16.02.2026
min czytania
Udostępnij
Grupa przyznająca Grammy składa się z wykonawców, kompozytorów, realizatorów i producentów muzycznych. To fachowcy, więc zwykle wybierają dobrze, choć zdarzają się i dziwne decyzje. Na przykład w 1989 roku złoty gramofon za najlepsze wykonanie hard rockowe/metalowe przypadł w udziale grupie Jethro Tull za album „Crest of a Knave”. Wydawnictwo zespołu Iana Andersona rzeczywiście jest świetne i zasługuje na nagrodę, jednak z hard rockiem, nie mówiąc już o metalu, niewiele ma wspólnego. Tym bardziej, że o tę samą statuetkę konkurowali Guns N’Roses z „Appetite For Destruction” oraz Metallica z „…And Justice for All” . To jednak wyjątek, ponieważ większość laureatów otrzymuje nagrody we właściwych kategoriach.
Kendrick Lamar, fot. Universal Music
Pierwszy raz Grammy rozdano 4 maja 1959 roku, równocześnie w hotelach Hilton w Beverly Hills i nowojorskim Park Sheraton. Oceniano wtedy płyty wydane w 1958 roku, a artyści odebrali złote gramofony w 28 kategoriach. W kolejnych latach liczbę tych ostatnich systematycznie zwiększano – aż w pewnym momencie przekroczyła 100.
Od 7 listopada 2025 znana jest lista artystów nominowanych do Grammy 2026. Pod uwagę brano wydawnictwa, które ukazały się pomiędzy 31 sierpnia 2024 a 30 sierpnia 2025. Dzięki temu jeszcze przed wyłonieniem zwycięzców wiadomo, co członkowie Akademii uważają za najciekawsze muzycznie w tym okresie.
Największym uznaniem cieszą się dokonania 38-letniego rapera i producenta Kendricka Lamara. Otrzymał najwięcej, bo aż dziewięć nominacji, za longplay „GNX” (2024). Ten szósty w jego dorobku krążek pretenduje do tytułu „albumu roku” i „najlepszej płyty rapowej”, ale to nie jedyne kategorie, w których Lamar może zwyciężyć.
Artysta zadebiutował w 2011 roku płytą „Section.80” i szybko zdobył uznanie krytyków oraz fanów. Do Grammy nominowano go aż 66 razy, jednak na koncie ma 22 statuetki – pięć z nich otrzymał w 2025 roku za nagranie „Not Like Us”. Wprawdzie daleko mu do rekordu Beyoncé (35 Grammy), ale ma nad nią pewną przewagę. Jest jedynym nie klasycznym i nie jazzowym muzykiem uhonorowanym nagrodą Pulitzera (2018) – za introspektywne, polityczne i antyrasistowskie treści jego hip-hopowej twórczości. Wygląda na to, że również najnowsze dzieło Lamara może liczyć na kilka wyróżnień.
Kendrick Lamar, fot. Universal Music
Płytę „GNX” promowały nagrania „Squabble Up”, „TV Off”, „Peekaboo” i „Luther”. Ostatnie artysta zadedykował zmarłemu 1 lipca 2005 wokaliście R&B Lutherowi Vandrossowi – autorowi 14 płyt solowych, a także współpracownikowi wielu światowych sław, w tym Davida Bowiego. Vandross i Bowie spotkali się w 1974 w domu gitarzysty Carlosa Alomara. Vandross siedział na kanapie i nucił piosenki. Bowie zachwycił się jego głosem. W efekcie Vandross zaśpiewał chórki w kilku piosenkach na albumie Bowiego „Young Americans” (1975) i jest współautorem kompozycji „Fascination”. Na marginesie warto dodać, że na „Young Americans” znajduje się lepsza od oryginału wersja piosenki „Across the Universe” Beatlesów, którą wspólnie śpiewają tu Bowie i John Lennon. Oryginalny utwór zadebiutował w grudniu 1969 na charytatywnej składance „No One’s Gonna Change Our World”, a rok później trafił na album The Beatless „Let It Be”.
