hfm.pl
 
sobota, 04 lutego 2012r.                                                             119 użytkowników online      
Wyszukiwarka
Google


Ustaw www.hfm.pl
jako stronę startową

Ankieta

Najczęściej słucham muzyki::

[109] samotnie
69 %

[13] z przyjaciółmi
8 %

[16] z partnerem/partnerką
10 %

[21] z kotem
13 %

Archiwum wyników ankiet
 










Promocje
 



NAJLEPSZE SAMPLERY AUDIOFILSKIE  
 



KOSZULKI HI-FI i MUZYKA  
 




BMN - dwukrotny zwycięzca testu w HI-FI i Muzyka
 
 

STUDIO PRO
 
       
 
Wyróżnienia roku 2008
 
 
 
 

Zgodnie z naszą tradycją grudniowe wydanie "Hi-Fi i Muzyki" uświetniamy wyborem najlepszych komponentów, z którymi się zetknęliśmy w ciągu mijających dwunastu miesięcy. Wybieramy te najciekawsze i przedstawiamy w syntetycznym i lekkostrawnym zestawieniu. Z oczywistych względów opisy i uzasadnienia są zwięzłe i treściwe. Jeżeli o wybranym urządzeniu zechcecie się dowiedzieć czegoś więcej, zachęcamy do lektury pełnych recenzji. Dla łatwiejszego wyszukiwania przy każdym podajemy datę publikacji recenzji. Spektrum w tym roku jest bardzo szerokie - podsumowuje naszą całoroczną aktywność, ale też daje obraz rynku. Zaczynamy od empetrójek, a kończymy na hi-endzie - opisujemy wszystko, co przydatne audiofilom i melomanom.

Mamy nadzieję, że wskazówki zespołu redakcyjnego przydadzą się Państwu w zakupach i że dokonując wyborów, podzielicie nasz entuzjazm. A teraz już czas na fanfary. Oto najlepsi z najlepszych - urządzenia wyróżnione na podstawie porównań i wnikliwych odsłuchów. Słowem: same asy. Wyróżnienia roku 2008.


Kolumny


Bose 901
Test: 1/07, cena: 9450 zł

Bose 901 to prawdziwe żywe skamieniałości. Produkowane są nieprzerwanie od 40 lat i nic nie wskazuje, by ich kariera miała się ku końcowi. A cóż w nich jest takiego, co pozwala się cieszyć niespotykaną wśród sprzętu hi-fi długowiecznością? Zjawiskowa stereofonia, znakomity bas, przejrzyste wysokie tony i wreszcie - muzykalność. Dodatkowy atut stanowi wyjątkowa tolerancja w stosunku do sprzętu towarzyszącego. Kto by pomyślał, że pierwszy egzemplarz powstał cztery dekady temu.



Focal Chorus 714V
Test: 2/07, cena: 2970 zł

Mimo niewygórowanej ceny podłogowe Chorusy oferują bardzo dobre brzmienie, i to w każdym aspekcie. Rzadko się zdarza, aby kultura, brak wyostrzeń wysokich tonów, płynność i neutralność łączyły się z dynamiką i czytelnością. "Jeden z niewielu głośników, który mogę polecić każdemu. Nawet osobom, które zechcą go kupić bez słuchania". Mocna rekomendacja.



Magnepan MG1.6
Test: 2/07, cena: 10000 zł

Za 10 kzł możemy mieć kolumny, które nie przypominają. kolumn. Osoby niedoświadczone mogą je pomylić z parawanami, a właściciel na pewno nie będzie narzekał na brak zainteresowania gości nietypowymi przedmiotami. Wzrośnie ono, gdy z Magnepanów popłynie muzyka. Oferują bowiem dźwięk, który w pełni zasługuje na określenie "spektakularny".
Ogromna przestrzeń bez trudu wypełnia nawet duże pokoje, a osoby siedzące w innym pomieszczeniu mogą ulec złudzeniu, że obok ktoś gra na prawdziwym fortepianie.



Vienna Acoustics Bach Grand
Test: 4/07, cena: 5000 zł

Kolumny dla osób, które stawiają muzykę ponad decybelami i watami. Ich brzmienie jest niezwykle spójne i przypomina japońską żonę. Im dłużej z nim żyjemy, tym więcej odkrywamy zalet.
Bachów można słuchać godzinami, nie męcząc się ani trochę. Jeżeli szukacie w dźwięku prawdziwej klasy, to znajdziecie ją właśnie tutaj.



