Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulyskrot3

Bryston BHA-1

24-41 12 2012 BrystonBHA-1 02Sprzęt Brystona nie jest szczególnie popularny w Polsce, ale podobno cieszy się dużym uznaniem u naszych południowych sąsiadów. Ot, specyfika lokalnych rynków, ale trzeba przyznać, że kanadyjską wytwórnię jest za co lubić.

Przede wszystkim za niezawodność. Bryston uznaje tylko ręczną produkcję uzupełnioną wieloetapową kontrolą jakości. Każdy przewód wewnątrz obudowy jest przycinany ręcznie, każde połączenie – wielokrotnie sprawdzane.

Przed pakowaniem klocki są testowane na stanowiskach pomiarowych, co potwierdza karta danych technicznych. Nabywca otrzymuje ją wraz z urządzeniem. W instrukcji obsługi BHA-1 znalazłem dokument z wydrukowanym wykresem pasma przenoszenia i zniekształceń (THD). Takie podejście przekłada się na czas produkcji. Aby fabrykę w Peterborough opuścił jeden przedwzmacniacz, pracownicy Brystona muszą mu poświęcić około 30-35 godzin. Nic nie odbywa się taśmowo.
Rezultatem tej pieczołowitości ma być niezawodność i długowieczność kanadyjskich urządzeń. Gwarancja na 20 lat nie jest tu niczym wyjątkowym. Gdyby nawet po tym czasie coś zaczęło trzeszczeć, a w promieniu 1000 kilometrów nie było oficjalnego serwisu, w instrukcji znajdziemy schemat urządzenia. Zazwyczaj producenci starają się chronić swoje rozwiązania, ale Bryston nie ma nic do ukrycia. Na oficjalnej witrynie internetowej znajdziemy listę znanych klientów firmy, wliczając w to osoby prywatne i instytucje (głównie studia nagraniowe). Są wśród nich: Herbie Hancock, Jim Carrey, Kid Rock, Mary J. Blige, Ray Charles, Robbie Williams, Alicia Keys, Seal, Stevie Wonder, Trent Reznor i Will Smith. Firmy i instytucje? Nie wystarczy nam miejsca.

Budowa
Wzornictwo BHA-1 idealnie pasuje do tego obrazka. Jest surowe, ascetyczne i budzi skojarzenia ze sprzętem studyjnym. Charakterystyczny element to panel frontowy zachodzący na resztę obudowy z góry i z dołu. Wzrok przyciągają gniazda słuchawkowe – jedno to standardowy, duży jack, natomiast trzy pozostałe to zbalansowane złącza Neutrika – jedno czteropinowe i dwa trzypinowe działające tak naprawdę jako jedno wyjście stereofoniczne. Bez problemu podłączymy słuchawki elektrostatyczne i ortodynamiczne, co przy okazji daje pojęcie o wydajności wzmacniacza. Z danych technicznych wynika, że maksymalna moc przy obciążeniu 32 Ω wynosi 6 W!

24-41 12 2012 BrystonBHA-1 03     24-41 12 2012 BrystonBHA-1 04

Na przedniej ściance ulokowano jeszcze włącznik sieciowy z zieloną diodą, hebelki do wyboru źródła i wzmocnienia (dwie pozycje: high i low) oraz dwie gałki – do regulacji głośności i ustawienia balansu.
Z tyłu: trójbolcowe gniazdo zasilające, złącze wyzwalacza 12 V, trzy wejścia (RCA, XLR i 3,5-mm jack dla odtwarzaczy przenośnych i komputerów) oraz wyjście liniowe XLR. Przewidziano opcję podłączenia zewnętrznego zasilacza. Wzmacniacz można kupić z wewnętrznym zasilaczem lub bez niego. Wówczas będzie trochę tańszy, ale trzeba będzie od razu dokupić zasilacz MPS-2, który kosztuje ciut więcej, niż BHA-1. Może jednak zasilać aż cztery urządzenia Brystona. Minus jest taki, że już w momencie zakupu musimy podjąć decyzję, czy wchodzimy w zewnętrzny zasilacz, czy nie. Standardowe urządzenie nie ma bowiem gniazda do podłączenia MPS-a. Dodajmy, że BHA-1X (to wersja bez wbudowanego zasilacza, przystosowana do współpracy z MPS-em) kosztuje 1385, a zwykły BHA-1 – 1625... dolarów kanadyjskich. Polski dystrybutor podaje ceny netto, więc realny koszt testowanego wzmacniacza to około 6595 zł.
Podsumowując, podoba mi się solidność, 20-letnia gwarancja, wyposażenie i obudowa o standardowej szerokości. Nie podoba mi się, że nie można kupić BHA-1 z wbudowanym zasilaczem, a ewentualnie później podłączyć zewnętrzny upgrade.

Reklama

Brzmienie
Bryston zaprezentował brzmienie neutralne i liniowe. Dzięki niemu lepiej poznałem charakter płyt, słuchawek i źródeł. BHA-1 zachowywał się jak dobry sędzia – rzetelnie wykonywał swoją pracę, ale nie przeszkadzał zawodnikom. Pasmo przenoszenia jest takie, jak na dostarczonym z instrukcją wykresie – płaskie jak słone jezioro i spójne jak dobry scenariusz. Nie ma o czym pisać.
Jedyne, nad czym można się zastanawiać, to jak mają się dynamika, przejrzystość i stereofonia BHA-1 w porównaniu do innych wzmacniaczy słuchawkowych. Pod względem dynamiki przyznałbym mu pierwsze miejsce w teście, natomiast w dziedzinie czystości i swobody prezentacji góry pasma moim faworytem pozostaje Cary Audio. Bryston gra natomiast równiej i bardziej neutralnie.

Konkluzja
Nie dziwię się, że używają go profesjonaliści.

24-41 12 2012 BrystonBHA-1 T

Autor: Tomasz Karasiński
Źródło: HFiM 12/2012

Pobierz ten artykuł jako PDF