HFM

Accuphase C-3850

56 59 HIFI 2 16 003W 2012 roku Accuphase obchodził 40-lecie działalności. Jubileusz uczcił flagowymi monoblokami A-200 oraz przedwzmacniaczem liniowym. Dopracowanemu brzmieniowo C-3800 wróżyłem wtedy wieloletnie władanie katalogiem. A jednak już po trzech abdykuje on na rzecz C-3850.

 

 



 
Budowa
Zwiedzający wystawę Audio Video Show 2015 mogli zobaczyć witrynę z gamą współczesnych urządzeń Accuphase’a. Japońskie komponenty wpisują się w firmowy kanon estetyczny. Patrząc na fronty czterech aktualnie produkowanych przedwzmacniaczy (od najniższego: C-2120, C-2420, C-2820 i C-3850), można odnieść wrażenie, że bierzemy udział w konkursie „znajdź szczegóły, którymi różnią się te obrazki”. Zmiany sprowadzają się do innego rozmieszczenia, kształtu i liczby przycisków, lokalizacji gniazda słuchawkowego oraz przycisku otwierania panelu sterowania, a także informacji pokazywanych na wyświetlaczach. Dwa wyższe modele wyróżnia także drewniana obudowa boków i górnej ścianki. Natomiast najwyższy, jako jedyny, nie ma gniazd dla opcjonalnych modułów phono i DAC-a, pozostając niezmiennie przedwzmacniaczem liniowym.

 

56 59 HIFI 2 16 001Wentylacja



Znacznie większe różnice wynikają z rozwiązań zastosowanych w budowie wewnętrznej, o czym za chwilę.
Przedwzmacniacz C-3800 recenzowałem w komplecie z końcówką mocy A-65 („HFiM 9/2012”). Przystępując do opisu C-3850, właściwie mógłbym zacytować rozdział „Budowa”. Również wygląd obu modeli jest bliźniaczy; oba też prezentują się luksusowo.
Widoczne na froncie C-3850 manipulatory służą do obsługi podstawowych funkcji. Jedno pokrętło to regulacja głośności. Pozostaje poza torem sygnałowym, sterując jedynie układem wzmocnienia. Drugie, umieszczone po lewej stronie, jest selektorem źródeł. Pod nim znajduje się włącznik główny – przedwzmacniacza nie wyposażono w tryb czuwania. Po prawej stronie ulokowano jeszcze wyjście słuchawkowe 6,35 mm (duży jack) oraz przycisk wyciszenia o 20 dB. Pozostałe regulacje wykonuje się przełącznikami ukrytymi pod odchylanym panelem.
Pierwszy z obrotowych służy do aktywacji wejścia zewnętrznego przedwzmacniacza (np. procesora kina domowego) oraz wyjść. Tu do wyboru są opcje wykorzystania wszystkich, tylko zbalansowanych albo tylko niezbalansowanych. W przypadku korzystania ze słuchawek można wyciszyć wyjścia sygnałowe (pre-out).

Kolejny przełącznik służy do wyboru wzmocnienia przedwzmacniacza. Nominalne wynosi 18 dB, ale można je zmniejszyć albo zwiększyć o 6 dB. Pokrętła balansu i podbicia basu (Compensator) zapewne przydadzą się tylko w nielicznych systemach. Piąte służy do skokowej regulacji głośności wyjścia słuchawkowego.

56 59 HIFI 2 16 001Pilot RC-210


Pięć niewielkich przycisków, kolejno, wyłącza wyświetlacz, odwraca fazę sygnału, załącza tryb mono oraz obsługuje pętlę magnetofonową. Ponad panelem znajduje się wyświetlacz, który pokazuje nazwę aktywnego wejścia, głośność wyskalowaną w decybelach oraz aktywację ww. funkcji (Ext Pre, Mono, Recorder, Comp, Att).

