23.08.2012
min czytania
Udostępnij
Vadim Repin (skrzypce) Nikolai Lugansky (fortepian) Deutsche Grammophon 2010 Dystrybucja: Universal Music Polska
„Nie nagrywa się płyty tylko po to, żeby się odróżnić [od setek innych nagrań]. To dokument dwóch ludzi, którzy razem występują i kochają tę muzykę. To jedyny dokument, jaki możemy po sobie zostawić” – mówi pianista Nikołaj Ługański, który wraz z Wadimem Riepinem zarejestrował album z trzema sonatami skrzypcowymi – Leoša Janáčka, Edvarda Griega i Césara Francka. Wspólnie wybrali utwory, które uwielbiają grać i ułożyli z nich program na wzór recitalu koncertowego. Jak twierdzi Riepin, trudno znaleźć trzy sonaty romantyczne bardziej różniące się od siebie, fascynujące słuchacza tak różnymi cechami. Sonata Janáčka jest utkana z ulotnych wrażeń, trzepotów skrzydeł motyla, powiewów wiatru. Mnóstwo tu tryli, mordentów, pizzicata, drobnych wartości rytmicznych, dynamiki piano i diminuendo. „II Sonata” Griega to ciemny świat silnych doznań i skrajnych emocji. Ciekawie brzmi posępna „kujawiakowa” część środkowa. W sonacie A-dur Francka współistnieją natomiast dwa żywioły – narracji i refleksji, a rozmach i złożoność konstrukcji utworu budzą podziw. Podziwu godna jest również maestria i energia wykonania, uchwycona przez realizatorów. Riepin (skrzypce Guarneriego z 1743 roku) i Ługański grają jak natchnieni, w maksymalnej koncentracji, dopracowując każdy szczegół artykulacji i idealnie synchronizując każde wejście, każdy zwrot tempa. Album tych instrumentalistów pokazuje, czym w muzyce jest synergia interpretacji, synergia piękna.
Autor: Hanna i Andrzej Milewscy
Źródło: HFiM 03/2011
Przeczytaj także