B&W 686
Test: 10/07, cena: 1798 zł

Elegancki minimonitor o możliwościach kolumny podłogowej. Zaskakująco obszerny bas jak na membranę o średnicy zaledwie 13 cm. Brzmienie 686 cechują: miękkość, ciepło i lekka ekspozycja środka pasma. Nadają one wokalom realizm i bliskość, właściwe dobrym głośnikom z Wysp Brytyjskich. Podobnie jak one, B&W powinny wylądować na solidnych podstawkach. Tylko wtedy zaprezentują się z najlepszej strony.



JBL Studio L830
Test: 10/07, cena: 1998 zł

Patrząc na zdjęcie, nie próbujcie sobie nawet wyobrazić dźwięku 830. Po prostu, nie sposób oczekiwać, że 16 cm woofer zagra jak 12-calowe monstrum, a bas bez trudu wprawi w rezonans szyby w meblościance. Trudno się też spodziewać, że dynamika będzie taka, jak na rockowym koncercie, gdzie - jeżeli podejdziecie zbyt blisko sceny - zaczynają boleć zęby.
"Nie sposób", "trudno", a jednak! Studio L830 może obalić stereotypy. Niełatwo bowiem wskazać kolumnę podłogową za taką cenę, zdolną wytworzyć podobne ciśnienia akustyczne. Uważajcie z potencjometrami, bo sąsiedzi Was znienawidzą.



Monitor Audio Bronze BR2
Test: 10/07, cena: 1195 zł

Największą zaletą Bronze BR2 jest ich cena. A raczej jakość brzmienia, jaką są w stanie zaoferować za niecałe 1200 zł. BR2 to chyba obecnie poziom, przy którym zaczyna się mówienie o dobrym hi-fi. To także baza, na której można zbudować niedrogi system, aspirujący do modnego określenia "audiofilski".



Wharfedale Evolution 2-8
Test: 10/07, cena:1898 zł

Evo 2-8 zaznaczają swój charakter od pierwszych taktów muzyki. Nie są to zestawy dla osób poszukujących koncertowych natężeń dźwięku i basiska jak dzwon. Muzykalność, ciepło i aksamitna góra to cechy, które sprawiają, że czujemy się zrelaksowani nawet po kilku godzinach słuchania. Brzmienie nie męczy ani nie powoduje znużenia. Płynie do nas swobodnie i zachęca do umieszczenia w odtwarzaczu kolejnej płyty.



Gamut Phi 5
Test 9/07, cena: 12500 zł

Phi 5 zaprojektował Lars Goller - postać w światku głośnikowym znana i szanowana. Zanim przejął ster firmy Gamut, projektował m.in. przetworniki dla Scan Speaka. W "piątkach" Scan Speaków nie znajdziemy, ale i tak kolumny mają skandynawski rodowód. Trójdrożny układ powstał w oparciu o modyfikowaną pierścieniową Vifę i trzy 15-cm stożki tegoż producenta. Nic szczególnego, póki nie zdamy sobie sprawy, że głośnik średniotonowy nie jest filtrowany. Wtedy staje się jasne, dlaczego wokale brzmią tak bezpośrednio i żywo, a dźwięk fortepianu aż kipi energią.
Phi 5 to bardzo dobre kolumny, które mają to "coś". Umieją wciągnąć w muzykę, ale potrafią także dostarczyć wyrafinowanych doznań. Dla smakoszy, co nie znaczy, że nie dla każdego.



Revolver RW33
Test: 6/07, cena: 3500 zł

Niezbyt urodziwy brytyjski monitor zyskał w teście miano najbardziej podkręconego. W największym skrócie oznacza to entuzjazm do grania. Tradycyjny, dwudrożny układ z metalową kopułką i 16,5-cm stożkiem z włókna szklanego początkowo nie zdradzał żadnych rewelacji.
Wystarczyło jednak podłączyć RW33 do wzmacniacza, by dać się ponieść żywiołowości i rytmowi małych kolumienek. Niepozorne monitorki brzmią wyjątkowo energetycznie. Operują zwartym, kontrolowanym basem i błyskawicznie reagują na impulsy. Dobrze się czują w dynamicznych kontrastach i budują szeroką scenę. Jeśli lubicie takie granie - nie odejdziecie zawiedzeni.

Odtwarzacze CD



Marantz SA7001
Test: 1/07, cena: 2500 zł

W audiofilskich kręgach Marantz jest uznawany za specjalistę od śródeł. Nie żeby z innymi urządzeniami sobie nie radził, ale to jednak odtwarzacze najczęściej się wyróżniały. Nie inaczej jest w przypadku SA7001. To udany model, który równie dobrze radzi sobie z krążkami CD, jak i SACD. Gęsty format ma przewagę nad tradycyjnym, ale Marantz z CD również brzmi bardzo dobrze.
Dźwięk jest zaskakująco w tej cenie dojrzały i wyrównany, a przy tym pełen niuansów. Wykonanie - również bez zarzutu. Zadbano nawet o szeroko rozstawione gniazda, zapewniające komfort instalacji grubych łączówek. W tej cenie równie dopracowane i dobrze brzmiące źródła nie trafiają się często.
I jeszcze jedno. SA7001 występuje także w wersji KI. Ona również, choć droższa, zasługuje na wyróżnienie.


