Audio Show 2025

24.02.2026

min czytania

Udostępnij

Audio Show 2025

Za nami Audio Show 2025. Tegoroczną edycję można podsumować słowami: więcej, lepiej, drożej. Więcej, bo przybywa wystawców, a w związku z tym pomieszczeń na Stadionie Narodowym.

Tekst i zdjęcia: Jacek Kłos

Lepiej, ponieważ rośnie liczba ekspozycji starannie zaaranżowanych, wręcz dopieszczonych wizualnie i – w miarę możliwości – brzmieniowo. Drożej – tego akurat tłumaczyć nie trzeba. Ceny sprzętu rosną i nic nie wskazuje, by ta tendencja miała się zatrzymać. I choć emocje dyskutantów w mediach społecznościowych najbardziej rozpala ostatnie zjawisko, to warto zwrócić uwagę na coś zgoła innego i, wbrew nieprzyjemnej aurze, optymistycznego. Chodzi o opinie wyrażane przez zagranicznych przedstawicieli branży, którzy niejedną wystawę już widzieli i mają ogląd na tego typu „eventy” w perspektywie światowej.

Na Audio Show rozmawia się nie tylko o hi-fi, ale także na wiele tematów związanych z nim luźno albo wcale. Zagadywani na temat tegorocznej edycji goście nie kryli pozytywnych wrażeń. Dotyczyły one zarówno skali imprezy, jakości prezentacji, jak i towarzyszącej wydarzeniu atmosfery. I o ile jeden komplement można by uznać za przejaw kurtuazji, o tyle kilkanaście, wyrażonych zupełnie niezależnie, składa się na dość spójny i sympatyczny dla nas obraz. Dosłownie każdy z rozmówców podkreślał dobrą energię Audio Show oraz fakt, że polscy melomani naprawdę interesują się sprzętem. Że mało jest krytykowania dla samego krytykowania, a znakomita większość zwiedzających spokojnie słucha, komentuje i nawet jeśli system nie bardzo przypada jej do gustu, to nie ma w tym agresji, a raczej szczery zawód, że coś nie zagrało zgodnie z wygórowanymi oczekiwaniami.
Wrażenie na gościach robi także profil zwiedzających, a zwłaszcza fakt, że nie są to wyłącznie mężczyźni, powiedzmy, w kwiecie wieku. Przychodzi wielu ludzi młodych – bynajmniej nie tylko chłopców, pary, a nawet rodziny z małymi dziećmi. Widać, że polski rynek żyje, że ludziom nie brak entuzjazmu, nawet jeśli brakuje im na razie pieniędzy na co smakowitsze kąski. Przedstawiciele producentów dobrze się u nas czują. Niby zdają sobie sprawę z niższej siły nabywczej, która powoduje, że ich propozycje w ujęciu realnym pozostają dla nas znaczenie droższe niż dla przedstawicieli wciąż bogatszych krajów zachodniej Europy, USA, nie mówiąc o zamożnych Azjatach. Nie zmienia to jednak ich pozytywnego nastawienia do Warszawy. Bo na Audio Show jest po prostu miło, a wystawa ma swoją zrelaksowaną atmosferę, zupełnie inną niż znacznie bardziej formalny i nieustannie profesjonalnie poważny High End.
Zaczynają się też pierwsze – na razie nieśmiałe – próby inicjowania kontaktów pomiędzy przedstawicielami biznesu. Jeszcze do niedawna wyglądało to tak, że typowo targową imprezą był High End w Monachium. Audio Show, choć w Europie drugie co do wielkości, uważano za wystawę dla konsumentów. W tym roku wypatrzyłem na Narodowym specjalistycznego wytwórcę wtyków AEC Connectors z Tajwanu, który postanowił rozpoznać możliwości znalezienia odbiorców na naszym i ościennych rynkach. Na wcześniejszych edycjach pojawiali się pojedynczy producenci sprzętu grającego poszukujący dystrybutora – wszyscy albo prawie wszyscy z Europy. Firma z drugiego końca świata, w dodatku z ofertą kierowaną tylko do odbiorców profesjonalnych, to zupełnie inny obrazek. Oczywiście jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale skoro nawet podmiot z Tajwanu podejmuje wysiłek zaprezentowania się w Warszawie, to niewykluczone, że coś się w tej materii zmienia.
Bez wątpienia katalizatorem takich pionierskich działań jest niepokój o to, co się stanie z już nie monachijskim High Endem. Pierwsza wiedeńska edycja rodzi wiele wątpliwości i niewykluczone, że niektórzy starają się zabezpieczyć sobie przyczółek w Warszawie na wypadek, gdyby z Wiedniem coś nie wyszło. Rozwojowi wypadków będziemy się przyglądać z uwagą, ale wygląda na to, że zapowiadają się ciekawe czasy. To jednak pieśń przyszłości. Na razie przypomnijmy sobie wybrane obrazki z Audio Show 2025.

