|
|
| |
Wyróżnienia roku 2007 |
|
| |
|
|
| |

Zgodnie z wieloletnią tradycją "Hi-Fi i Muzyki", w grudniowym wydaniu publikujemy zestawienie wyróżnionych urządzeń, z jakimi zetknęliśmy się w całym mijającym roku.
Podsumowanie dotyczy mijających dwunastu miesięcy, ale większość wyróżnionych produktów będzie dostępna w nadchodzącym roku. Zależy nam, aby nagrody nie straciły na aktualności wraz ze zmianą daty. Będzie nam miło, jeśli nasze zestawienie potraktujecie jak praktyczny przewodnik po sprzęcie hi-fi i kina domowego w całym 2007 roku.
A teraz już czas na fanfary.
Przed Państwem laureaci Wyróżnień Roku "Hi-Fi i Muzyki" A.D. 2007!
Wyróżnienia - kolumny

Wharfedale Diamond 9.1
Test: 4/06, cena: 998 zł
Wharfedale to brytyjski specjalista od niedrogich kolumn. Zestawy z serii Diamond cieszyły się dużą popularnością nawet wtedy, gdy czarne skrzynki wyglądały archaicznie, a ich fronty wykonywano z plastiku.
Teraz to już zupełnie inna bajka, ale cena pozostaje atrakcyjna. Za niecały 1000 zł dostajemy ładne monitorki z wygiętymi ściankami bocznymi i, co dla audiofila najważniejsze, dobre, przyjemne brzmienie. Łagodny, brytyjski dźwięk z lekko wypchniętą średnicą i niezłym basem.
Granie tanie niesłychanie. Dobre granie.

Monitor Audio RS1
Test: 5/200, 6cena: 1990 zł
Jedynki mają tyle zalet, że może się to wydać podejrzane. Skrzynki wykonano z dbałością o detale, wyposażono w wygodne gniazda i eleganckie elementy ozdobne. Kolumny wyglądają na droższe, niż są w rzeczywistości, a grają... Jeszcze lepiej! Ich dźwięk jest szybki i szczegółowy, a zarazem wyrównany, dojrzały i spójny. Efektowny i audiofilski zarazem. Te piękne skrzyneczki aż rozsadza pozytywna energia i kontrolowana. Słuchanie wciąga, i o to właśnie chodzi

Dali Concept 2
Test: 1/200, 6cena: 1190zł
Producenci monitorków udowadniają wszem i wobec możliwości tych konstrukcji w dziedzinie dynamiki i basu. Jednak świadomi odbiorcy wcale nie oczekują od małych głośników atomowego basiska.
DALI Concept 2 nie biorą udziału w wyścigu zbrojeń. Dla nich priorytetem jest dawanie przyjemności z odsłuchu, na którą składa się lekko ocieplona barwa, spójność i kultura prezentacji. I wcale nie ustępują innym monitorom w dziedzinie głębi niskich tonów czy dynamiki. Po prostu, mają inną filozofię. Zdecydowanie bardziej audiofilską.

KEF iQ7
Test: 4/2006, cena: 3590 zł
Siódemki szybko wpadają w oko. Zgrabna, zwężająca się do tyłu obudowa dobrze się prezentuje w pomieszczeniu, a staranne wykończenie sprawia, że miło na KEF-ach zawiesić oko.
Brytyjska firma stworzył jednak elementu wyposażenia wnętrz, ale rasowe, audiofilskie kolumny, w których zawarła doskonaloną latami technologię. Mimo że widać tylko dwa głośniki, układ jest trójdrożny - ze współosiowym modułem średniowysokotonowym Uni-Q i dodatkowym głośnikiem basowym. Razem gra to po prostu świetnie. iQ7 brzmią swobodnie i z łatwością wypełniają pomieszczenie. Średnica jest pełna i intensywna, bas - twardawy i pewny nawet w niskich rejestrach, góra zaś - przejrzysta i dźwięczna. KEF stworzył bardzo udane kolumny, a na dodatek nie żąda za nie fortuny. Jeżeli szukacie podłogówek za ok. 4000 zł - koniecznie ich posłuchajcie.