Wróćmy jednak do Lamara: kompozycję „Luther” w duecie z raperem śpiewa SZA, nominowana do Grammy 2026 w pięciu kategoriach (m.in. za nagrania „30 for 30” i „Crybaby”). Może również zostać nagrodzona za duet z Lamarem – „Luther” kandyduje bowiem do Grammy jako: „nagranie roku”, „piosenka roku” i „najlepsze melodyjne wykonanie rapowe”.
Spoza z krążka „GNX” pochodzi piosenka „Chains and Whips”, zarejestrowana przez Lamara z hip-hopowym duetem Clipse na czwartym longplayu tej formacji – „Let God Sort Em Out”. Ona też otrzymała nominację do Grammy w kategorii utworów rapowych.
„Pod koniec dnia warto odstawić na bok politykę oraz sprawy zawodowe i skupić się na muzyce – mówi Lamar swoim fanom. – Bądźcie sobą i kochajcie być sobą. W życiu pojawią się przeszkody i turbulencje, ale wzbogacą was w nowe doświadczenia. Doceniajcie je i korzystajcie z nich. Nauczcie się iść dalej mimo przeszkód, które napotkacie. Cieszcie się podróżą, w której uczestniczycie.”
9 lutego 2025 roku Lamar wystąpił – jako gwiazda i główna atrakcja muzyczna – w przerwie finałowego meczu 59. edycji Super Bowl. To nie lada prestiż. Na estradzie towarzyszyła mu SZA. Poprzednio rapował na Super Bowl w 2022 roku, ale wtedy był tylko jednym z kilkorga wykonawców, obok Snoop Dogga, Dr. Dre, Eminema i Mary J. Blige.
Mecz i występ Lamara obejrzało 127,7 mln telewidzów. Jednorazowe wyświetlenie 30-sekundowego spotu reklamowego kosztowało 8 mln dolarów.
Lamar jest nie tylko liderem w liczbie nominacji do Grammy, ale też jednym z czworga wykonawców, którzy kandydują w trzech z czterech najważniejszych kategorii (album roku, nagranie roku, piosenka roku, najlepszy debiutant). Tylko dwa razy nominowanym artystom udało się w jednej edycji zgarnąć złote statuetki we wszystkich wymienionych kategoriach. Pierwszy zrobił to Christopher Cross (26 kwietnia 2026 zaśpiewa w warszawskiej Progresji), który w 1981 roku, w czasie 23. edycji Grammy, triumfował płytowym debiutem oraz nagraniem „Sailing”. Został również nagrodzony za najlepszą aranżację.
Sukces Crossa powtórzyła w 2020 roku Billie Eilish. Jej pierwsza płyta „When We All Fall Asleep, Where Do We Go?” została albumem roku i najlepszym wokalnym albumem pop, a pochodzący z niej utwór „Bad Guy” – piosenką roku i nagraniem roku. Sama Eilish odebrała złoty gramofon jako „najlepsza nowa artystka”.
Pozostali wykonawcy nominowani do trzech z czterech najważniejszych nagród to Lady Gaga (album „Mayhem”, piosenka roku i nagranie roku „Abracadabra”), Sabrina Carpenter (płyta „Man’s Best Friend”, utwór „Manchild”) oraz Bad Bunny (krążek „Debí Tirar Más Fotos”, piosenka „DtMF”).
W 2026 nie ma jednak szans, by ktoś powtórzył sukcesy Christophera Crossa i Billy Eilish. Żaden z wykonawców nie otrzymał bowiem nominacji we wszystkich podstawowych kategoriach.