 


W piątek 24 października pogoda w Warszawie pod psem, a więc… idealna do zwiedzania Audio Show 2025. Relację zaczynamy od razu z przytupem – od ekstremalnej propozycji nowo powstałej marki Oneiros.
Mimo że istnieje dopiero od 18 miesięcy, to stoją za nią ludzie odpowiedzialni wcześniej za monitory Falcon Acoustics. Pokrewieństwa pomiędzy produktami się jednak nie dopatrzymy – na pierwszy, drugi ani żaden kolejny rzut oka. Tak naprawdę to trudno o bardziej różniące się koncepcje. Oneiros to głośnikowy hi-tech – zaawansowane materiały i nowoczesne przetworniki. Jedyny akcent drewniany to modyfikowany fornir, dostępny jako jedna z opcji wykończenia.
Obudowę o nieregularnym kształcie wytwarza się z trójwarstwowego sandwicha, którego płaszczyzny zewnętrzne stanowią włókna węglowe, a rdzeń to materiał stosowany ponoć w F1, czyli zapewne rodzaj lekkiej, ale bardzo sztywnej pianki. Ozdobne usztywniające panele zewnętrzne wytwarza się z aluminium w obrabiarce CNC. Z tego, co deklaruje Jerry Bloomfield, odpowiedzialny za projekt, z 550 kilogramowego bloku metalu zostają zaledwie 22 kg (trochę marnotrawstwo, nie sądzicie?). Podobnie wykrawa się postumenty, które nie tylko izolują od podłoża, ale też zapewniają stabilność. Bez nich najwęższe na samym dole kolumny by się przewróciły. Przetworniki to grafen na membrany nisko- i średniotonowe oraz diamentowy tweeter.
Oneiros zaczyna od modelu flagowego, również nazwanego Oneiros. W planach są cztery kolejne konstrukcje oparte na zbliżonych założeniach, choć w bardziej przystępnym wydaniu. Bo szczytowa propozycja jest kierowana do bardzo zamożnych nabywców. Parę wyceniono na 478500 euro.

 


Światowa premiera flagowych kolumn hiszpańskiej firmy Kroma. Maribel to czterodrożny układ strojony bas-refleksem. Wylot tunelu znajduje się z tyłu, więc przez większość czasu go nie widać, ale został uformowany ręcznie. Taki smaczek. Wysoką na dwa metry obudowę o nieregularnym kształcie wytwarza się z materiału o nazwie Krion – mieszaniny minerałów i żywicy. Od podłoża izolują nóżki IsoAcoustic. Dźwięk przetwarzają Scan-Speaki Ellipticor i AMT Mundorfa – główny z przodu i dodatkowy, poprawiający odczucia przestrzenne, z tyłu. Pasmo dzieli zwrotnica z komponentów Duelunda i Mundorfa. Widać, że na niczym nie oszczędzano, ale też cena pół miliona euro za parę zobowiązuje.
Trzeba jednak powiedzieć, że z elektroniką Epsilona grało to spektakularnie. Bardzo dużą salę na stadionie Maribel nagłośniły ze swobodą dostrzegalną już w mniejszych modelach Kromy, ale tutaj podniesioną na nowy poziom. Warto było rzucić uchem, zwłaszcza że organizator prezentacji grał nie tylko utwory ze standardowej audiofilskiej playlisty.


Laurence Dickie z firmy Vivid Audio prezentuje kolumny Giya w najnowszej edycji Copper.

