Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulyskrot3

AKG Q701/K701

58-74 ks2012 AKGQ701K701K701 i Q701 wyglądają niemal identycznie. Jedyną istotną różnicą jest kolorystyka. K mają białe muszle ze srebrnymi obręczami i szare poduszki. W Q poduszki są czarne (będzie bardziej widać kurz) i występują w trzech wykończeniach: czarnym, białym z czarnymi akcentami i limonkowym z czarnymi wstawkami.

701 są wygodne. Materiał okala ucho z dużym zapasem i dobrze przylega do głowy. Pałąk ma automatyczną regulację, wobec czego można dać słuchawki nawet dziecku i niczego nie trzeba będzie przestawiać.

Dopasowanie na sztywno daje poczucie większej pewności, ale po kilku założeniach wiemy, że Q701 leżą na swoim miejscu i nie spadną, chyba że będziemy w nich tańczyć pogo. Pozornie delikatna konstrukcja, oparta na dwóch elastycznych prętach, też okazuje się niezawodna i pewniejszej możemy szukać jedynie w Beyerdynamicach. Ale tamte, zwłaszcza zamknięte, nie zapewniają takiego komfortu, bo mocniej cisną.
Przetworniki mają dwuwarstwowe membrany Verimotion, co przypomina kanapkowe Elaki. W głośnikach warstw jest więcej, ale jeżeli weźmiemy pod uwagę, że to przekrój półuncjowej monety, możemy sobie uświadomić precyzję, z jaką wykonuje się stożek. Cewki nawinięto płaskim drutem (taki występuje tylko w Q i K701 i jeżeli chcecie zaoszczędzić, kupując K601, to musicie mieć świadomość różnicy), dzięki czemu można osiągnąć większą precyzję dźwięku. Magnesiki są malutkie, ale neodymowe. Kabel wykonano z miedzi beztlenowej (99,99 %) o kierunkowym ułożeniu kryształów. Podobno mamy tutaj prawdziwy bi-wiring, ale trudno to stwierdzić, bo trzeba by rozebrać membranę i rozbebeszyć przewód. Dlatego wierzę AKG na słowo.

Słuchawki są produkowane w Austrii.

 

Brzmienie
Neutralność dźwięku jest zachwycająca albo, jak kto woli, prawidłowa. Jeżeli mamy w ogóle gdzieś do czynienia z „linią”, to właśnie tutaj. Bas, średnica, góra? Perfekcyjne. Kontrola, trzymanie wybrzmień, separacja źródeł – tu jest wszystko. Dynamika także stanowi wzorzec. Jest, w wydaniu high-endowym, a jednocześnie odczuwamy spokój. I cały czas odnosimy wrażenie, że najbardziej skomplikowane faktury obserwujemy przez lupę; że możemy od siebie oddzielić pojedyncze drgania membrany werbla.
Ludzkie głosy potrafią siedzieć w środku głowy tak, jakby wokaliści Massive Attack śpiewali nam prosto do ucha. Po drodze nie ucieknie żaden decybel ani herc. Ten kontakt wydaje się zbyt bliski, byśmy mogli go wytrzymać na dłuższą metę. Ale to nieprawda, bo właśnie siedzę od trzech godzin z hełmofonem na głowie i wcale nie chce mi się go zdejmować.
Kiedy nagranie ma rozbudowaną przestrzeń, słuchawki oddają ją z rozmachem. Możemy się wówczas oddalić od źródeł. To tylko zależy od ujęcia mikrofonowego.
Czy są jakieś różnice pomiędzy Q701 a zwykłymi K701? Jeżeli już, to na granicy percepcji. A więc wybieramy, czy warto mieć odłączany kabelek (plus drugi, na zapas). Naszym zdaniem – warto. Można spać spokojnie, nic się nie przetrze.

58-74 ks2012 AKGQ701K701 T

Źródło: Słuchawki - Katalog testów 2013

Pobierz ten artykuł jako PDF

Reklama