15.04.2013
min czytania
Udostępnij
Karol Kozłowski (tenor) Jolanta Pawlik (fortepian) Dux 2012
Poeta Wilhelm Müller zmarł, zanim Franz Schubert w kongenialny sposób umuzycznił dwa cykle wierszy – „Die Schöne Müllerin” i „Winterreise”. Schubert mógłby powiedzieć, trawestując słowa Müllera: „Moje pieśni wiodą papierową egzystencję, póki śpiewak i pianista nie tchną w nie życia”. I oto dwoje polskich wykonawców wybornie tego dokonało. Młody tenor Karol Kozłowski i ceniona kameralistka Jolanta Pawlik, w ramach konstrukcji dramaturgicznej ciągu 20 utworów, każdą pieśń potraktowali jak osobną opowieść o wydarzeniach, emocjach i nastrojach. Cyzelują szczegóły. Wydobywają niuanse dynamiki i tempa. Przemyślana koncepcja interpretacji i świetna technika oddechowa pozwalają śpiewakowi bawić się długą, elastyczną frazą, kształtować barwę każdego słowa, a nawet sylaby. Kozłowski rzeźbi głos (wszak z wykształcenia jest także rzeźbiarzem) – od parlanda i Sprechgesangu, poprzez liryczną kantylenę, aż do ekstatycznego wołania. Elegancja i lekkość ozdobników, perfekcja wymowy niemieckiej (dzięki której wykonanie „Ungeduld” może przybrać iście karkołomne tempo) to kolejne walory wokalisty. Wraz z pianistką stanowią jeden organizm – tak twórczy i zgrany, że nawet w prostej, otwierającej cykl „Wędrówce” każda zwrotka brzmi inaczej, a cudownie delikatne zwolnienie przed frazą „Das Wandern”, rozkołysany wstęp „Die Liebe Farbe” i crescendo w „Trockne Blumen” to dla miłośników Schuberta będą chwile najwyższego zadziwienia. Wybitne nagranie.
Autor: Hanna i Andrzej Milewscy
Źródło: HFiM 10/2012
Przeczytaj także