Wadowice i Stary Sącz „Dzisiaj miałam […] audiencję prywatną u Ojca Świętego. […] Tego do śmierci nie zapomnę. Mówił ze mną, pozdrawiając mnie słowami polskimi «niech będzie pochwalony» itd…, potem widząc, że mówię po włosku, ucieszył się moją, jak twierdził, wspaniałą włoszczyzną – dalszy ciąg rozmowy był już po włosku.