Focal Electra 1007Be Signature
Test: 3/2006, cena: 11990 zł
Odsłuch nie pozostawia złudzeń. Focal ucieka konkurentom. Przyjazne parametry sprawiają zaś, że Electra 1007 Be Signature zagra tak, jak ją napędzi wzmacniacz. Nie ma mowy o stereotypowo przypisywanej Francuzom manierze dźwięku skróconego, twardego czy rozjaśnionego. Przeciwnie: otrzymujemy barwną średnicę i prawdziwie hi-endową górę pasma. A wszystko w oryginalnym wzornictwie i luksusowym wykończeniu. Brać!

Vienna Acoustics Mozart Grand
Test: 12/2006, cena: 6990 zł
Odnowiona wersja udanych Mozartów. Dwa nowo opracowane Seasy z miękkimi membranami X3P i modyfikowana kopułka Scan Speaka, zamknięte w klasycznej obudowie. Wyśmienita jakość wykonania. Przetworniki i stolarka - pierwsza klasa. A brzmienie? Szczegółowe, plastyczne, naturalne, a przede wszystkim bardzo muzykalne. Mozarty są przejrzyste i zrównoważone, ale też wyrozumiałe dla słabiej zrealizowanych płyt. Niezbyt udanych nagrań można słuchać długo i bez zmęczenia; dopracowanych - z prawdziwą satysfakcją. Wielki głośnik!.

Audio Physic Tempo
Test: 1/2006, cena: 11900 zł
Wprowadzone do sprzedaży w 2004 roku Tempo są trójdrożnym układem, umieszczonym w wąskiej, zaokrąglonej z tyłu skrzynce. Kopułka Vify, metalowy stożek Seasa i dwa basowe Peerlessy, zestrojone ręką zdolnego konstruktora, dają brzmienie warte swojej ceny. Nowe Tempo mają wszystko, za co lubimy Audio Physica - przejrzystość, lekkość, a przede wszystkim - fenomenalną przestrzenność. Muzyka płynie z dokładnie zarysowanej sceny, a kolumny znikają z pokoju. Lokalizacja śródeł pozornych, głębia i rozmach osiągają tu poziom dostępny niewielu konkurentom. Kolejny, po Sparkach 5, udany model Audio Physica i godny następca legendarnych Tempo 2. Tak trzymać!

WLM Lyra
Test: 2/2006, cena: 25000 zł
WLM to młodziutka austriacka wytwórnia kolumn. Kolumn nietypowych i rozpoznawalnych na pierwszy rzut oka. Konstruktorzy z upodobaniem stosują profesjonalne przetworniki Eminence'a i nietypowe zespoły wysokotonowe, będące ich najpilniej strzeżoną tajemnicą. W efekcie otrzymują piorunująco skuteczne kolumny, zdolne wytworzyć w domu dźwięk o natężeniu live. Słuchając Lyry, czujemy się jak na koncercie. Dźwięk jest uwodzicielsko bezpośredni, dynamiczny i zdumiewająco przestrzenny. Nie zdziwcie się, kiedy po zetknięciu z Lyrą nie będziecie już chcieli wracać do "zwykłych głośników". WLM to coś wyjątkowego.

Lipinski Sound L707
Test: 11/2006, cena: 15500 zł
Monitory Andrzeja Lipińskiego pracują w najlepszych studiach masteringowych. Dźwiękowcy docenili je głównie za neutralność i komfort pracy, jaki dają. Nie trzeba się wysilać, żeby zrobić dobre nagranie, o ile realizator nie ma drewnianych uszu.
Po udanym debiucie na rynku profesjonalnym L707 trafiły w ręce recenzentów pism audiofilskich. Od czasów monitorów BBC nie zdarzyło się, by studyjny odsłuch zebrał tyle entuzjastycznych opinii. Wybitna przejrzystość, punktualny bas, krystaliczne wysokie tony, imponująca dynamika i ta scena. Po teście kolumny zostały w redakcji i służą za wzorzec monitora. Dołączając do nich subwoofer pasywny (a najlepiej dwa, z dedykowanymi końcówkami mocy) usłyszymy muzykę w pełnym paśmie. Przeszkodą w obcowaniu z nią jak na żywo może być tylko jakość nagrania. Niewykluczone, że 60% kolekcji CD wyląduje pod szafą. Reszta wynagrodzi tą stratę.