Tuż za Lamarem, z siedmioma nominacjami, uplasowała się Lady Gaga. Artystka ma na koncie osiem albumów studyjnych. Poza nagrywaniem często koncertuje i pracuje na planach filmowych. Z Bradleyem Cooperem wystąpiła w ostatniej ekranizacji melodramatu „Narodziny gwiazdy”, do którego skomponowała też piosenki. Nieźle wypadła również w drugiej części filmu o Jokerze z podtytułem „Folie à Deux”. Obraz ten był różnie przyjmowany przez krytyków i widzów, głównie z uwagi na jego musicalowy charakter. Gaga i Joaquin Phoenix w roli tytułowej otrzymali nawet Złote Maliny (Razzie Award). Zdaniem gremium przyznającego to niechlubne wyróżnienie, stworzyli najgorszy ekranowy duet. Nie oszczędzono też samego filmu, któremu Złota Malina dostała się w kategorii „najgorsza kontynuacja”.
Po siedem nominacji otrzymali również Jack Antonoff i Cirkut. Pierwszy zaczynał z grupą Steel Train, a później działał z formacją Fun, z którą wylansował hit „We Are Young”. Obecnie nagrywa jako Bleachers. W 2013 roku – razem z Taylor Swift – skomponował utwór „Sweeter than Fiction”, który wykorzystano w filmie „Masz talent” („Chance”), opowiadającym historię Paula Pottsa – zwycięzcy brytyjskiej edycji konkursu „Mam talent”.
Współpraca Antonoffa ze Swift trwa do dziś. Od krążka „1989”, który wydała w 2014 roku, jest producentem prawie wszystkich jej płyt. Wyjątek stanowi „The Life of a Showgirl” (2025), nad którą pracowali Max Martin i Shellback. Pierwszy otrzymał Grammy już pięciokrotnie i niewykluczone, że w 2026 roku odbierze kolejną – został bowiem nominowany jako producent piosenki „Yes, And?” Ariany Grande. Drugi tym razem nie ma szansy na Grammy, ale jest już posiadaczem czterech statuetek.
Antonoff pomógł w przygotowaniu wielu utworów biorących udział w aktualnej rywalizacji o tytuł nagrania roku i piosenki roku („Manchild” Sabriny Carpenter i „Luther” Kendricka Lamara), albumu roku („Man’s Best Friend” Carpenter i „GNX” Lamara) oraz najlepszej piosenki rapowej („TV Off” Lamara). Sam jest laureatem 11 Grammy, a w 2026 roku może zwiększyć ich liczbę nawet do 18.
Lady Gaga, fot. Universal Music
Cirkut to z kolei pseudonim 39-letniego kanadyjskiego muzyka, który naprawdę nazywa się Henry Russell Walter. Pierwszy sukces odniósł jako współautor nagrania Britney Spears „Mmm Papi”, wydanego na jej albumie „Circus”. Później produkował dla innych gwiazd. Na razie ma na koncie Grammy za krążek „Starboy” The Weeknda, ale jeśli w 2026 roku siedem nominacji zamieni się w złote gramofony, to i jego kolekcja zdecydowanie się powiększy.
Lady Gaga, fot. Universal Music
Po sześć nominacji otrzymali Bad Bunny – za płytę „Debí Tirar Más Fotos” oraz nagrania „DtMF” i „EoO”; Sabrina Carpenter – za album „Man’s Best Friend” i za utwór „Manchild” oraz Leon Thomas i Serban Ghenea. O ile pierwsze dwa nazwiska melomani znają, o tyle sylwetki dwóch pozostałych warto przybliżyć.
Leon Thomas (nie należy go mylić ze zmarłym 8 maja 1999 roku wokalistą jazzowym i bluesowym) ma obecnie 32 lata, a artystyczną karierę rozpoczął jako nastolatek, występując na Broadwayu (m.in. w spektaklach „Król lew” i „Kolor purpury”). W branży muzycznej zadebiutował w producenckim tandemie The Rascals, którego drugim członkiem był Khris Riddick-Tynes. Współpracował z Arianą Grande, Babyface’em, Drake’em, Rickiem Rossem, SZA czy Toni Braxton.
