Stephan Micus – Inland Sea

19.01.2018

min czytania

Udostępnij

Blue Note 2017

Muzyka:k4 Realizacja:k3

Przy „Inland Sea” naprawdę można odpłynąć. Włączamy odtwarzacz, przestrzeń zaczynają wypełniać dźwięki o niespotykanych barwach, czas zwalnia, świat staje się lepszy. Słowem: pełna harmonia. Stephan Micus, niestrudzony poszukiwacz muzycznego Graala, multiinstrumentalista, kompozytor i wokalista, po raz kolejny podarował nam genialny solowy album, nagrany przy użyciu egzotycznego instrumentarium. Ze swej bogatej kolekcji wybrał balanzikom, nyckelharpę, dwie cytry i shakuhachi. Brzmienie japońskiego fletu wyłapiemy bez trudu, natomiast pozostałe instrumenty są już mniej oczywiste. Najbardziej uwiodła mnie nyckelharpa, konstrukcja smyczkowo-„klawiszowa”, pochodząca ze Skandynawii. Jej niebiański ton przypomina lirę korbową i violę d`amore, razem wzięte. Stosując technikę multitracków, mistrz wyczarował utwory („Haze”, „Dawn”, „Dusk”) o polifonicznej fakturze i niestabilnej tonalności, mogącej się kojarzyć z przełomem średniowiecza i renesansu. Płyną swobodnie poza metrum i pulsem rytmicznym. W innych kompozycjach (polecam finałową „Nurię”) Micus nawiązuje do nurtu world music. Nie próbuje jednak adaptować muzyki z konkretnych zakątków globu i ma wystarczający potencjał do kreowania własnych światów. Album nieprawdopodobny, ukazujący ogrom umiejętności Stephana Micusa, jego kulturę, erudycję i smak.

Bogdan Chmura
Źródło: HFiM 10/2017

Przeczytaj także

13.04.2026

Muzyka

Wydarzenia

Miasto, teatr, scena

10.03.2026

Muzyka

Płyty roku

Płyty roku 2025

16.02.2026

Muzyka

Fonografia

Czekamy na Grammy 2026

14.01.2026

Muzyka

Fonografia

Przeboje na ekranie

Legendarne sprzęty: rozkwit i zmierzch analogu, cz. 6

05.01.2026

Muzyka

Historie

Legendarne sprzęty: rozkwit i zmierzch analogu, cz. 6

30.12.2025

Muzyka

Wydarzenia

Sanatorium „Fryderyk”

17.12.2025

Muzyka

Fonografia

Śpiewy historyczne

12.12.2025

Muzyka

Sylwetki / monografie

Brian Wilson – amator plażowania