B&W 804S
Test: 4/2006, cena: 16000 zł
Ostatnim wynalazkiem z Worthing jest diamentowa kopułka. To kolejny etap doskonalenia Nautilusów, wśród których 804 jest propozycją na dobry początek. Perfekcyjne wykonanie i zaawansowana technologia łączą się tutaj z dźwiękiem podanym "na twarz", bez zbędnych ceregieli. Podłogowe Bowersy zaprojektowano z myślą o niewielkich pokojach, rzędu 16-25 m. W nich usłyszycie wszystkie detale, a bas zaskoczy tempem i precyzją. Kompletowanie systemu z 804 będzie czystą przyjemnością. Kolumny nie boją się ryzykownych zestawień. Najlepiej się jednak czują w towarzystwie mocnego tranzystora.

Magnepan MG 3.6R
Test: 12/2006, cena: 23500 zł
Rozmiarami dźwięku i przestrzenią duże Magnepany mogą zawstydzić większość tradycyjnych konstrukcji z okolic 100000 zł. Dźwięk wypełni nawet największy pokój, a scena rozsunie ściany. Magnetostaty łączą w sobie zalety głośnika dynamicznego i elektrostatycznych paneli, a do tego wydają się pozbawione ich wad. Holograficzna, faktycznie trójwymiarowa przestrzeń, podkreśla rozmiary dźwięku, podpartego potężnym basem i dynamiką rodem z systemu kina domowego. Do tego dochodzi wybitna jakość wysokich tonów. Wstęga o długości ponad 1,5 m jest jednym z najlepszych rozwiązań na rynku. Szczegóły są podane jak na tacy, a jednocześnie nie ma w nich cienia metalicznego nalotu. Jeżeli zapewnicie 3.6 solidny napęd (przynajmniej 100 watów) możecie zaprzestać dalszych poszukiwań. Głośnik marzeń dla posiadaczy domów pod miastem i właścicieli apartamentów na ostatnich piętrach wieżowców.
Wyróżnienie specjalne za tuning

Koda K5000S/Neel Signature
Test: 11/2006, cena: 1440 zł
Neel postanowił wykorzystać potencjał drzemiący w monitorkach Kody, które chwaliliśmy za wygląd, jakość wykonania i bardzo korzystną relację jakości do ceny. Kto by się spodziewał, że po tuningu zwrotnicy i okablowania zagrają tak fantastycznie? Porównanie tych kolumn z droższymi konstrukcjami może namieszać w głowie i poważnie dać do myślenia audiofilom, którzy nie wierzą w modyfikacje i unikają nietypowych zestawień. Wielkie brawa dla Neela!
Wyróżnienia - subwoofery

Sonus Faber Gravis Domus
Test: 10/2006, cena 7100 zł
Subwoofer Franco Serblina to jedna z niewielu konstrukcji, które można śmiało polecić posiadaczom wysokiej klasy systemów stereo. Konstrukcja z papierowym głośnikiem i membraną bierną może się pochwalić nie tylko potęgą i głębią, ale też zróżnicowaną barwą niskich tonów i kulturą dźwięku. Gravis Domus nie został stworzony do kruszenia ścian i irytowania sąsiadów jednostajnym buczeniem. To subwoofer, którego dźwięk jest równie piękny, jak on sam.

B&W ASW 675
Test: 10/2006, cena 4999 zł
Najdroższy z subwooferów serii 600 wyposażono w 500-watowy wzmacniacz i głośnik z kompozytu aluminiowo-papierowo-kewlarowego. Jak na B&W przystało, wykonanie jest perfekcyjne, a masa skrzyni budzi respekt. Ustawienie i regulacja nie powinna zająć wiele czasu.
Już po kilku minutach usłyszymy głęboki i potężny bas, który na dodatek porusza się sprawnie i nie rozlewa po podłodze. Naturalna, nie wyciągana na siłę głębia i ogromny zapas mocy to największe zalety tego subwoofera.
Wyróżnienia - wzmacniacze