Wzmacniacze


Cambridge Audio Azur 640A V2
Test: 3/07, cena: 1799 zł

Cambridge Audio powoli wchodzi na coraz wyższe pułapy cenowe, jednak to budżetówka jest naturalnym obszarem działania tej firmy. Azur 640A V2 potwierdza tę tezę.
Jego brzmienie to przede wszystkim moc, dynamika i przejrzystość. Posyła do głośników kaloryczne impulsy, zdecydowanie dyktuje rytm i pilnuje, aby nawet drobne dźwięki nie utonęły w muzycznej masie.
Audiofile, którzy posłuchają Cambridge'a i wybiorą go świadomie, na pewno nie pożałują swej decyzji.



Rotel RA-04
Test: 3/07, cena: 1649 zł

Najtańszy stereofoniczny wzmacniacz Rotela to w rzeczywistości RA-05 bez pilota. Ci, który zdalnego sterowania nie potrzebują, powinni się ucieszyć. Za niewielkie pieniądze otrzymają bowiem dopracowany piecyk, dzięki któremu będą słuchać muzyki z przyjemnością.
Rotel dysponuje sporym zapasem mocy; na ucho większym, niż by to wynikało z parametrów technicznych. Dzięki temu powinien wysterować większość kolumn ze średniej i niższej półki. Oferuje dobry bas, czystą górę, buduje szeroką scenę. Najbardziej jednak polubicie go za odrobinę przyjemnego ciepła w średnicy. RA-04 gra po ludzku i za to najbardziej zasługuje na wyróżnienie.



Primare I21
Test: 11/07, cena: 4490 zł

Patrząc na I21, można odnieść wrażenie, że Primare zaczął od zatrudnienia stylisty i wykonania pięknej obudowy, a dopiero później zajął się elektroniką. Wiadomo jednak, że szwedzka manufaktura nie jest wymysłem projektantów wnętrz, ale producentem audiofilskiego sprzętu, który ma przede wszystkim ładnie grać. I21 w tej materii nie zawodzi. Oferuje czysty i dynamiczny dźwięk, który powinien pobudzić do życia nawet ospałe kolumny. Jeśli zadbacie o godne towarzystwo, otrzymacie prawdziwy dynamit.
Integra nie boi się urządzeń z wyższej półki. Tak naprawdę, właśnie z nimi powinno się ją zestawiać. Gra szybkim, czystym i swobodnym dźwiękiem, wciągając słuchacza w muzyczny spektakl.



Electrocompaniet PI-2
Test: 11/07, cena: 7900 zł

Po licznych zapowiedziach Electrocompaniet zaprezentował wreszcie serię urządzeń w nieco przystępniejszych cenach. PI-2 to droższy i mocniejszy piecyk w linii Prelude.
Wygląda nowocześnie, ale wyposażeniem i jakością wykonania obudowy wielu mógłby zrazić. Jeśli jednak dostanie szansę i będzie mógł zagrać, sprawi, że wszelkie wątpliwości prysną jak bańka mydlana.
Norweskie brzmienie wciąga i pozwala zapomnieć o otaczającym nas świecie. Przestrzeń, barwa, gładkość i niewymuszona szczegółowość. Jednym słowem: klasa!



Manley Stingray
Test: 2/07, cena: 10900 zł

Stingray to po angielsku płaszczka, a w katalogu Manleya - przystawka, mająca zaostrzyć apetyt na droższe produkty amerykańskiej wytwórni. I rzeczywiście, brzmienie, które uzyskano dzięki czterem lampom EL84M na kanał, okazuje się smakowite. Zaledwie 40-watowy piecyk bez problemu wysteruje nawet niezbyt efektywne kolumny, a wśród brzmieniowych atutów znajdzie się nie tylko mięsista średnica, ale też zaskakująco zebrany i nisko schodzący bas.
Mały Manley pokazał, że grając, świetnie się bawi. Wam również powinien się udzielić dobry nastrój. W końcu nie od dziś wiadomo, że lampa rządzi!



