Piotr Wyleżoł – Improludes

10.09.2015

min czytania

Udostępnij

Hevhetia 2014

Muzyka:k4 Realizacja:k2 Solowy album pianisty Piotra Wyleżoła zawiera utwory inspirowane klasyką i jazzem. Tytuł nie jest przypadkowy – improwizowane formy budzą skojarzenia z romantycznymi preludiami i etiudami. „Improludes” to muzyka niezwykłej urody. Pełna pomysłów, żywej, motorycznej rytmiki, kolorów i wyrafinowanej harmonii (liczne, szybko następujące po sobie modulacje przyprawiają o zawrót głowy). Wszystkie kompozycje zostały dopracowane w każdym calu. Słucha się ich z prawdziwą przyjemnością. Mnie szczególnie ujęły trzy: „Improludes in E” – w charakterze trochę prokofiewowski, z kapitalnym operowaniem materiałem tematycznym i zmieniającymi się planami dźwiękowymi; „Improludes X” – chyba najbardziej jazzowy (swingujący) na całym albumie oraz „Improludes opus Zero”, nawiązujący bezpośrednio do muzyki fortepianowej Chopina, Schumanna i Liszta. Wyleżoł prezentuje się tu nie tylko jako wytrawny kompozytor, ale też świetny pianista. Jego gra odznacza się nieskazitelną techniką (lewa ręka!), bogatą kolorystyką i artykulacją oraz rozległą skalą dynamiki. Artysta nie stara się olśnić słuchacza sprawnością palców. Koncentruje się raczej na formie, napięciach i eksponowaniu detali. Warto dodać, że autorem projektu okładki jest Rosław Szaybo – twórca m.in. oprawy graficznej albumu „Astigmatic” Komedy.

Bogdan Chmura
Źródło: HFiM 03/2015

Przeczytaj także

15.05.2026

Muzyka

Historie

Legendarne sprzęty, cz. 7 Cyfrowe początki i triumf Yamahy DX7

07.05.2026

Muzyka

Recenzje

Janusz Majcherek – 1913. Historia miłosna emigrantki

27.04.2026

Muzyka

Klasyka

Schubert – Die Schöne Müllerin

Rush znów na scenie

22.04.2026

Muzyka

Sylwetki / monografie

Rush – znów na scenie

20.04.2026

Muzyka

Sylwetki / monografie

Gil Evans – alchemia koloru

13.04.2026

Muzyka

Wydarzenia

Miasto, teatr, scena

10.03.2026

Muzyka

Płyty roku

Płyty roku 2025

16.02.2026

Muzyka

Fonografia

Czekamy na Grammy 2026