 


Giya G1 Spirit Cu jest mniejsza od poprzedniczki i różni się od niej dodanym miedzianym pierścieniem na nabiegunnikach obu głośników średniotonowych – stąd nazwa Copper Edition. Poza tym zmieniono lokalizację terminali do podłączenia kabli i wprowadzono zmiany w zwrotnicy. Obudowa to nadal kanapkowy kompozyt z okładzinami z włókien szklanych i piankowym rdzeniem. Techniczne ulepszenia są drobne, ale – zdaniem konstruktora – zauważalnie zmniejszają zniekształcenia i poprawiają brzmienie. Nowa Giya G1 Spirit Cu kosztuje 450000 zł za parę.

 


Karan Power B steruje podstawowymi Rockportami Atria II (200000 zl za parę). Źródło sygnału to odtwarzacz/DAC/streamer Playback Design MPD-8. Do tego przewody głośnikowe Transparent Audio Opus za 245000 zł za 2,5-metrową parę i skarbonka robi się pusta. Ale tak to wygląda, kiedy się sięga po sprzęt z wysokiej półki.

 


Stereofoniczna końcówka mocy Karan Power B dysponuje mocą 450 W na kanał, czyli wystarczającą. Kosztuje 191700 zł.


Wilson Audio Sabrina V, czyli najnowsza odsłona podstawowej podłogówki amerykańskiej firmy. W końcu trafił do niej średniotonowy przetwornik QuadraMag, montowany we wszystkich wyższych modelach. Poza tym część frontu, do której przykręca się głośniki, wykonano z nowego kompozytu H. Przestrojono też zwrotnicę, a brzmienie zapowiada się więcej niż obiecująco.


Na wystawie Sabrina V grała z dwiema stereofonicznymi końcówkami mocy Audio Research REF 160S. Na pewno nie jest to system za grosik, bo same kolumny kosztują 155000 zł, ale warto było zarezerwować sobie więcej niż pięć minut i posłuchać. To brzmienie wciąga. Jest temperament, ale i łagodność. Góra potrafi zaatakować stanowczo, żeby w kolejnym utworze się przymilić. W większym pomieszczeniu zagrałoby swobodniej, ale i tak nie ma na co narzekać. Fajna ta nowa Sabrina.


Minuet to drugi od dołu model firmy Clarisys. Dwudrożne, w pełni wstęgowe głośniki kosztują 245000 zł. Grają z topowymi, hybrydowymi monoblokami PS Audio BHK 600 (142000 zł za parę). Jeżeli ktoś uważa, że wstęga nie ma basu, to szybko zmieni zdanie. Chociaż większe zalety kryją się wyżej. Wokal Anny Marii Jopek z płyty „Minione” – klasa.


Lynx – środek oferty Rockporta z najnowszymi referencyjnymi monoblokami VTL Lohengrin. Poważne granie z ogromną skalą dynamiki i świetnym odwzorowaniem detali, z których każdy ma znaczenie i miejsce w strukturze. Spójność, czystość i duża satysfakcja ze słuchania. Ceny, wiadomo, wysokie, ale lepiej na chwilę o nich zapomnieć i po prostu cieszyć się analogowym brzmieniem ze świetnie zrealizowanej płyty „Voodoo” Sonny Clark Memorial Quartet.


Topowe Acoustic Energy Corinium z Moonem 371 z najnowszej serii Compass. Do tego dwa nowe subwoofery REL S/850 z opcjonalnymi maskownicami.


Przedstawiciel REL-a od czasu do czasu je wyłączał (subwoofery, nie maskownice), dzięki czemu można się było samemu przekonać, ile wnoszą do brzmienia i w jakich aspektach. Podpowiadam, że ich wpływ nie ogranicza się do basu.
Ceny nie są tak złowieszcze jak w stricte high-endowych systemach. Kolumny kupimy za 33, a wzmacniacz ze streamerem – za 30 tysięcy. Subwoofery podnoszą rachunek o 38000 zł za dwa. Nie jest to mało, ale kiedy się usłyszy różnicę, człowiek zaczyna sobie racjonalizować dodatkowy wydatek.