Naim Supernait
Test: 12/07, cena: 14500 zł

Najmocniejsza integra w historii Naima pokazuje klasę. 80 W na kanał zwykle w zupełności wystarcza do wysterowania kolumn głośnikowych, których konstruktorzy zachowali kontakt z rzeczywistością. Kiedy jednak jest to 80 watów naimowych, uzyskanych z 400-VA zasilacza, oprze im się już chyba tylko płyta chodnikowa.
Jednak to nie kompatybilność, wysoka jakość wykonania ani nawet bogate wyposażenie, uwzględniające także wejścia cyfrowe i gniazdo iPoda, stanowią o wyjątkowości Supernaita. Największym jego atutem pozostaje brzmienie: dynamiczne, naturalnie ciepłe i swingujące. Takie, które chyba nikogo nie pozostawi obojętnym. A na deser jeszcze bas - obfity i mocny, nie tracący rezonu, nawet gdy robi się gorąco. Zresztą, posłuchajcie sami. Supernait jest super!



Fatman iTube
Wzmacniacz słuchawkowy
Test: 2/07, cena: 1880 zł

Pod produktami Fatmana podpisuje się działająca od 1990 roku firma TL Audio, znana głównie z produkcji profesjonalnego sprzętu lampowego. iTube jest konstrukcją hybrydową, co znajduje odzwierciedlenie w brzmieniu. Z jednej strony - przyjemnym i barwnym; z drugiej - dynamicznym i klarownym.
Fatman łączy atuty lampy i tranzystora. Poza tym dysponuje mocą, która wystarczy nawet do wysterowania mało wymagających kolumn. W prezencie otrzymujemy stację dokującą iPoda.


Słuchawki


Bose QuietComfort 3
Test: 4/07, cena: 1599 zł

Słuchawki z aktywną redukcją zakłóceń to audiofilski hardcore. Mają całkowicie eliminować hałasy, dobiegające z otoczenia, by nic nie zakłócało odbioru muzyki.
Bose QuietComfort 3 z tego zadania wywiązują się wzorowo. Nie skapitulowały nawet w najbardziej hałaśliwych miejscach. System redukcji zakłóceń sprawia, że przechodnie na ulicy poruszają się bezgłośnie, a samochody i autobusy suną niczym widma z filmu o piratach. W takich warunkach słuchanie zyskuje nową jakość. Dodatkowym atutem trójek jest bardzo dobre brzmienie, choć to już zakrawa na nadmiar szczęścia.


Hi-end


Krell FBI
Test: 6/07, cena: 65000 zł

FBI jest ogromny. W zasadzie trudno sobie wyobrazić pokój, szafkę czy system, w których to 60-kilogramowe monstrum mogłoby zniknąć lub chociaż wtopić się w otoczenie.
Ciężka bryła zawsze przyciągnie uwagę, a osiągi? 300 W przy obciążeniu ośmioomowym podwaja się wraz ze spadkiem impedancji do 4 ?. Taka moc wystarczy do napędzenia wszystkiego, co powietrzem rusza. Nieograniczony potencjał czujemy przez skórę już od pierwszego wata. W innych aspektach dźwięk jest po prostu taki, jak należy. Jego charakter będzie zależał w większości od reszty toru. I nagrania.



Audio Physic Virgo 5
Test: 11/07, cena: 23500 zł

Z zewnątrz Virgo 5 przypominają droższe Avanti. Tylne ścianki zaokrąglono, a całe skrzynie wykończono pięknym fornirem. Za cenę, którą trudno uznać za niską, otrzymujemy piękne meble. A co z brzmieniem?
Nareszcie zbliżone do klasycznych Virgo, ze zdecydowanie obszerniejszym basem, jeszcze lepszą przestrzenią i wspaniałymi wysokimi tonami. Te ostatnie reprodukuje przetwornik o oryginalnej konstrukcji, niespotykanej u żadnego z konkurentów. Jeżeli nie znacie Virgo II, to nawet lepiej. Pierwszy kontakt z piątkami może Was przyprawić o zawrót głowy.



BAT VK-3iX SE
Test: 12/07, cena: 18320 zł

Najlepiej wyposażony lampowy preamp z najtańszej linii BAT-a. Niepozorny wygląd, minimalizm funkcjonalny i niewiele wejść, jednak kiedy zagra, te drobne mankamenty okazują się pomijalne.
Amerykanie zainwestowali przede wszystkim w jakość dźwięku. Cztery podwójne triody wykonują swoje zadanie perfekcyjnie: takiego połączenia przejrzystości, plastyczności i muzykalności w tej cenie nie znajdziecie.



Audioquest Niagara
Test: 10/07, cena: 4700 zł/0,75m

W katalogu Audioquesta Niagara zajmuje drugą pozycję od góry wśród łączówek. Z zewnątrz niewiele się różni od modelu flagowego; ma również niemal identyczną budowę wewnętrzną.
Rolę przewodników pełnią trzy lite druciki z polerowanego srebra, zamknięte w teflonowych rurkach, wypełnionych powietrzem. Zasilany bateriami system DBS utrzymuje stałe napięcie 72 V na dielektrykach, co ma zastąpić proces wygrzewania. Technika pozostaje jednak środkiem do celu: brzmienia szybkiego i przejrzystego jak kryształ. Do dopracowanych i wymagających systemów.