Accuphase E-550
Test: 11/2006, cena 27900 zł
Pięćset pięćdziesiątkę najtrafniej opisywać za pomocą "naj". To największa, najdroższa i... najsłabsza integra Accuphase'a. Ma zaledwie 30 W w czystej klasie A, ale brzmienie, jakie oferuje, zasługuje na kolejne "naj" - najlepsza. E-550 potrafi oczarować. Średnica pasma jest naturalnie ciepła i przejrzysta tak, że tylko wyjątkowo udana lampa może jej dorównać. Góra perli się i skrzy detalami, a bas harmonijnie dopełnia prezentację.
Japoński wzmacniacz ma w sobie coś wyjątkowego; magnetyzm, który działa łagodnie, ale potrafi przykuć do fotela na długie godziny. W dźwięku jest wszystko, co potrzeba, ale najważniejsze jest owo nieuchwytne "coś".

NAD M3
Test: 6/2006, cena 12000 zł
Inżynierowie z New Acoustic Dimension długo pracowali nad urządzeniami z serii Master. Cierpliwość się jednak opłaciła, bo M3 to jeden z najlepszych wzmacniaczy z przedsionka hi-endu. Solidność wykonania przywodzi na myśl czołg, a od zaawansowanych rozwiązań technicznych i bogactwa gniazd na tylnej ściance może się zakręcić w głowie. Do tego perfekcyjnie neutralny, rozdzielczy i szybki dźwięk, ukształtowany w taki sposób, by nie dodawać do sygnału nic oprócz energii. Srebrnej integry prawie nie ma w torze. A to już wielkie osiągnięcie.
Wyróżnienia - odtwarzacze

Cambridge Audio Azur 540C
Test: 2/2006, cena 1599 zł
Brytyjczycy z CA nie raz już udowodnili, że za niewielkie pieniądze potrafią zaoferować dopracowane i świetnie brzmiące urządzenia. Odtwarzacz Azur 540C jest tego kolejnym przykładem. Gra dokładnie, przejrzyście i czysto, a przestrzeń oddycha swobodnie. Świetna maszyna za śmieszne pieniądze.

Marantz CD5001
Test: 2/2006, cena 1000 zł
Marantz po raz kolejny pokazał, że w pełni zasługuje na miano specjalisty od odtwarzaczy CD. Model 5001 kosztuje zaledwie 1000 zł, a już potrafi grać muzykę.
Naturalna, szczegółowa średnica, stonowana góra i nasycony bas to jego podstawowe zalety. No i wygląda, jakby kosztował dwa razy więcej. Taki sprzęt za taką cenę? Żyć nie umierać!

Naim CDX2
Test: 6/2006, cena 16995 zł
CDX2 to najlepsza integra Naima, zbudowana z właściwą Brytyjczykom starannością. Użyli komponentów bardzo wysokiej jakości, napisali własne oprogramowanie napędu i dali możliwość rozbudowy odtwarzacza o zewnętrzny zasilacz. Wszystko po to, by odtwarzacz długo i bezawaryjnie służył audiofilom. Obcując z jego dźwiękiem raczej nie będą mieli ochoty na zmiany.
CDX2 jest bowiem szlachetny i można w nim dostrzec analogową płynność i swobodę. Największą jego zaletą jest jednak muzykalność. Trudna do powtórzenia nawet na tym poziomie cenowym.

Opera Consonance
Test: 6/2006, cena: 12000 zł
Nie zdziwilibyśmy się wcale, gdyby ktoś kupił Dropleta ze względu na wygląd. Zaokrąglona obudowa z aluminium i fornirowanego MDF-u przypomina gramofon i można się w niej zakochać od pierwszego wejrzenia. Z brzmieniem wcale nie jest gorzej. Stopień wyjściowy na lampach 6H30 daje dźwięk spójny, płynny i gładki. Bas również nie sprawia zawodu - schodzi nisko i z właściwym natężeniem. Droplet unika agresji, oferując dźwięk zrównoważony i przyjemny w odbiorze. Warto nie tylko popatrzeć, ale i posłuchać.
Wyróżnienia - systemy stereo

Arcam CD192
Test: 10/2006, cena: 6389 zł
W teście niedrogich systemów stereo Arcam pokazał klasę. Udowodnił, że można grać szybko i przejrzyście, nie popadając w agresję. Mimo przejrzystości i kontroli nad całym pasmem, muzyka jest pełna spokoju, a my zagłębiamy się w nią z przyjemnością. To zasługa neutralnej barwy i swobodnej przestrzeni. Tutaj nic nie dzieje się na siłę, a między dźwiękami czuć masy świeżego powietrza. Po prostu Arcam.