Dobra wiadomość dla fanów MBL-a. Firma ma nowego inwestora, a zarazem właściciela. Zmieni się prezes, ale załoga zachowa miejsca pracy i będzie produkować w Niemczech, jak gdyby majowy incydent ze złożeniem wniosku o ogłoszenie upadłości nigdy się nie wydarzył.
Z tego, co powiedział Antoine Furbur (na zdjęciu), odpowiedzialny za sprzedaż na całym świecie, chętnych do przejęcia marki nie brakowało. Dotychczasowy właściciel wybrał najlepszą ofertę, złożoną przez właściciela chińskiej sieci sklepów jubilerskich Chow Tai Seng. Aktualnie firma buduje sieć dilerską i pracuje nad strategią promocji. Niewykluczone również, że pojawią się nowe produkty, ale na pewno nie przed końcem roku.


Polska premiera kolumn JBL Makalu – aktualnie szczytowego modelu z referencyjnej serii Summit. Na górze kompresyjny tweeter w tubie z Sonoglassu, na środku i basie – warstwowe membrany HC4 z pulpy celulozowej i włókien węglowych. Brzmienie napowietrzone i przestrzenne, z zebranym basem i wyraźnym środkiem pasma. Do tego duży zapas dynamiki i swoboda w przekazywaniu impulsów, jak na JBL-e z górnej półki przystało.


Indiana Line wprowadza najwyższą linię Lira. W jej skład wejdą podłogówki Lira 6 za 9999 zł i monitor Lira 3 za 4499 zł.


Poza serią Lira w katalogu Indiany Line pojawi się duży model Utah 8, w cenie 6999 zł. Tym razem w skrzynce o oldskulowych proporcjach zamontowano woofer o średnicy 30 cm.


Schetl Pathway z dodatkowymi przetwornikami wysokotonowymi Arya AirBlade, które poprawiają rozpraszanie najwyższych częstotliwości, wzbogacając brzmienie o przyjemną swobodę i powietrze.


Kolumny Schetl Pathway zestawiono z monoblokami Phasemation MA2000 i odtwarzaczem Wadax Studio Player, a wszystkie komponenty od wibracji izolowały nóżki Arya RevoPods.
Gustowny system, który potrafi grać i cicho, i głośno, choć w hotelowym pokoju nie ma lekko.


Poza przetwornikiem AirBlade i nóżkami RevoPods Arya pracuje nad kolejnymi projektami. Aktualnie ostatnie szlify zyskuje filtr zakłóceń zasilania, którego działający prototyp firma pokazywała na High Endzie w 2022 roku. Teraz zarówno konstrukcja, jak i obudowa są na finiszu i jeżeli proces europejskiej certyfikacji przebiegnie sprawnie, to produkt trafi do sprzedaży w pierwszym kwartale 2026. Ciekawostka: kiedy filtr jest wpięty do gniazdka, podświetla się firmowe logo. Samo opracowanie idealnie cichego wewnętrznego obwodu zasilania wymagało siedmiu podejść. Dioda pełni wyłącznie rolę ozdobną, ale na doprowadzenie do sytuacji, w której niczego nie zakłóca, potrzeba było czasu.


Polski system, złożony z kolumn SiSound Solidus X i wzmacniacza Staccato BU-01. 82 W na kanał przy ośmiu omach w klasie A to aż nadto, by wysterować zestawy o skuteczności 90 dB, z 30-cm wooferem w obudowie zamkniętej. Kolumny to wydatek rzędu 64000 zł, ale jako że producent sprzedaje je bezpośrednio, można sobie odliczyć 30% rabatu. Ta sama sytuacja dotyczy wzmacniacza, wycenionego na 16000 euro.


Wzmacniacz Staccato BU-01.


Skromnie wyglądający, ale łatwy do ustawienia, a przede wszystkim satysfakcjonujący brzmieniowo system Audio Note. Duże monitory z serii E są strojone z myślą o ustawieniu w rogach pomieszczenia, więc nie ma obaw o nienaturalne podbicie basu. W tradycyjny klimat prezentacji wpisuje się nie tylko wykorzystanie wzmacniacza Meishu Tonmeister Silver na lampach 300B, ale i fakt, że muzyka płynie wyłącznie z nośników fizycznych. Warto posłuchać.


Pylon finalizuje prace nad szczytową serią Amethyst. Najmniejsza Gamma jest już prawie skończona. Na nieco większą i dzięki temu stabilniejszą zostanie wymieniona podstawa. Cena za parę wyniesie 150000 zł.