Nordost Frey
Test: 5/07, cena: 3390 zł/10250 zł

Frey to szczytowy komplet okablowania we wprowadzonej niedawno przez Nordosta serii Norse. Powyżej znajdziemy już tylko modele Reference, z którymi Frey jest spokrewniony wieloma rozwiązaniami technicznymi, jak: izolator FEP, Micro Mono Filament czy miedź o czystości 99,9999%, pokryta 60-mikronową warstwą srebra.
Łączówka składa się z 8 przewodników, a kabel głośnikowy - z 28. Brzmienie? Bezpośredniość, dużo powietrza i wzorcowa szczegółowość. Góra pasma blisko ideału: łączy precyzję z delikatnością. Na deser dodajmy, że Frey wcale nie ogranicza muzykalności wzmacniacza. Słowem: kablowa Formuła 1.


Zestawy



Audio Analogue Pananini 192/24/ Puccini Settanta
Test: 9/07, cena: 5899zł + 5899 zł

Włoski system to jedno z najpiękniejszych zestawień, z jakimi się w tym roku zetknęliśmy. Połączenie wzorniczego minimalizmu i dbałości o szczegóły zaowocował o stworzeniem dwóch urodziwych urządzeń, które świetnie do siebie pasują, zarówno pod względem wyglądu, jak i brzmienia.
Dźwięk Audio Analogue to mieszanka ciekawych cech, które razem czynią go wciągającym. Choć nie ma tu rozgrzanych lamp, a zamiast igły muzykę odczytuje wiązka lasera, słuchanie systemu z Italii daje wiele radości.



Creek Destiny
Test: 2/07, cena: 6950 + 6950 zł

Choć Destiny to szczyt oferty Creeka, ani wygląd, ani wyposażenie nie zwiastują niczego nadzwyczajnego. Ot, kolejny komplet stereo. Kiedy jednak z głośników popłyną pierwsze dźwięki, staje się jasne, że mamy do czynienia z arystokracją. Żywiołem Destiny są nagrania akustyczne oraz klasyka. W końcu pewnych rzeczy, np. potrząsania grzywą, dżentelmenowi czynić nie wypada.



Denon DCD-1500AE/PMA-1500AE
Test: 4/07, cena: 2995 zł + 3395 zł

1500AE to porządnie wykonany i bogato wyposażony zestaw. Najpierw zaskakuje ceną, sprawiającą wrażenie zaniżonej w stosunku do wartości postrzeganej urządzeń. Później - brzmieniem, wyraźnie nawiązującym do droższych produktów. Zestaw Denona jest wrażliwy na jakość nagrań, co może skutkować przerzedzeniem płytoteki, ale gdy w szufladzie odtwarzacza zniknie audiofilski krążek, zapomnicie o bożym świecie.


Odtwarzacze i nagrywarki DVD



Harman/Kardon DVD 37
Test: 2/07, cena: 1599 zł

DVD 37 to płaski jak naleśnik odtwarzacz, dopasowany wzorniczo do amplitunerów Harman/Kardona. Nie jest to jednak zapychacz, zbudowany jedynie z myślą o uzupełnieniu firmowej oferty, ale pełnowartościowe źródło dla kinomanów, których nie interesuje tanie DVD z supermarketu. Wbudowany skaler podnosi rozdzielczość sygnału do 720p/1080i, a ciekawostkę stanowi fakt, że Harman daje bardzo dobry obraz na złączu scart. Zanim wszyscy przesiądziemy się na plazmy i LCD, warto o tym pamiętać.



Denon DVD-1940
Test: 11/07, cena: 1395 zł

Nowe formaty wideo narobiły ostatnio sporo zamieszania. To najlepszy powód, żeby... spokojnie je przeczekać z dobrym a niedrogim odtwarzaczem DVD. Takim z pewnością jest Denon DVD-1940. Obraz ma wysoką temperaturę kolorów. Czerń i kontrast niewiele ustępują temu, co oferują droższe modele. Dźwięk, zarówno w DTS-ie, jak i Dolby Digital, jest odtwarzany rzetelnie.
Tak uniwersalny i dobrze wykonany odtwarzacz za 1395 zł to wyjątkowo atrakcyjna oferta.



Panasonic DMR-EH 57
Test: 10/07, cena: 1499 zł

Bardzo dobry obraz, bogate wyposażenie i wyjątkowa ergonomia sprawiają, że z nagrywarki Panasonica korzysta się z przyjemnością. HDD 160 GB umożliwia rejestrację kilkudziesięciu godzin materiału filmowego, a tryb elastycznego kopiowania z uwzględnieniem wolnego miejsca na płycie sprawia, że przestaje istnieć problem spadku jakości przy niestandardowych czasach nagrań.
I jeszcze jedno: DMR-EH 57 jest pierwszym rejestratorem DVD wyposażonym w skaler 1080p. A to już duże coś.



