Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulyskrot3

AKG K601

17-30 07-08 2009 AKG K601Po tym, jak AKG zaprzestało produkcji kultowego modelu K1000, K601 awansowały w katalogu na drugą pozycję od góry.

Łączy je bliskie pokrewieństwo z topowymi K701, o czym świadczy nie tylko podobny wygląd, ale także fakt, że każda para jest indywidualnie testowana i numerowana. Oznacza to, że odpowiedzialność za dany egzemplarz bierze na siebie konkretny pracownik.
W odróżnieniu od modelu flagowego, K601 nie mają cewek nawiniętych płaskim drutem, ale wyposażono je w dwuwarstwowe membrany Varimotion i neodymowe magnesy. Są też jednymi z niewielu słuchawek z bi-wiringiem. Kabel wychodzi z lewego nausznika, ale najwyraźniej wewnątrz znajdują się podwójne przewody dla każdego kanału.


Utrzymane w czarno-szarej kolorystyce nauszniki wyglądają może mniej luksusowo od K701, ale taka stylistyka, kojarząca się bardziej ze studiem nagrań niż wystawą audiofilskich cudeniek, bardzo mi odpowiada. Nie przemawia do mnie natomiast system automatycznego dopasowania do rozmiarów głowy, a raczej jego zasięg. Sam pomysł z paskiem wyciąganym na gumeczkach jest dobry, ale jako posiadacz dość dużej czaszki musiałem go rozciągać do maksimum i wciąż nie było mi zbyt wygodnie. Dziwne, z K701 nie miałem tego problemu.
Szkoda, bo same muszle są duże. Trochę grzeją w głowę i są nieco za twarde, ale niewykluczone, że specjalnie je tak zaprojektowano, żeby po jakimś czasie się wyrobiły i pasowały idealnie. Tak samo było z Sennheiserami HD-600.

Brzmienie
Flagowce AKG są tak neutralne i prawdziwe, że początkowo można tego nie docenić. Z K601 sprawa jest prostsza. Kilka taktów znanego utworu i już wiadomo, że mamy do czynienia z bardzo dobrymi słuchawkami. Brzmienie jest na swój sposób bardziej efektowne. Jaśniejsze, nieco osuszone i przejrzyste. Brakuje, niestety, wzorcowej gładkości i spójności, ale przecież nie można oczekiwać, że za mniejsze pieniądze dostaniemy taki sam dźwięk. Ale czy w ogóle warto w tym przypadku oszczędzać?

Reklama

Konkluzja
Bardzo dobre słuchawki. Ale mając je na głowie, ciągle myślimy o K701. Chyba znów warto dopłacić.

17-30 07-08 2009 AKG K601 T

Autor: Tomasz Karasiński
Źródło: HFiM 7-8/2009

Pobierz ten artykuł jako PDF