Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulyskrot3

Panasonic RP-HTF890

16-17 07 2011 01Na przełomie tysiącleci wielkie koncerny niemal całkowicie wycofały się z wyższego segmentu rynku hi-fi. Obecnie jedyny wyjątek stanowią słuchawki. Panasonic oferuje ich mnóstwo. Na dodatek dostosowano je do wymagań różnych grup klientów.

W cenniku można wyodrębnić kilka linii nauszników: dla DJ-ów; douszne, nadające się najlepiej do przenośnych odtwarzaczy; rozwinięcie poprzednich – czyli typ Clip, z mocowaniem jak w zestawach Bluetooth; bezprzewodowe; wyposażone w system redukcji szumów otoczenia; lekkie nauszne i monitorowe.
Ostatnią serię przeznaczono dla miłośników muzyki, ceniących sobie porządną jakość brzmienia. Obejmuje ona sześć modeli, oznaczonych tym samym przedrostkiem w symbolu: RP-HTF.

Budowa
Opisywane 890 są najbardziej zaawansowanym opracowaniem Panasonica. Wyposażono je w największy przetwornik, o średnicy 50 mm, z neodymowym magnesem. Pierwszy rzut oka nasuwa skojarzenia z AKG. Pałąk składa się z dwóch elastycznych metalowych prętów i do złudzenia przypomina ten z K601 i 701. Podobna jest także metoda dopasowania położenia muszli do wielkości głowy. Nie wymaga ręcznej regulacji. Miękka (plastikowa, pokryta irchą) taśma wysuwa się na gumkach i automatycznie ustawia wszystko, jak należy. Patent działa sprawnie (tak samo, jak w AKG), a komfort noszenia jest wysoki, także z uwagi na dobrą jakość materiału poduszek. Są one tak samo twarde, jak w AKG, chociaż mniejsze. Po godzinie słuchania nie odczuwałem większego zmęczenia ani ucisku. Ten jednak nie jest w 890 konieczny, ponieważ mają konstrukcję półotwartą. Zapewnia ona możliwość długiego kontaktu z muzyką bez zmęczenia, ale nie izoluje w pełni od otoczenia. Należy o tym pamiętać, kiedy chcemy słuchawek używać w nocy i nie budzić domowników.
Jeżeli chodzi o jakość użytych materiałów, z AKG porównania już nie ma, ponieważ muszle i korpus wykonano z plastiku. Trudno jednak narzekać, bo za równowartość K701 można mieć sześć par RP-HTF890. Dlatego jakość wykonania należy ocenić wysoko, a „profesjonalną” urodę wypada uznać za miły bonus.
Słuchawki wyposażono w montowany na stałe kabel, zakończony złoconymi wtykami mały/duży jack (przejściówka).

Brzmienie
Panasoniki mają sugestywnie zarysowaną przestrzeń. Pod tym względem mogą śmiało konkurować ze specjalistycznymi wytwórniami w swoim segmencie cenowym. Nie prezentują takiego oderwania dźwięku od przetworników, jak to się dzieje w drogich AKG czy Beyerdynamikach, ale trudno się spodziewać uporządkowanej i rozbudowanej w głąb sceny po budżetowym, w sumie, produkcie. Szerokość planu okazuje się za to więcej niż satysfakcjonująca. Warto sprawdzić to na muzyce symfonicznej, gdzie rozmiary przestrzeni są niemal warunkiem swobodnego i prawidłowego brzmienia. Najbliższe źródła zdradzają niekiedy tendencję do siedzenia w głowie, ale już gradacja pomiędzy kolejnymi planami jest wyraźna i realistyczna.

16-17 07 2011 02     16-17 07 2011 03

Jeżeli chodzi o barwę, słuchawki stawiają na przejrzystość i czytelność. Efekt ten osiągnięto przez ekspozycję wysokich tonów. Przeszkadzajki perkusyjne i szarpnięcia stalowych strun akustycznej gitary, podobnie jak sybilanty u wokalistów, wychodzą do przodu, co jednak nie przeszkadza, o ile nie sięgniemy do ostrych i jasnych nagrań. Na większości słuchanych przeze mnie płyt nie dostrzegłem większych odstępstw od neutralności, a lekkie rozjaśnienie może się wielu osobom spodobać.
Średnica jest delikatnie wycofana, za to najniższy bas wyraźnie wyeksponowano. Przypomina to działanie filtra podbijającego skrajne częstotliwości. Aby jednak to zauważyć, trzeba sięgnąć do albumów, na których wykorzystano dół z instrumentów klawiszowych albo do wyczynowych realizacji, jak choćby spory kawałek katalogu wytwórni GRP. W akustycznych składach podbicie basu jest praktycznie niesłyszalne.
Uwagę zwraca także dynamika. Pod tym względem Panasonic nie pozostawia niedosytu.

Konkluzja
RP-HTF890 stawiają na żywe i wyraźne brzmienie. Jeżeli szukacie łagodnego i relaksującego dźwięku, to raczej nie ten adres. W parze z dziarskim i energicznym charakterem idą efektowne wzornictwo i dobra jakość wykonania.

16-17 07 2011 T

Autor: Maciej Stryjecki
Źródło: HFiM 7-8/2011

Pobierz ten artykuł jako PDF