Wysublimowany front współgra z ciemnym, brązowo-burgundowym kolorem drewnianej okładziny boków i pokrywy. Wybarwione drewno pokryto fortepianowym lakierem o wysokim połysku. Wygląda zjawiskowo, ale wymaga dużej ostrożności w trakcie eksploatacji i czyszczenia. Górną ściankę pokrywają rozmieszczone symetrycznie otwory wentylacyjne. Całość opiera się na antywibracyjnych nóżkach High Carbon, gdzie „high” odnosi się nie do ich wysokości, lecz do dużej zawartości włókien węglowych.
Całą tylną ściankę zajmują gniazda sygnałowe. Do wyboru przewidziano siedem wejść RCA (w tym pętlę magnetofonową) oraz cztery wejścia XLR. Do podłączenia zewnętrznego przedwzmacniacza/procesora służą pary gniazd RCA i XLR oznaczone Ext Pre. Sygnał wyprowadzają po dwie pary wyjść RCA i XLR oraz wspomniany słuchawkowy duży jack na froncie. Wszystkie gniazda są doskonałej jakości i mają złocone powierzchnie styków. Komplet uzupełnia złącze zasilania typu IEC.
Wewnątrz C-3850 znajduje się rozbudowany układ regulacji wzmocnienia. Przedwzmacniacz pracuje w układzie dual-mono i jest zasilany dwoma nowo opracowanymi transformatorami toroidalnymi, ukrytymi w ekranach i wspomaganymi baterią kondensatorów o pojemności 2 x 10000 µF. Zasilacz zajmuje część centralną. Po obu jego stronach zamontowano płytki najnowszej wersji układu AAVA (Accuphase Analog Vari-gain Amplifier). Tor sygnałowy C-3850 jest w pełni zbalansowany, co osiągnięto poprzez zastosowanie dwóch pracujących równolegle modułów AAVA (Balanced AAVA). Istotą rozwiązania jest wyeliminowanie elementów opornościowych (takich jak klasyczne potencjometry i stosowane w tej roli rezystory) i wykorzystanie prądowego wzmocnienia sygnału przy pomocy układów MCS+ oraz konwerterów prądowo-napięciowych. Pozwala to uniknąć zmian impedancji, zachować bardzo wysoki, sięgający 115 dB, odstęp sygnału od szumu, a także zmniejszyć przesłuch między kanałami.

56 59 HIFI 2 16 001Gniazd na tylnej ściance nie brakuje.


Płytki z układami wejścia/wyjścia umieszczono z tyłu, w bezpośrednim sąsiedztwie gniazd. Za ich przełączanie odpowiadają przekaźniki sterowane układami logicznymi. Pod ekranem, tuż za przednią ścianką, mamy płytki układu sterowania. W budowie wykorzystano najwyższej klasy elementy elektroniczne, a ich montaż, z wykorzystaniem płytek z włókna szklanego zalanych żywicą fluorokarbonową, jest perfekcyjny.
Do zdalnej obsługi C-3850 służy systemowy pilot RC-210. Przy jego pomocy można wybrać wejście oraz zmienić głośność.
Przeglądając dane techniczne C-3800 i C-3850, zauważamy jedynie różnicę w odstępie sygnału od szumu: 113 dB vs 115 dB. Poza tym parametry są identyczne. Zmianie nie uległa także polska cena urządzenia, która nadal wynosi 129900 zł.

Konfiguracja
Accuphase C-3850 grał w zestawie z końcówkami mocy McIntosh MC-252 (tranzystorowa) i MC-2102 (lampowa), kolumnami ATC SCM-35 oraz Hansen Knight 2. Płyty CD odtwarzał Audio Research CD-7, a winyle – Garrard 401 z ramionami SME-312 i Ortofon AS-212, wkładkami AT-33PTG/2 (MC stereo) i AT-Mono3/LP (MC mono) oraz gramofonowym stopniem korekcyjnym Amplifikator Pre-Gramofonowy. Pliki z dysków NAS Synology DS-214 przesyłały Yamaha CD-N500, Denon DNP-720AE oraz laptop Acer Aspire V3-571G z systemem Win10, odtwarzaczem programowym JRiver Media Center 21 i przetwornikiem Korg DS-DAC-100. System grał w profesjonalnie zaadaptowanej części pomieszczenia o powierzchni 36 m².
Accuphase oferuje do wyboru całe stado gniazd, umożliwiających wkomponowanie go w rozbudowane systemy hi-end. Chyba nie trzeba dodawać, że urządzenia towarzyszące powinny reprezentować najwyższą klasę dźwięku. Jak widać powyżej, wykorzystałem także budżetowe źródła cyfrowe. C-3850 obszedł się z nimi miłosiernie i wyraźnie poprawił znaną mi na co dzień prezentację. W przypadku Audio Researcha CD-7 efekt jego obecności był jeszcze bardziej odczuwalny.

56 59 HIFI 2 16 001Zaawansowane ustawienia
na uchylnym panelu.



Wrażenia odsłuchowe
Accuphase C-3850 gra, jakby pochodził z innego świata i działał w oparciu o inne prawa fizyki. Jest jednym z tych urządzeń, których włączenie do systemu od razu zauważycie, a chwilę po tym zapomnicie o jego istnieniu. Jak to możliwe?
W tym właśnie tkwi urok (a może magia?) i sens hi-endu. W odkrywaniu urządzeń, mających, podobnie jak niektóre legendarne instrumenty, pewne cechy redefiniujące odbiór tak przedstawionej muzyki.
Podobnie jest z wirtuozami skrzypiec czy fortepianu, którzy potrafią wykorzystać unikalny instrument do nadania odbiorowi utworów innego wymiaru. Wymiaru przekraczającego samą interpretację zapisu nutowego; wymiaru odczuwalnego poprzez mobilizację całego mózgu, a nawet ciała słuchacza. Skupienie na muzyce potrafi być wtedy tak wielkie, że odczuwa się ją całym sobą. Wpływa ona na oddech, szerokość źrenic, szybkość tętna, napięcie mięśni i ocieplenie skóry. Dopiero gdy cichnie, zaczynamy powoli odzyskiwać władzę nad emocjami.
Takie doznania nie są mi obce z sal koncertowych, a niektóre z przeżytych występów zapamiętam pewnie do końca życia. To unikalne momenty, zaklęte w określonym miejscu i czasie, a potem zatrzymane w pamięci, naznaczone jedynym, niepowtarzalnym przeżyciem, ale de facto będące efektem zadziałania wielu czynników. Abstrahując od rodzaju muzyki, ich unikalność bez wątpienia zależy od wykonawcy, jego formy i wirtuozerii, ale może przede wszystkim jego zaangażowania w poznanie prezentowanej kompozycji, wejścia w jej nastrój, dotarcia do sedna klimatu; chyba po prostu pokochania jej.

