Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulyskrot3

Denon PMA 720AE

19-31 07 2013 DenonPMA-720AE 01Zastanawiałem się, dlaczego kiedyś wzmacniacze Denona z zewnątrz nie powalały mnie wyglądem, a ten, mimo że podobny, jest jakiś taki… elegancki.

Nie to, że miałem uprzedzenia, bo moim pierwszym audiofilskim piecykiem był Denon PMA 860. Używałem go przez kilka lat; nie zepsuł się. Koledzy zazdrościli i grał jak trzeba. Ale te nowe to jakby wyższa półka.


Odpowiedź okazała się prosta – front z aluminium. Pięknie połyskujący, z wyraźnymi śladami szczotek. PMA 720 to wizualnie efektowne urządzenie. Zwłaszcza, jeśli się weźmie pod uwagę jego cenę. Jeśli ktoś się mimo wszystko uprze na wariant czarny, to informuję – jest dostępny.
Przednia ścianka to kwintesencja wzmacniacza stereo. Wygodna obsługa, a jednocześnie sporo funkcji. Gałki są, niestety, plastikowe, ale niech tam. Największa to regulacja głośności; mniejsza – selektor źródeł. Do wyboru jest pięć wejść liniowych, w tym pętla magnetofonowa. Cieszy obecność gniazda phono (MM). To dziś powracający standard.
Do tego mamy odłączaną regulację barwy – source direct. O ile się nie mylę, układ jest wynalazkiem Denona. Dla miłośników „bum, cyk, cyk” – loudness. Jest też wyjście słuchawkowe i balans.
Z tyłu widać w zasadzie powtórkę z Marantza. Dodatkowo jest pre out, do którego można podłączyć aktywny subwoofer (końcówki mocy Denon aktualnie nie oferuje) oraz „rozgałęziacz” w postaci trzech płaskich gniazd. Być może ułatwia życie i pozwala kablom mniej się plątać, ale jeżeli macie wystarczającą ilość gniazdek w listwie albo ścianie, lepiej korzystajcie z tamtych. Trochę smuci kabelek zasilający mocowany na stałe. Naprawdę, Denon i NAD mogliby zainwestować w trójbolcowe gniazdo.
Wewnątrz widać dość skomplikowany układ z przyzwoitym zasilaniem.

Za to w katalogu można znaleźć kilka perełek: „obwody High Current Single Push Pull”, „główny transformator z osobnymi zasilaczami” (odczepy?), „odłączany mikroprocesor” (po co?), „odporna na wibracje konstrukcja Direct Mechanical Ground Construction”. Ale najbardziej spodobało mi się „strojenie dźwięku dostosowane do gustu europejskiego”.

 

 

19-31 07 2013 DenonPMA-720AE 02     19-31 07 2013 DenonPMA-720AE 03     19-31 07 2013 DenonPMA-720AE 04

Brzmienie
„Europejski gust” pozostaje dobry. W audiofilskim „plumkaniu”, ECM-owskich pejzażach czy kameralistyce Denon gra ciepło, romantycznie i czysto. Trochę „lampowato”, ale z pokreśloną górą, co poprawia wrażenie przejrzystości. Potwierdzają to popowe ballady, w których odnajdujemy trochę spokoju i lekkie dogrzanie średnicy. Wychodzi to na dobre wokalom i instrumentom akustycznym.
Od czasu do czasu zdarza się jednak coś dziwnego w zakresie basu. Jakiś dźwięk poruszy lekko powietrzem, wzbudzi zaciekawienie. To przedsmak tego, co się może zdarzyć, kiedy pozwolimy Denonowi się rozpędzić. Wystarczy włożyć do szuflady płytę z mocniejszym repertuarem i zdecydowanym ruchem przekręcić gałkę w prawo. Efekt przypomina mocniejsze naciśnięcie pedału gazu w sportowym wozie. Doktor Jekyll przeistacza się w Mr Hyde’a, a kolumny dostają mocnego kopa w cewki. Pojawia się ściana dźwięku; ciężka jak czołg, ale też w swej masywności niepozbawiona wdzięku. Przejrzystość pozostaje co najmniej dobra, a przestrzeń nie ulega spłaszczeniu.
Denon zachowuje się, jakby miał na pokładzie uczciwe 100 watów. Ta potęga i energia są wręcz stworzone do koncertów rockowych.
Nie byłoby to możliwe bez odpowiedniej podbudowy basowej. W tym względzie Denon też się nie pieści. Pompuje decybele niczym tłok, schodzi nisko i nie traci kontroli. Oczywiście, można lepiej ucinać wybrzmienia i atakować szybciej, ale wiele osób wybierze potęgę, bo tego się po prostu dobrze słucha.

Reklama

Konkluzja
Denon to drapieżny i silny jak niedźwiedź wzmacniacz rockowy. Być może jego pasmo przenoszenia nie jest płaską linią, a niektórzy znajdą w dźwięku nawet lekkie skonturowanie. Ale co z tego, skoro łączy się to z radością grania? Na Denonie można słuchać kameralistyki wokalnej, ale w moim odczuciu to marnowanie jego potencjału. W każdej sekundzie ten wzmacniacz prosi: daj czadu!

19-31 07 2013 DenonPMA-720AE T

Autor: Maciej Stryjecki
Źródło: HFiM 07-08/2013

Pobierz ten artykuł jako PDF

Komentarze  

 
-36 #1 damian80 2015-05-03 20:39
Denon nic specjalnego marantz pm5004,pm5005 ma lepszy dźwięk już nie mowie o złomie pma520ae
Cytuj | Zgłoś do administratora
 
 
+9 #2 Bertrand 2016-04-15 17:52
Cytuję damian80:
Denon nic specjalnego marantz pm5004,pm5005 ma lepszy dźwięk już nie mowie o złomie pma520ae

Marantz 5004 i 5005 ma lepszy dźwięk? Bzdura, chyba kolego nie słuchałeś tego wzmacniacza tylko piszesz aby sobie popisać i nic więcej.
Cytuj | Zgłoś do administratora
 
 
+6 #3 rom 2016-04-19 22:37
Cytuję damian80:
Denon nic specjalnego marantz pm5004,pm5005 ma lepszy dźwięk już nie mowie o złomie pma520ae

Ja właśnie porównywałem 720 i 5005 w pokoju odsłuchowym i denon bije na głowe marantza
Cytuj | Zgłoś do administratora
 
 
+3 #4 Daxter 2016-05-19 14:28
Każdy ma inne ucho. Denon jest bardzo równy w brzmieniu przez co niektórym może brakować niektórych tonów. Dla niewymagającego użytkownika zarówno denon jak i Marantz się sprawdzi.
Cytuj | Zgłoś do administratora
 
 
0 #5 Konrad Kusztelak 2016-12-03 12:29
Mam go grającego z Klipschami 280 i po kilku wizytach w salonach i godzinach odsłuchów.... NIE ZMIENIAM.
Cytuj | Zgłoś do administratora