LG RH278H
Test: 10/07, cena: 1349 zł

Bogate wyposażenie i możliwości edycyjne oraz 250-gigabajtowy twardy dysk czynią nagrywarkę LG przydatną na co dzień (bieżąca rejestracja programów telewizyjnych) i od święta (archiwizacja nagrań z kamery). Wyjście HDMI ze skalerem 1080i ułatwia uzyskanie wysokiej jakości obrazu na współczesnych ekranach plazmowych i LCD, a bardzo dobra jakość programów nagrywanych, jak i odtwarzanych nie pozostawiają pola do krytyki.


Kino domowe



Yamaha RX-V661
Test: 11/07, cena: 2399 zł

Mimo sporej różnicy cen RX-V661 został wyposażony niewiele gorzej od modelu zajmującego wyższą pozycję w katalogu. Amplituner Yamahy to już nie tylko wielokanałowy wzmacniacz z radiem, ale prawdziwa centrala domowego systemu AV. Kompatybilne z sygnałem HD 1080p złącza HDMI przysłużą się posiadaczom nowoczesnych śródeł sygnału i telewizorów. Chcąc posłuchać płyt w stereo, wszelkie zbędne obwody omijamy za naciśnięciem jednego przycisku. Warto to zrobić, bo w dwóch kanałach Yamaha radzi sobie całkiem dobrze. Skrzydł a rozwija natomiast w trybie surround, gdzie prezentuje sugestywne efekty przestrzenne. Dobrze rozciągnięty bas, potęga i dynamika to dopiero początek listy zalet. A wszystko to w bardzo apetycznej cenie.



Anthem Statement D2/P5
Test: 2/07, cena: 31999 zł + 27999 zł

Kanadyjski system, złożony z procesora AV i wielokanałowego wzmacniacza, to przykład bezkompromisowego podejścia do kina domowego. Dzięki temu sprosta wymaganiom nawet najbardziej kapryśnych użytkowników, a niewykluczone, że nawet je przewyższy.
Pod względem jakości brzmienia Anthem Statement stanowi połączenie wyrafinowania i nieokiełznanej siły, drzemiącej w czynnym wulkanie. Podróż przez krainę filmów jest jak zanurzenie się w luksusowym wnętrzu Maybacha. Tyle, że wypada znacznie taniej.



Yamaha YSP-1100
Test: 1/07, cena: 4500 zł

Cyfrowy procesor dźwięku przestrzennego Yamahy rozwiąże wiele problemów lokalowych i estetycznych. YSP-1100 sprawdzi się wszędzie tam, gdzie użytkownik nie może lub nie chce zainstalować pełnego systemu 5.1.
Dzięki wykorzystaniu kontrolowanych odbić dźwięku od ścian pomieszczenia, Yamaha udanie symuluje wrażenia dostępne posiadaczom zestawów z wieloma kolumnami. Rozbudowany układ automatycznej kalibracji dopasowuje parametry pracy do akustyki wnętrza. Nie trzeba zmieniać wystroju ani przeciągać kabli w ścianach. Iluzja otoczenia dźwiękiem i tak będzie wiarygodna.


Kable



DNM Reson TBS
Test: 7-8/07, cena: 290 zł/m

Reson od lat plasuje się wśród najlepszych w budżetówce. W wersji TBS niepozorny kabelek wyposażono we wtyki Eichmann Basis Bullet, wykonane z mosiądzu pokrytego 24-karatowym złotem.
Sygnał przewodzą dwa lite druciki o niewielkiej średnicy. Producent twierdzi, że w grubych żyłach zachodzą oddziaływania magnetyczne, wywołujące zawirowania przepływu prądu, co niekorzystnie wpływa na brzmienie.
Reson TBS to przede wszystkim czystość i pozytywna energia. Dodaje muzyce życia, ale nie zmienia jej na swoją modłę. Prezentuje mnóstwo szczegółów, ale nie wyostrza góry pasma. Niedrogi, ale skuteczny dopalacz dźwięku.



Van den Hul The Orchid
Test: 7-8/07, cena: 890 zł/0,6 m

Rdzeń The Orchid wykonano z czystej miedzi, pokrytej srebrem, zaś wewnętrzna warstwa izolacji to materiał o nazwie LSC (Linear Structured Carbon). Cieniutkiej łączówce wytrzymałość zapewnia koszulka z teflonu, pod którą zmieściła się jeszcze warstwa ekranująca.
W wersji niezbalansowanej wtyki są pokryte 24-karatowym złotem, natomiast XLR jest konfekcjonowany wtykami Neutrika. Brzmieniowo The Orchid odchodzi od charakteru typowego dla kabli Van den Hula. Nie jest złagodzony ani ocieplony. Dostajemy za to szczegółowość i dynamikę.



