Mary Halvorson – Dragon’s Head

02.10.2012

min czytania

Udostępnij

2008 Firehouse12 Dystrybucja: www.firehouse12.com

Interpretacja: k5 Realizacja: k5

O Mary Halvorson, podobnie jak większość ludzi, usłyszałem po raz pierwszy na jej wspólnych płytach z zespołami Anthony Braxtona. Objawiła mi się jako interesująca gitarzystka, którą żywo zajmuje stworzenie indywidualnego języka wypowiedzi i która własnej drogi szuka odważnie i cierpliwie. W grudniu 2008 r. posłuchałem jej na żywo i mile połechtał mnie fakt, że rozpoznałem jej talent. Rzuciłem się więc na płyty, zwłaszcza na „Dragon’s Head”, której firma Firehouse12, nie wiedzieć czemu, nie chciała mi przysłać w prezencie. Kupiłem ją więc za pieniądze i do dziś, średnio raz w tygodniu, słucham ku uciesze swojej i lekkiemu zniecierpliwieniu domowników. Coś przykuwa uwagę w muzyce Halvorson i jej tria (John Hebert – bas i Ches Smith – perkusja). Coś każe się na nowo wsłuchiwać w pisane przez nią tematy i przyglądać kompozycjom. Właśnie tak: przyglądać. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że dziewczę nie tyle pisze muzykę, co szkicuje ją w przestrzeni dźwiękowej. Budując model, który oglądamy z różnych stron, ujawnia coś, co poprzednio przeoczyliśmy. Nie jest to muzyka łatwa, ale też przesadziłbym pisząc, że stawia słuchaczowi jakieś niezwykłe wymagania. Warto podejść do niej poważnie i nie traktować jak dźwięku tła.

Autor: Maciej Karłowski
Źródło: HFiM 7-8/2009

Przeczytaj także

15.05.2026

Muzyka

Historie

Legendarne sprzęty, cz. 7 Cyfrowe początki i triumf Yamahy DX7

07.05.2026

Muzyka

Recenzje

Janusz Majcherek – 1913. Historia miłosna emigrantki

27.04.2026

Muzyka

Klasyka

Schubert – Die Schöne Müllerin

Rush znów na scenie

22.04.2026

Muzyka

Sylwetki / monografie

Rush – znów na scenie

20.04.2026

Muzyka

Sylwetki / monografie

Gil Evans – alchemia koloru

13.04.2026

Muzyka

Wydarzenia

Miasto, teatr, scena

10.03.2026

Muzyka

Płyty roku

Płyty roku 2025

16.02.2026

Muzyka

Fonografia

Czekamy na Grammy 2026