Quo vadis Feliks Nowowiejski

27.09.2017

min czytania

Udostępnij

Kiedy kilka lat temu na tych łamach publikowaliśmy obszerny esej o Feliksie Nowowiejskim („Hi-Fi i Muzyka” 3/2009), nie sposób było zdobyć nagranie „Quo vadis”, a cóż dopiero usłyszeć to dzieło na żywo. I oto w listopadzie 2016 odbył się koncert w Warszawie, a wkrótce potem – nagranie, dokonane trochę wcześniej, z tymi samymi wykonawcami, w olsztyńskiej filharmonii.

Oratorium Nowowiejskiego jest chyba największym sukcesem wszech czasów polskiej muzyki. W latach 1907-37 wykonano je około dwustu razy w różnych krajach świata, w dziewięciu językach. Nowowiejski zdyskontował popularność powieści Sienkiewicza (i noblowską glorię pisarza), a jednocześnie odwołał się do tradycji wielkich form muzycznych tworzonych przez takich tytanów kompozytorskich, jak Bach, Haendel, Mendelssohn, Meyerbeer czy Bruch. Oprócz zalet muzycznych (brawurowa orkiestracja, piękne melodie, potężne chóry) siłą utworu Nowowiejskiego jest libretto. Niemiecka pisarka Antonie Just przeprowadziła bezceremonialną, acz nader trafną selekcję powieściowych treści. Skupiła się na wątku walki dobra (wspólnota chrześcijan) ze złem (władze Rzymu, żołdacy) i nakreśleniu wyrazistych osobowości wybranych bohaterów. W imieniu walczących sił indywidualnie występują: Ligia, apostoł Piotr, dowódca pretorianów. Ich partie, o wysokim stopniu trudności wokalnej i złożoności psychologicznej, są przeplatane scenami zbiorowymi (jak modlitwa czy marsz pretorianów – wcale nie gorszy od słynniejszego „kolegi” z „Gwiezdnych wojen”).

86 87 Hifi 06 17012

I chór, i orkiestra brzmią w tych fragmentach znakomicie. Dyrygent, który postawił w swym odczytaniu dzieła na monumentalizm i nie skąpi ani zamaszystych gestów, ani forte, szczęśliwie zatrzymał się przed granicą tromtadracji. Podyktował optymalne tempa i zadbał o wartkość narracji. Protagonistami są znani w świecie polscy śpiewacy, wiodący w danych kategoriach głosowych: Aleksandra Kurzak (sopran), Rafał Siwek (bas) i Artur Ruciński (baryton). W mniejszej, acz nie mniej ważnej roli kantora wystąpił z sukcesem Sebastian Szumski. Wszyscy oni mogą wpisać to nagranie na listę swoich najlepszych dokonań. Nie szczędzono sił ani starań, aby poziom artystyczny i realizacyjny (rozsądne proporcje planów dźwiękowych; piękne wpasowanie organów) tego nagrania wydobył potencjał i znaczenie oratorium Nowowiejskiego. Dzieło jest śpiewane w języku oryginalnym libretta, a więc po niemiecku. Dwupłytowy album ma piękną szatę graficzną. Powinien być promowany i dystrybuowany na całym świecie, aby wskrzesić zainteresowanie niepospolitą kompozycją. Do szczęścia brakuje tylko jednego: zamieszczenia w książeczce pełnego libretta po niemiecku, angielsku i polsku…

86 87 Hifi 06 17012

Aleksandra Kurzak, Artur Ruciński, Rafał Siwek, Sebastian Szumski (soliści) Arkadiusz Bialic (organy) Górecki Chamber Choir Orkiestra Symfoniczna Warmińsko-Mazurskiej Filharmonii im. Feliksa Nowowiejskiego w Olsztynie/ /Piotr Sułkowski Instytut Muzyki i Tańca / Dux 2016 Interpretacja: 5 Realizacja: 5

86 87 Hifi 06 17012

 

Hanna i Andrzej Milewscy
Hi-Fi i Muzyka 06/2017

 

Przeczytaj także

15.05.2026

Muzyka

Historie

Legendarne sprzęty, cz. 7 Cyfrowe początki i triumf Yamahy DX7

07.05.2026

Muzyka

Recenzje

Janusz Majcherek – 1913. Historia miłosna emigrantki

27.04.2026

Muzyka

Klasyka

Schubert – Die Schöne Müllerin

Rush znów na scenie

22.04.2026

Muzyka

Sylwetki / monografie

Rush – znów na scenie

20.04.2026

Muzyka

Sylwetki / monografie

Gil Evans – alchemia koloru

13.04.2026

Muzyka

Wydarzenia

Miasto, teatr, scena

10.03.2026

Muzyka

Płyty roku

Płyty roku 2025

16.02.2026

Muzyka

Fonografia

Czekamy na Grammy 2026