56 59 HIFI 2 16 001zaAccuphase
C-3850 – flagowy
przedwzmacniacz japońskiej wytwórni.



Drugim koniecznym warunkiem jest nasza gotowość do pełnego i zaangażowanego odbioru. Do tego stopnia, by przestać myśleć o problemach i niewygodach, a dać się unieść muzyce na kilkanaście czy kilkadziesiąt minut. Zapomnieć o wszystkim, zatracić się w przeżywaniu chwili i marzyć, by trwała jak najdłużej. To niełatwe w czasie prawdziwego koncertu, kiedy muzycy są obecni na scenie. A czy w ogóle możliwe w momencie takim, jak słuchanie muzyki w domu?
Pewnie nie do końca, pewnie nie w takim stopniu jak w sali koncertowej, pewnie nie w każdym z wymienionych powyżej aspektów. Ja przynajmniej nie wierzę w równość doznań na żywo i w czasie słuchania tych samych utworów za pośrednictwem sprzętu. Nie mam złudzeń, że uda się tak dobrać system, by osiągnąć porównywalnie realistyczny efekt. Bo im więcej słucham klasyki na żywo, tym dobitniej odczuwam różnicę. A jednak staram się doskonalić sprzęt, wprowadzać zmiany, czasem nawet drobne, ale będące krokiem w stronę prawdziwego, wiernego brzmienia. Możliwość częstego porównywania ma więc swoje niezaprzeczalne zalety.

56 59 HIFI 2 16 001Wzorowy porządek
i symetryczna budowa.


A tak, przepraszam, miało być o przedwzmacniaczu Accuphase’a… Zatem w tym kontekście C-3850 okazuje się nie komponentem, lecz autonomicznym instrumentem. Wybitnym w orkiestrze całego systemu, solistą i fundamentem zespołu jednocześnie. Gdy wchodzi na scenę, staje się oczywiste, że bez niego nic się nie zadzieje. Przez chwilę inni mają jakby mniejszy sens, mniej umieją, a za to mobilizują się, by wypaść jak najlepiej. Powstaje nowa jakość, zaskoczenie możliwościami dobrze poznanych urządzeń. A po pewnym czasie, gdy w nowym, pełnym zaufaniu słuchamy muzyki, przestajemy zwracać uwagę na jego obecność. O niej świadczy doskonała przejrzystość, z której wynikają nieprzeciętna rozdzielczość i detaliczność przekazu. Muzyki jest jakby więcej, jest wyraźniejsza, czystsza, lepiej zdefiniowana, prawdziwsza. Mikrodynamika bada granice możliwości kolumn. Znakomite pod tym względem Hanseny Knight 2 dokonują cudów w przekazywaniu niuansów, pogłosów i harmonicznych, nadających brzmieniu nieprzekłamaną barwę. A to jest szybkie, dynamiczne i natychmiastowe. Każdy dźwięk jest przy tym wycyzelowany i nieskazitelnie wybrzmiewa. Nie ma lepszego ani gorszego zakresu; wszystkie są takie, jakie być powinny – czytelne, swobodne i nieskrępowane.

56 59 HIFI 2 16 001Po obu stronach zasilacza
moduły regulacji głośności AAVA.


Nad takimi aspektami nie zastanawiam się przecież w czasie koncertów w Filharmonii Narodowej. Accuphase ma ze mną trudniej niż maestro Kaspszyk. Brak odczuwalnych zniekształceń powoduje, że dźwięk systemu nie męczy, lecz angażuje coraz bardziej, a mnie nie chce się kończyć odsłuchów. Ale ten moment jest, niestety, bliski – przedwzmacniacz musi wrócić do dystrybutora. Chcę odwlec tę chwilę i nie otwierać oczu, gdy wybrzmi ostatni akord.

Konkluzja
Accuphase C-3850 powoduje, że słuchanie muzyki w domu nabiera nowego wymiaru i staje się intensywnym przeżyciem. Jak to dobrze, że takie instrumenty naprawdę istnieją.

 

 




AccuphaseC 3850 o

 

Paweł Gołębiewski
Źródło: HFM 02/2016

Pobierz ten artykuł jako PDF