Craig Taborn – Daylight Ghosts

15.01.2018

min czytania

Udostępnij

ECM 2017

Muzyka:k4 Realizacja:k3

Amerykański pianista Craig Taborn z niejednego pieca chleb jadł. Grał rocka, jazz-rocka, klasykę i wiele innych gatunków. Należy do nowej fali artystów, którzy nie zwracają uwagi na czystość gatunkową, ale tworzą muzykę ponad podziałami. „Daylight Ghosts” to doskonały przykład takiego eklektyzmu, a jednocześnie spore zaskoczenie dla miłośników pościelowego brzmienia ECM-u. Owszem, jeśli dobrze pogrzebać, to znajdziemy tu firmową melancholię, choćby w „Jamaican Farewell”, napisanej przez Roscoe Mitchella. To jednak wyjątki. Większość kompozycji na tej płycie jest karkołomna i wielowątkowa, a ich nastrój, tempo, a czasem nawet harmonia i metrum, zmieniają się jak w kalejdoskopie. Lider czerpie zarówno z tradycji jazzowej, jak i klasycznej (muzyki współczesnej nie wyłączając). Jego stylistyczne szaleństwa nie byłyby jednak możliwe, gdyby nie mocna obsada sidemanów. Saksofonista i klarnecista Chris Speed, basista Chris Lightcap oraz perkusista Dave King (znany z tria The Bad Plus) świetnie czują i realizują wizje Taborna. Choć nie jest to muzyka łatwa w odbiorze – trzeba być bardzo uważnym, by śledzić jej tok, zwłaszcza że czasem rygory formalne się rozluźniają i zespół wypływa na niebezpieczne wody free jazzu – „Daylight Ghosts” to płyta na swój sposób fascynująca.

Marek Romański
Źródło: HFiM 10/2017

Przeczytaj także

13.04.2026

Muzyka

Wydarzenia

Miasto, teatr, scena

10.03.2026

Muzyka

Płyty roku

Płyty roku 2025

16.02.2026

Muzyka

Fonografia

Czekamy na Grammy 2026

14.01.2026

Muzyka

Fonografia

Przeboje na ekranie

Legendarne sprzęty: rozkwit i zmierzch analogu, cz. 6

05.01.2026

Muzyka

Historie

Legendarne sprzęty: rozkwit i zmierzch analogu, cz. 6

30.12.2025

Muzyka

Wydarzenia

Sanatorium „Fryderyk”

17.12.2025

Muzyka

Fonografia

Śpiewy historyczne

12.12.2025

Muzyka

Sylwetki / monografie

Brian Wilson – amator plażowania