Rotel RCD06/RA04
Test: 10/2006, cena: 3648 zł
Nowa seria Rotela różni się od starszej właściwie tylko kilkoma detalami. I bardzo dobrze, bo nie ma sensu zmieniać czegoś, co było, jest i zapewne jeszcze długo będzie dobre.
Brzmienie jest naturalne, lekko ocieplone i oparte na głębokim, mięsistym basie. Od pierwszych minut wiadomo, że mamy do czynienia z audiofilskim sprzętem i nie tak naprawdę potrzebujemy niczego analizować. Rotel stawia na muzykę jako całość, zachęca do słuchania i po prostu wciąga. Jeszcze jak!

Densen B-150/B-400 XS
Test: 9/2006, cena: 26710 zł
B150/B-400XS bez popadania w cenowe skrajności oferuje wysoką klasę wykonania i dźwięku. Wzmacniacz dostarcza solidne 100 W przy 8 omach, a źródło wykorzystuje firmową technologię Plusbit. W efekcie otrzymujemy brzmienie szlachetne i kulturalne.
Pełny bas, malownicza średnica, bogata, acz subtelna góra w połączeniu z dużą ilością powietrza usatysfakcjonują niejeden wybredny gust. Tym bardziej, że Densenowi udało się stworzyć dźwięk relaksujący i jednocześnie wciągający. Gdybyśmy mieli wprowadzić do testów kategorię "przyjemność odsłuchu", to duński zestaw dostałby sześć gwiazdek.
Wyróżnienia - amplitunery stereo

NAD C720BEE
Test: 11/2006, cena: 2460 zł
Niepozorny wygląd NAD-a stanowi zaprzeczenie jego możliwości brzmieniowych. Choć to tylko bezduszna maszyna, potrafi przekazać emocje zwarte w muzyce. Jakość wykonania nie odbiega od porównywalnych ceną wzmacniaczy stereo, a wyposażenie w tuner daje nad nimi przewagę. Urządzenie z gatunku "kupić i zapomnieć"; świetne dla audiofilów, którym zabrakło na półce miejsca na radio.
Yamaha RX-797
Test: 11/2006, cena: 1899 zł
Bogato wyposażony amplituner Yamahy z powodzeniem może pełnić rolę centrum dowodzenia domową instalację stereo, także wielostrefową. Ale nie tylko. Pod chłodną, metalową pokrywą kryje się gorące serce i muzykalna dusza. Amplituner Yamahy w każdy utwór wkłada tyle energii, jakby od miała od tego zależeć przyszłość rodzaju ludzkiego.
Wyróżnienie - gramofon

ProJect RPM10
Test: 6/2006, cena: 6990 zł
Wysokiej klasy gramofon od austriacko-czeskiego specjalisty. Nowe, 10-calowe ramię to coś, na co czekaliśmy od dawna. Świetny dźwięk, typowy dla maszyn o dużej wadze. Żadnych widocznych wad, bardzo dobra jakość wykonania, a na dodatek atrakcyjna cena. Świetny wybór.
Wyróżnienie - przedwzmacniacz gramofonowy

Graham Slee Era V Gold
Test: 2/2006, cena: 3000 zł
Najlepszy przedwzmacniacz MM, z jakim się dotąd zetknęliśmy. Przeciwieństwo stereotypowego dźwięku tranzystora - barwa, barwa i jeszcze raz barwa. Do tego dobre właściwości rytmiczne i pierwszorzędna przejrzystość. Brytyjski pewniak.
Wyróżnienia - słuchawki

Ultrasone PROline550
Test: 11/2006, cena 750 zł
Słuchawki PROline 550 wyposażono w technologię S-Logic, która wykorzystuje odbicia fal dźwiękowych od małżowin do stworzenia naturalnych efektów przestrzennych. System Ultra Low Emission chroni nasz słuch, redukując promieniowanie elektromagnetyczne do niecałych 2%. PROline 550 to jeden z najbardziej uniwersalnych modeli Ultrasone. Brzmi dojrzale, równo, spójnie, a przede wszystkim - przejrzyście i niesłychanie przestrzennie. Dodatkową atrakcję stanowi pudełko z rozmaitymi akcesoriami.

