Oceano – Ascendants

09.12.2015

min czytania

Udostępnij

Earache Records 2015

Muzyka:k4 Realizacja:k2 Tradycyjny deathcore to już pieśń przeszłości i niektóre zespoły zdążyły to zauważyć. Niestety, Oceano nie podejmuje choćby najmniejszej próby opuszczenia tonącego statku. „Ascendants” nie oferuje niczego, czego nie słyszelibyśmy wcześniej. Monotonia daje się we znaki tak bardzo, że w czasie pierwszego słuchania dopiero w połowie albumu zorientowałem się, że skończyła się pierwsza piosenka. Kompozycje idą po linii najmniejszego oporu, prezentując standardowe elementy gatunku bez choćby odrobiny innowacji. Oceano traktuje breakdowny niczym Michel Bay eksplozje, przez co powolne, ciężkie riffy stanowią przytłaczającą większość treści piosenek. Chociaż od czasu do czasu pojawia się gitara prowadząca, to w świecie, który widział już After The Burial i All Shall Perish, czysty ciężar nie wystarcza, by zainteresować słuchacza. Nie jestem w stanie znaleźć ani jednego powodu, dla którego warto by sięgnąć po „Ascendants”. Takie albumy to źródło złych stereotypów na temat gatunku. Niektórzy przez tego typu wydawnictwa są gotowi wrzucić cały deathcore do jednego worka, przez co nie usłyszą nigdy dobrych zespołów z tego nurtu. Tworzenie muzyki tak miernej jakości to powód do wstydu, a nie kolejnej trasy koncertowej. Karol Wunsch
Źródło: HFiM 06/2015

Przeczytaj także

13.04.2026

Muzyka

Wydarzenia

Miasto, teatr, scena

10.03.2026

Muzyka

Płyty roku

Płyty roku 2025

16.02.2026

Muzyka

Fonografia

Czekamy na Grammy 2026

14.01.2026

Muzyka

Fonografia

Przeboje na ekranie

Legendarne sprzęty: rozkwit i zmierzch analogu, cz. 6

05.01.2026

Muzyka

Historie

Legendarne sprzęty: rozkwit i zmierzch analogu, cz. 6

30.12.2025

Muzyka

Wydarzenia

Sanatorium „Fryderyk”

17.12.2025

Muzyka

Fonografia

Śpiewy historyczne

12.12.2025

Muzyka

Sylwetki / monografie

Brian Wilson – amator plażowania