Lady Gaga, fot. Universal Music
W 2023 roku wydał debiutancką płytę „Electric Dusk”, a rok po niej – „Mutt”, który kandyduje do Grammy w kategoriach „album roku” i „najlepsza płyta R&B”. Thomas otrzymał też nominację za najlepszy debiut. O Grammy powalczą też piosenki „Overqualified” i „Vibes Don’t Lie”.
Serban Ghenea to kanadyjski inżynier dźwięku. Otrzymał nominacje za miksowanie kilku nagrań. Pierwszy złoty gramofon odebrał w 2004 roku za album „Justified” Justina Timberlake’a, a kolejne za „1989”, „Folklore” i „Midnights” Taylor Swift oraz za „25” Adele i „24K Magic” Bruno Marsa. Niedawno pracował nad utworem „Abracadabra” Lady Gagi oraz nad piosenkami z albumu „Man’s Best Friend” Sabriny Carpenter.
Liczba nominacji nie musi oznaczać większych szans na nagrody, ponieważ w finałowej rozgrywce mogą się zdarzyć niespodzianki. W poprzedniej edycji Taylor Swift otrzymała sześć nominacji, ale żadnej Grammy. Tym razem słynna posiadaczka 14 złotych gramofonów w ogóle nie kandyduje, ponieważ jej album „The Life of a Showgirl” nie zmieścił się w obowiązujących ramach czasowych.
Akronim EGOT podsumowuje wszystkie najważniejsze nagrody artystyczne, jakie można dostać w USA: Emmy za osiągnięcia telewizyjne, Grammy za twórczość muzyczną, Oscar za sukcesy filmowe, Tony za działalność teatralną. Do 2023 roku tylko 18 artystów zgromadziło ich komplet. W 2024 roku do tego prestiżowego grona dołączyło trzech muzyków: Elton John, Benj Pasek i Justin Paul.
Pierwszy ma na koncie pięć Grammy i aż 37 nominacji. EGOT skompletował w 2024 roku, po tym jak został uhonorowany Emmy za telewizyjny film „Elton John Live: Farewell from Dodger Stadium”, dokumentujący ostatni występ artysty w ramach trasy „Farewell Yellow Brick Road Tour”. Tournée rozpoczęło się 8 września 2018 roku w Allentown w Pensylwanii, a zakończyło 8 lipca 2023 roku w Sztokholmie. We wspomnianym finałowym występie Eltonowi Johnowi towarzyszyły Brandi Carlile, Kiki Dee i Dua Lipa. W ramach tej trasy piosenkarz dał 330 koncertów, z których przychody wyniosły 939,1 mln dolarów. To trzecie takie przedsięwzięcie pod względem wpływów. Pierwsza jest Taylor Swift (ponad 2 mld USD), a drugi Coldplay (1,5 mld USD).
Benj Pasek i Justin Paul tworzą oprawę muzyczną programów telewizyjnych, spektakli teatralnych (Tony i Grammy za musicale Król rozrywki” oraz „Drogi Evanie Hansenie”) oraz filmów (Oscar za piosenkę „City of Stars” z obrazu „La La Land”). Poznali się w czasie studiów na Uniwersytecie Michigan. Zaczęli wspólnie komponować, a ich twórczość doceniły gwiazdy. W 2024 nagrodzono ich Emmy za piosenkę „Which of the Pickwick Triplets Did It?” z serialu „Zbrodnie po sąsiedzku”. Tym samym dołączyli do elitarnego grona artystów uhonorowanych czterema najważniejszymi nagrodami. Liczba laureatów EGOT wzrosła tym samym do 21.
Kandydatów do tegorocznych Grammy, którzy otrzymali mniejszą liczbę nominacji, jest znaczenie więcej. Nagrody zostaną przyznane łącznie w 95 kategoriach. Finałowa gala odbędzie się 1 lutego 2026 roku w Los Angeles w obiekcie widowiskowym Crypto.com Arena. Czekamy na wyniki.
Grzegorz Walenda
Hi-Fi i Muzyka 01/2026
Przeczytaj także