Goldring DR100
Test 11/2006, cena 350
Słuchawki Goldringa na pierwszy rzut oka przypominają wyższe modele Sennheisera. Jakość wykonania i komfort należy ocenić wysoko, więc wszystko by się zgadzało. O brzmienie też nie ma się co obawiać. DR100 to audiofilskie słuchawki, stawiające na szybkość i przejrzystość. Wiąże się to z lekkim rozjaśnieniem, ale nie przeszkadza w dłuższych odsł uchach. Daje za to radość odkrywania szczegółów na płytach, które, wydawał oby się, bardzo dobrze znamy. DR100 to potencjał, który trzeba umiejętnie wykorzystać.
Wyróżnienie - wzmacniacz słuchawkowy

Linnart
Test 5/2006, cena 1300/3000 zł
W zależności od rodzaju lamp i wykończenia wzmacniacz słuchawkowy Linnarta może kosztować od 1300 do. 10000 zł. Jednak nawet w podstawowej wersji to piękny gadżet i perfekcyjnie wykonana audiofilska zabawka. Pomijając dalsze zachwyty nad urodą urządzenia, warto docenić jego walory użytkowe napędzi nawet AKG K1000.
Linnarta nie dotyczą ograniczenia basu czy dynamiki. Buduje też wspaniałą przestrzeń i oferuje liniową charakterystykę pasma. Czytelność, muzykalność, ciepło, głębia - pozostaje tylko być dumnym z tego, że w Polsce działają producenci, którzy potrafią swoją wiedzę i doświadczenie zamknąć w wyjątkowym urządzeniu.
Wyróżnienia - miniwieże

LG LF-U850D
Test: 4/2006, cena: 999 zł
Najdroższa mini wieża LG tak naprawdź wcale nie jest droga. Za niecałe 1000 zł oferuje jednak wiźcej niż przyzwoity dźwiźk. Brzmienie jest dobrze zrównoważone i pełne. Basu nie brakuje, a góra miło zaskakuje kulturą i szczegółowością. Dobry wybór.

Yamaha Piano Craft
Test: 12/2006, cena: 2499 zł
Najnowsza wersja kultowego zestawu Yamahy nie straciła uroku ani jakości brzmienia poprzedników. Prezentuje brzmienie naturalne i przyjemne w odbiorze, z lekko podgrzaną średnicą i mocnym, stabilnym basem.
Ale to nie wszystko. E810 czyta płyty DVD i oprócz bardzo dobrego dźwięku oferuje obraz, na który nie można narzekać, mając na uwadzę cenę urządzenia. Piano Craft to doskonała propozycja dla osób, które zaczynają swoją audiofilską przygodę. Jest też sympatycznym zestawem, który potrafi grać, a nie tylko produkować decybele.
Wyróżnienia - kable

Nordost Heimdall
Test: 12/2006, cena: 6750 zł/2x3 m W najnowszych kablach Nordosta zastosowano technologię Micro-Mono Filament. Polega ona na oddzieleniu przewodników od dielektryka specjalnymi spiralkami. Lite druciki wykonano z miedzi beztlenowej, a następnie pokryto warstwą czystego srebra o grubości 60 mikronów. Heimdall to nieprzeciętna szybkość i precyzja, ostra lokalizacja przestrzenna i energia, którą czuć w impulsach.