Relatywnie przystępna cenowo elektronika Ayona – wzmacniacz Spirit 5, streamer S10 i dodatkowy transport plików – do celów porównawczych zestawiona z wyraźnie droższymi kolumnami White Light III siostrzanej marki Lumen White.
Prezentacji przyświecała idea, żeby się nie napinać tam, gdzie nie trzeba i pokazać, że nie tylko sprzęt z najwyższej półki cenowej potrafi zagrać dobrze, o ile został dobrze dobrany. I to się udało. Duże i drogie kolumny nie obnażyły niedostatków elektroniki. Zamiast tego wypełniły dźwiękiem dużą salę. Można zauważyć, że repertuar nie był zbyt forsowny i nie wystawiał sprzętu na ciężką próbę, ale też nieczęsto się zdarza, żeby ktoś ryzykował nagłośnienie tak dużej kubatury lampową integrą o mocy 50 W. Domowe warunki są zwykle bardziej sprzyjające.


Zupełnie nowe, gruntownie przestrojone YG Acoustic Hailey 3 grały z również nowymi monoblokami Vitus Audio SM-025 i referencyjnym gramofonem SME 60. Amerykańskim kolumnom zmiany konstrukcyjne, klasa A i analog wyraźnie służą.


Cyrill Hammer z Soulution i Oliver Goebel z Goebel Audio na tle kolumn Goebel Divin Noblesse i elektroniki Soulution z najnowszej serii 7. W tle ekstremalne źródło cyfrowe Wadax Atlantis Reference i subwoofery Divin Sovereign.


Kolumny Marten Parker Quintet z końcówką mocy Boulder 2160, przedwzmacniaczem Boulder 2110 i odtwarzaczem Wadax Studio Player z zewnętrznym zasilaczem i zegarem taktującym. Jeżeli do high-endu w ogóle odnosi się pojęcie korzystnej relacji jakości do ceny, to ten system ją oferuje. Nie jest tanio, ale gra świetnie.


Air Tight opracował dwa nowe przedwzmacniacze. ATE-5 to phono bez żadnych regulacji ani ustawień – tylko wejście i wyjście dla gramofonu z wkładką MM. Posiadacze MC w takim przypadku mogą użyć transformatora step up. Jak deklaruje właściciel firmy i konstruktor Yutaka Miura, wyeliminowanie z układu przełączników i regulatorów nadało brzmieniu wyjątkową świeżość. Poza tym większość użytkowników korzysta z płyt zrealizowanych z korekcją RIAA, a więc i tak niczego nie przestawia. Drugi preamp to liniowy ATC-6, w którym do trzech wejść RCA dodano dwa XLR-y.


Clarisys Aria – nowy model szwajcarskiej wytwórni. Każdy kanał składa się z dwóch modułów: średnio-wysokotonowego i basowego. Cena: około 605000 zł za parę.


Aria to trzecia pozycja od góry w katalogu Clarisys. Jest dostępna w licznych wersjach wykończenia. Na przykład takiej.


Światowa premiera modelu Aphrodite – szczytowego DAC-a Lampizatora. Jak powiedział konstruktor i właściciel firmy Łukasz Fikus: „wszystko jest w nim wymaksowane… na maksa”. Wszystko, czyli rezystory, kondensatory i transformatory – cokolwiek wpływa na brzmienie, pochodzi z najwyższej półki. W tym kontekście cena 105000 euro nie dziwi. Co więcej, Aphrodite nie została wyposażona w regulację głośności, więc tym razem z oszczędności na preampie nici.


J.Sikora Reference – aktualnie szczytowa pozycja w katalogu, choć i ona wkrótce się wymaksuje. Polska wytwórnia pracuje nad modelem Reference Max, pomyślanym jako zestaw z ramieniem i phono stage’em, a więc czymś podobnym np. do Kronosa. Przygotowania powinny się zakończyć w przyszłym roku, ale kiedy dokładnie, trudno określić, ponieważ teraz większość energii firma poświęca na produkcję modelu Aspire, który cieszy się dużą popularnością. W związku z powyższym na rozmowy o cenie Reference Maksa na razie jest za wcześnie. Jak to dyplomatycznie ujął Robert Sikora – nie będzie odstawać od konkurencji.
Dostępny obecnie Reference z fabrycznie zamontowanym ramieniem kosztuje 48000 euro. Drogo? Pewnie tak, ale jako punkt odniesienia niech posłuży informacja, że magazyn „Stereophile” w 2023 roku umieścił polski gramofon w najwyższej klasie A+. Dla porównania, do w tej samej kategorii zakwalifikowano tak ekstremalne konstrukcje, jak TechDas AirForce Zero czy Oma K3.