Audioquest Cinemaquest HDMI-A
Test: 11/07, cena: 249 zł/1 m

Audioquest to efekt współpracy międzynarodowej. Kabel zaprojektowano w USA, tam też wykonano materiał na przewodniki; kran pochodzi z Francji, a całość jest konfekcjonowana w Chinach. Jeśli wszystkie te manewry miały na celu obniżenie ceny, to powinniśmy się cieszyć. Za niecałe 250 zł otrzymujemy kabel, który przekazuje obraz szczegółowy i ostry. Nie ma obawy, że w zbliżeniach nie zauważymy zmarszczek na twarzach aktorów. HDMI-A pozwala dojrzeć każdy detal, ale żeby obraz nie stał się nieprzyjemny, delikatnie zaokrągli kontury. Zapomnijcie o kablach no-name. Cinemaquest jest niewiele droższy, a potrafi więcej.



QED Qunex SR
Test: 11/07, cena: 499 zł/1m

Qunex SR HDMI to zaawansowany kabel, który na dodatek wygląda na zdecydowanie droższy, niż jest w rzeczywistości. Efektowne wtyki i przeźroczysty oplot odsłaniający aluminiowy ekran przyciągają wzrok. Po wpięciu QED-a poprawił się kontrast i poziom czerni. Zwiększyło się też nasycenie kolorów. Obraz stał się ładniejszy i miły dla oka. Qunex SR może trochę poprawia rzeczywistość, ale robi to z wdziękiem. Dodatkowo odznacza się wyjątkową odpornością na zakłócenia.



Supra HF100
Test: 11/07, cena: 230 zł/1 m

Szwedzki producent kabli, wtyków, przejściówek i rozmaitych akcesoriów oferuje tylko jeden przewód HDMI. Supra nieskromnie twierdzi, że będzie on odpowiedni do każdej, nawet najdroższej instalacji. Nawet jeśli trochę przesadza, to w naszym teście HF100 wypadł bardzo dobrze. Niektóre kable prezentują barwy w sposób bardziej efektowny, ale Supra stara się być jak najbliższa rzeczywistości. Niczego nie upiększa, jest za to niesamowicie dokładna. Prezentuje obraz naturalny, szczegółowy i kontrastowy. Kabel dla użytkowników, którzy wiedzą, jak prawidłowo dobrać zestaw audio/wideo.



Tara Labs Vector 2
Test: 7-8/07, cena: 695 zł/m

Vectora 2 tworzy wiele cienkich rurek, wypełnionych powietrzem. Dwie z nich zawierają również przewodniki - lite druty z OFC 8N o prostokątnym przekroju. Kabelek jest dość sztywny, a zakończenia to świetne zakręcane wtyki. Brzmienie amerykańskiej łączówki jest pozbawione nienaturalnych efektów. Podzakresy żyją ze sobą w zgodzie, dzięki czemu słuchacz nie musi się mimowolnie koncentrować na wysokich tonach czy basie. Zamiast tego chłonie dźwięk jako całość. Bardzo udany przewód do dobrze zgranych systemów.


Akcesoria



Holfi The Magician
Test: 9/07, cena: 110 zł

"Magiczne" płytki Holfi sceptycy uznają za skrajny przykład wyciągania pieniędzy od naiwnych. W odsłuchach okazało się jednak, że zielone akcesoria działają. Poprawiła się zwartość dźwięku, a kontury instrumentów stały się wyraźniejsze. Jednocześnie, poprzez zmianę pozycji płytek pod kolumnami, można było subtelnie modelować kształt sceny stereo.
Nie mamy bladego pojęcia, dlaczego tak się dzieje, ale różnicę słyszeliśmy. The Magician to jedno z najdziwniejszych akcesoriów na audiofilskim rynku. Ale działa!



Troks Platforma Antywibracyjna
Test: 9/07, cena: 290 zł

Polska firma Troks za niewielkie pieniądze proponuje platform ę antywibracyjną, zbudowaną z dwóch cienkich płyt MDF, rozdzielonych absorberami z miękkiej gumy neoprenowej. Tłumieniu drgań służą także metalowe nóżki. Po ustawieniu platformy pod odtwarzaczem poprawiły się dynamika i rozdzielczość, a bas stał się bardziej zdecydowany. Stosunkowo duża poprawa za niewielkie pieniądze. Żyć nie umierać!



