i interpretujące je wielogłosowo. Wielogłos, czyli polifonia, czyli jedno z podstawowych pojęć muzycznych, ma też odniesienie do pokolenia humanistów wykształconych u progu wieku XXI, śmiało przekraczających granice dyscyplin naukowych i dziedzin artystycznych – uczonych operujących narzędziami z różnych tradycji badawczych. Jakub Momro (ur. 1979), z wykształcenia filozof i literaturoznawca, profesor UJ, jest typem takiego właśnie humanisty otwartego na kontekst. Podejmując rozważania o muzyce, zajmuje się też fenomenem słuchu i słuchania (antropologia ucha), społecznym funkcjonowaniem muzyki i relacjami muzyki z innymi sztukami (literatura, film). Już w pierwszym przywołanym przykładzie (powieść „Pianistka” Elfriede Jelinek) pokazuje, jak struktura narracji i deficyty osobowościowe bohaterów są nierozerwalnie związane z miejscem muzyki w ich życiu, z postrzeganiem idiomu danych kompozytorów i wizji odczytania konkretnych utworów. Postaci stworzone przez Jelinek parają się muzyką profesjonalnie, ale w świecie dźwięków (a muzyka współczesna utożsamia się z całym sonorystycznym uniwersum) zanurzeni jesteśmy wszyscy. I stąd tytuł omawianej tu książki. Momro wyjaśnia: „[…] uszy słyszą, zanim wiemy cokolwiek, a nawet zanim pojawi się krzyk czy oddech. Ucho nie ma powieki, więc słyszy bezustannie. Nasze słuchanie to tylko przerwy i cudowne niezborności, pauzy w muzyce i w naszych mechanizmach percepcyjnych – to czas zatrzymany i chaotyczny, z którego coś, jeszcze nieznanego i niezrozumiałego, się wyłania”. Przedmiotem „słuchowych” refleksji autora stają się utwory muzyczne, literackie i filmowe z różnych epok i nurtów estetycznych. Podziw dla kreatywności współczesnej performerki Meredith Monk, błyskotliwe uwagi filozoficzne o operze Arnolda Schoenberga „Mojżesz i Aaron”, świeże „spojrzenie uchem” na „Cierpienia młodego Wertera” Goethego i na trochę zapomniany film Rainera Wernera Fassbindera „Berlin Alexanderplatz” – to tylko kilka przystanków na szlaku erudycyjnego dyskursu. To nie jest książka łatwa i potoczysta, ale lektura choćby kilku rozdziałów, a nawet fragmentów, może – oprócz tytułowych uszu – otworzyć szerzej także oczy melomanów i uświadomić, jak pięknie złożonym, jak wielowarstwowo uwikłanym i tajemniczo brzęczącym obiektem jest muzyka. Jakub Momro: Ucho nie ma powieki. Dźwiękowe sceny pierwotne Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2020 Liczba stron: 592

 

Hanna Milewska

Hi-Fi i Muzyka 05/2021

Przeczytaj także

14.01.2026

Muzyka

Fonografia

Przeboje na ekranie

Legendarne sprzęty: rozkwit i zmierzch analogu, cz. 6

05.01.2026

Muzyka

Historie

Legendarne sprzęty: rozkwit i zmierzch analogu, cz. 6

30.12.2025

Muzyka

Wydarzenia

Sanatorium „Fryderyk”

17.12.2025

Muzyka

Fonografia

Śpiewy historyczne

12.12.2025

Muzyka

Sylwetki / monografie

Brian Wilson – amator plażowania

10.12.2025

Muzyka

Pop-rock

Little Feat – Strike Up the Band

02.12.2025

Muzyka

Fonografia

Nowości i zaszłości, jesień 2025, cz. 2

30.11.2025

Muzyka

Pop-rock

The Flower Kings – Love