J.Sikora, we współpracy ze znakomitym specjalistą – amerykańską firmą Doshi, opracował przedwzmacniacz korekcyjny do linii Reference. Układ elektroniczny jest już gotowy, ale zmienią się jeszcze jakieś drobiazgi wizualne. Phono Reference współpracuje z wkładkami MM i MC, a do wzmocnienia sygnału wykorzystuje szklane bańki. Będzie dostępny zarówno jako element wyposażenia flagowego gramofonu J.Sikory, jak i osobno. Do sprzedaży trafi w przyszłym roku. Cena nie została jeszcze ustalona, choć na pewno nie będzie to propozycja budżetowa.


Pierwsza prezentacja najnowszego wzmacniacza Circle Labs. A100 otwiera katalog krakowskiej firmy i jako jedyny jest konstrukcją w pełni tranzystorową. Moc to 75 W na kanał, cena: 19900 zł.


Pendulum – podstawowy wzmacniacz zintegrowany w katalogu Dana D’Agostino. W standardzie to integra stereo o mocy 120 W/8 Ω, z trzema wejściami XLR, jednym RCA i wyjściem słuchawkowym. Opcjonalnie można ją wyposażyć w DAC/streamer i moduł phono MM/MC. Ceny zaczynają się od niecałych 91000 zł. Rozszerzenia wymagają dopłaty, odpowiednio, około 15000 i 7500 zł.


Wilson Audio Alexx V w pakiecie stylistycznym FX z monoblokami D’Agostino Relentless 800, czyli amerykański dźwięk w high-endowym wydaniu. Bas i makrodynamika takie, że ściany wibrują, a światło przygasa. Dosłownie.


Bowers & Wilkins Nautilus – jeden z najsłynniejszych flagowców w świecie hi-fi. Zaprezentowany w 1993 roku projekt Laurence’a Dickiego wciąż jest produkowany. Aktualna cena za parę wynosi 425000 zł.


Electrocompaniet ukończył pracę nad szczytowym przedwzmacniaczem EC 5. Na High Endzie 2025 norweska firma statycznie prezentowała prototyp. Na AVS preamp już grał – z topowymi monoblokami AW 800 M i referencyjnymi kolumnami Rockport Lyra.


AEC Connectors produkuje przeróżne wtyki i akcesoria do kabli. Tajwański producent, widywany dotąd w Monachium, po raz pierwszy postanowił poszukać szczęścia w Warszawie.


Na koniec relacji akcent polsko-włoski. Mocarny wzmacniacz zintegrowany Marton Opusculum Reference 3 dysponuje mocą 2×400 W przy ośmiu omach oraz opcją pracy w trybie końcówki mocy lub 1600-watowego monobloku. 60 W jest oddawane w klasie A, co w domowych warunkach przeważnie wystarcza do wysterowania większości kolumn o standardowej efektywności 88-89 dB/W. Tym razem sprawdzona konstrukcja pracowała pod kontrolą nowego przedwzmacniacza Martona i zasilała szczytowe, trójdrożne magnetostaty La Grande, produkowane przez włoską firmę Fonica International, wycenione na 300000 zł.
Kolejne Audio Show pod koniec października 2026. Do zobaczenia.

 

Jacek Kłos
Hi-Fi i Muzyka 12/2025

Przeczytaj także

Wielki świat w Warszawie

22.12.2025

Felietony

Wielki świat w Warszawie

J.Sikora Reference w Warszawie

16.12.2025

Reportaże / Galerie

J.Sikora Reference w Warszawie

22.11.2025

Felietony

De gustibus

Od redakcji Dla ludzi

23.10.2025

Felietony

Dla ludzi

22.10.2025

Reportaże / Galerie

Ostatni taki High End – High End 2025 Monachium, cz. 3

22.09.2025

Reportaże / Galerie

Ostatni taki High End – High End 2025 Monachium, cz. 2

Muzyka na medal

30.08.2025

Felietony

Muzyka na medal

22.08.2025

Reportaże / Galerie

Ostatni taki High End – High End 2025 Monachium, cz. 1