Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulyskrot3

Panasonic SC-PM02

34-35 04 2011 PanasonicSC-PM02W kategorii kompletnych zestawów stereo Panasonic ma do zaoferowania dwa systemy mini oraz siedem systemów mikro. Ciekawie się robi, kiedy zajrzymy do cennika. SC-PM02 na zdjęciach wygląda jak Piano Craft Yamahy, aCkosztuje niewiele ponad 300 zł.

Cały zestaw wraz z opakowaniem waży chyba mniej niż duża butelka wody. Jeśli zamówicie wieżę w sklepie internetowym, nie zatrzymujcie kuriera bez potrzeby i nie posądzajcie sklepu o wysyłanie pustych butelek. Nie chcę być złośliwy, ale wyprodukowanie wieży z tańszych i lżejszych materiałów musi być wyczynem porównywalnym z przepłynięciem przez Atlantyk na bambusowej trawie. Ale czego można się spodziewać za trzysta złotych z kawałkiem?
Głośniczki są filigranowe i tak lekkie, że gdyby nie cztery gumowe podkładki, mogłyby się ślizgać po biurku pod wpływem drgań głośników. Obudowy wykonano z płyt wiórowych centymetrowej grubości. Tyły pozostawiono niewykończone, co jest wynikiem oszczędności. Wprost ze skrzynek wystają cienkie kable.
Maskownice przytwierdzono do przednich ścianek na stałe. Patrząc pod światło można stwierdzić, że głośnik średnio- i niskotonowy ma średnicę około 11 cm, a wysokie tony odtwarza coś na kształt małej tubki. Całość pracuje w obudowie zamkniętej, co pozwala przypuszczać, że miniwieży nie będzie zbytnio przeszkadzało ustawienie blisko ściany.
Jednostka centralna waży tyle (wcale nie żartuję), co kilka pudełek z płytami kompaktowymi. Jakość zastosowanych materiałów jest, no właśnie... Dużo, dużo plastiku.


Wyposażenie obejmuje umieszczone z przodu złącze USB i dwa gniazda na górnej pokrywie – wyjście słuchawkowe i wejście dla odtwarzacza przenośnego. Z tyłu znajdziemy zaciski głośnikowe, gniazdo zasilające i dwa złącza antenowe. Jeżeli chodzi o pliki, to wieża Panasonica czyta tylko empetrójki. Napęd CD sprawuje się bardzo dobrze. Odczytuje płyty bez zająknięcia i zachowuje się przy tym bardzo cicho.
Obsługa powinna być prostsza. Przyciski rozmieszczono nielogicznie, dublując w nieokreślonym celu niektóre funkcje. Zamiast jednego guzika odpowiadającego za wybór źródła, na przednim panelu znajdziemy kilka przycisków „play” – jeden rozpoczyna odtwarzanie z płyty CD, inny z pendrive’u. Zmiana ścieżki znalazła się przy regulacji barwy, a stop – zupełnie gdzie indziej. Można się albo przyzwyczaić, albo korzystać z pilota.

Reklama

Brzmienie
Słysząc pierwsze dźwięki z miniwieży Panasonica, postanowiłem skorzystać z korektora. Regulacja niskich tonów nie przyniosła jednak rezultatu. Prawdopodobnie chodzi o to, że możliwości miniaturowych głośników szybko się kończą i zestaw nie jest w stanie reprodukować obfitego basu. W przypadku góry pasma efekt jest już wyraźniejszy i wbrew audiofilskim przekonaniom warto z niego skorzystać, ponieważ brzmienie staje się żywsze i ciekawsze w odbiorze. Już zupełnie nieźle wypadła reprodukcja średnicy i przestrzeni. Jeżeli w zestawie za te pieniądze dźwięki odrywają się od głośników i tworzą kształt normalnej sceny stereofonicznej, to należy to uznać za wielki sukces.

Konkluzja
Miniwieża w cenie pary markowych butów do biegania.

34-35 04 2011 T PanasonicSC-PM02

Autor: Tomasz Karasiński
Źródło: HFiM 04/2011

Pobierz ten artykuł jako PDF