Acoustic Revive RD-3
Test: 9/07, cena: 1300 zł

Acoustic Revive to japoński specjalista od akcesoriów. RD-3 to przyrząd do rozmagnesowania płyt CD i DVD. Wystarczy umieścić w nim srebrny krążek, nacisnąć przycisk, odczekać chwilę, a następnie odwrócić płytę i powtórzyć całą operację. Po demagnetyzacji można zauważyć poprawę przejrzystości, dynamiki i lokalizacji przestrzennej. Stereofonia staje się bardziej trójwymiarowa, a między dźwiękami pojawia się więcej powietrza. Nie mamy wątpliwości - to działa!



XLO TPC
Test: 9/07, cena: 20 zł

TPC to ściereczka nasączona substancją czyszczącą powierzchni ę gniazd w sprzęcie grającym. Usuwa tlenki metali i zapobiega dalszemu utlenianiu się styków. Poprawia także elektryczny kontakt wtyczki z gniazdem.
Po jej użyciu dźwięk nabiera blasku, zmniejszają się lub całkiem znikają ostrość i nerwowość. Brzmienie staje się czystsze i bardziej eleganckie, nie tracąc przy tym tempa. Skala zmian nie jest może ogromna, ale też cena wydaje się śmiesznie niska. Warto spróbować. To prawie nic nie kosztuje.


Miniwieże



Denon D-F102
Test: 5/07, cena: 2495 zł

D-F102 to propozycja dla osób, które chcą się cieszyć brzmieniem wysokiej klasy, ale nie mogą się zdecydować na system składany z oddzielnych komponentów. Chociaż w istocie wieża Denona z nich się właśnie składa mamy tu amplituner, odtwarzacz i kolumny. Cena, jak za mini, wydaje się wysoka, ale jakość dźwięku ją uzasadnia. Denon zachował trochę spokojnego charakteru, lekkiego ciepła i niewymuszonego sposobu prezentacji wysokich tonów, co razem składa się na nieprzeciętną muzykalność.
D-F102 to wieża dla początkujących audiofilów i melomanów.



LG FA162
Test: 5/07, cena: 999 zł

Czekoladowe mini LG nie należy do najwygodniejszych w obsłudze. Czerwone przyciski i dotykowe koło, wzorowane na iPodach, wyglądają ciekawie, ale szybciej i wygodniej obsługuje się wieżę pilotem. To jednak schodzi na dalszy plan, kiedy przeanalizujemy dźwięk. Za niecały 1000 zł otrzymujemy brzmienie, którego jeszcze nie można nazwać audiofilskim, ale efektownym - na pewno. Masywny i głęboki bas, całkiem detaliczna góra pasma plus dobra dynamika. Przy odpowiednim ustawieniu kolumn pojawiła się nawet przestrzeń. Za takie pieniądze nie możemy wymagać wiele, ale tego, czego możemy, LG dostarcza z nawiazką.


Odtwarzacze MP3



Apple iPod Shuffle
Test: 3/07, cena: 340 zł

iPod Shuffle to odtwarzacz dla minimalistów. Pozbawiony wyświetlacza oraz rozmaitych funkcji, które w słuchaniu się nie przydają, oferuje po prostu zdrowy dźwięk. Wystarczy nacisnąć "play", by się cieszyć naturalnym, niezmanipulowanym brzmieniem. Ale by efekt był naprawdę dobry, warto zainwestować w porządne słuchawki.



LG FM33
Test: 3/07, cena: 549 zł

FM33 to obecnie jeden z dwóch odtwarzaczy MP3 produkowanych przez LG. Dzięki kolorowemu wyświetlaczowi potrafi odtwarzać filmy i zdjęcia. Ale dla nas najważniejsze jest brzmienie. FM33 to dowód, że nawet z tak nieaudiofilskiego formatu jak MP3 da się wycisnąć akceptowalny dźwięk. LG oferuje prawidłową równowagę tonalną i lekko ocieploną barwę. Gra po ludzku i przyjemnie. Niewiele odtwarzaczy w tej cenie może się pochwalić takim brzmieniem.



Iriver Clix
Test: 10/07, cena: 545 zł

Clix stanowi rozwinięcie koncepcji znanej z malutkiego odtwarzacza S10. Front tworzy płytka zawierająca całkiem duży ekran. Przyciskając go na brzegach zyskujemy dostęp do prawie wszystkich funkcji. Dzięki sporemu wyświetlaczowi możemy oglądać filmy. Clix oferuje przy tym czysty i pełny dźwięk, którego słucha się bez znużenia. Z dobrymi słuchawkami nawet audiofile nie powinni bardzo narzekać.


Tekst w numerze:
12/07 - (125)


Zobacz również: NAGRODY ROKU !!!

 
   
   © Hi-Fi i Muzyka 2012 strona główna | forum hi-fi | powrót na górę strony