Albedo Air III
Test: 12/2006, cena: 2900 zł/2x2,5 m
Kable Albedo po raz kolejny zgarnęły wysokie oceny w naszym teście. Głośnikowy model Air III spodobał nam się tak bardzo, że będzie pracował w jednym z redakcyjnych systemów. Zastosowano tu dwie srebrne tasiemki, biegnące równolegle względem siebie oraz osobno izolowane lite druty o przekroju kwadratowym, wykonane ze srebra wytapianego w osłonie z argonu. Izolatorem jest powietrze. Kiedy srebrne taśmy się ułożą i "przyzwyczają" do systemu (a może to potrwać nawet kilka dni), usłyszymy dźwięk tak swobodny i naturalny, że przestajemy analizować, a zaczynamy po prostu słuchać i słuchać... Rewelacyjny przewód.
Wyróżnienia - kable sieciowe

Shunyata Diamondback
Test: 7-8/2006, cena: 1300 zł
Shunyata pomimo niewielkiego stażu na rynku akcesoriów zasilająco-sieciowych jest w tej dziedzinie potęgą. Zaawansowane technologie, bogate zaplecze badawcze i pasja twórcza szefa firmy, Caelina Gabriela, składają się na wyjątkową jakość jej produktów.
Diamondback, pochodzący z najtańszej linii, to model szczególny. Gabriel wyszedł bowiem z założenia, że nie jest sztuką zbudować kabel bardzo dobry i bardzo drogi. Chodzi raczej o to, by zaoferować jak najlepszą jakość za jak najmniejszą cenę. I z Diamonbackiem się to udało. Brzmienie jest muzykalne, z soczystą średnicą, obszerną przestrzenią i głębokim basem. Jeśli dodamy do tego szlachetność sopranów oraz spójność pasma, otrzymamy odpowiedź na pytanie, dlaczego Shunyata zostawia konkurentów w tyle.

Ansae Muluc
Test:7-8/2006, cena 3586 zł
Kompromis i "równanie w dół" to pojęcia Ansae nieznane. Młoda polska wytwórnia każdym produktem idzie na całość.
Muluc to flagowa sieciówka firmy i chyba najszczerszy kabel na rynku. Nie nadaje się do korekcji toru, nie nadaje się też do ocieplania dźwięku, ani do poszukiwań muzykalności. Polecić go za to można do systemów dojrzałych i świetnie zestrojonych. Wtedy wszystkie elementy brzmienia staną się jeszcze bardziej oczywiste i czytelne. Dosłowność, analityczność, nieograniczony bas i wiele, wiele więcej. Trzeba spróbować.
Wyróżnienia - nagrywarki DVD

Sanyo DVR-H200XE
Test: 9/2006, cena: 1150 zł
Pod względem funkcjonalności Sanyo DVR-H200XE jest ewenementem wśród nagrywarek DVD. Prócz standardowej rejestracji programów telewizyjnych obsługuje format video-CD oraz pozwala na kopiowanie płyt CD i... Copy Controlled. Jeśli dodać do tego bardzo dobry obraz, komfortową obsługę i śmieszną cenę, to wyróżnienie roku trafia we właściwe ręce.
Wyróżnienia - odtwarzacz DVD

Harman/Kardon DVD47
Test: 10/2006, cena: 1999 zł
Wieloformatowy odtwarzacz do wszystkiego? Jeszcze niedawno za urządzenie o takich możliwościach trzeba było zapłacić krocie. Dziś Harman/Kardon wycenił swój flagowy odtwarzacz poniżej 2000 zł. Jednak atrakcyjna cena to tylko jedna z zalet tego udanego produktu. DVD47 to przede wszystkim znakomity obraz i bardzo dobry dźwięk.
Wyróżnienia - system kina domowego

System Bose Lifestyle 48
Test: 6/2006, cena: 27499 zł
Pierwsze urządzenia Bose Lifestyle powstały w 1990 roku i wkrótce nazwa ta stała się synonimem szczególnej grupy produktów. Wyrafinowane wzornictwo połączono tu z nowatorskimi technologiami, wysokimi walorami brzmieniowymi i jeszcze wyższymi cenami. Pod "designerską" powierzchownością flagowca Bose kryją się rozwiązania, będące ukoronowaniem blisko 40-letniej działalności firmy. Brzmienie kompletnie zaskakuje, tym bardziej, że wydobywa się maleńkich kolumienek. A że cena ma się nijak do "wartości postrzeganej"? Na tym właśnie polega urok Bose.
Zobacz również: NAGRODY ROKU !!!
|
|
| |
|
|
|
|