Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulyskrot3

Cyrus Lyric 05

image002
Cyrusowi stuknęło 30 lat. Z tej okazji firma zaproponowała jubileuszowy system, który można było zobaczyć na Audio Show 2013. Ważniejszym krokiem wydaje się jednak wprowadzenie do oferty jednoczęściowych zestawów Lyric 05 i Lyric 09.



Filozofia jest prosta – dostajemy kompletny system hi-fi we wspólnym, eleganckim pudełku. Wystarczy podłączyć kolumny i można słuchać. Dostarczony do recenzji Lyric 05 należy do bardzo nowoczesnych urządzeń. Mamy tu wzmacniacz, streamer, DAC, a nawet odtwarzacz CD – wszystko w obudowie, której centralnym elementem jest kolorowy wyświetlacz dotykowy. Nowy Cyrus wygląda kosmicznie, a czy rzeczywiście taki jest?

Budowa
Urządzenie przyjeżdża do odbiorcy w estetycznym kartonie, przypominającym te, w które swój sprzęt pakuje Apple. Znajdziemy w nim większość potrzebnych kabli i akcesoriów.
Sam klocek ma trochę nietypowe proporcje, z nieco węższą podstawą i szerszą częścią górną. Po włączeniu Cyrusa widzimy tylko czerwone logo w lewym górnym rogu. Po jego dotknięciu urządzenie wybudza się z trybu czuwania, ukazując wyświetlacz, przyciski i delikatnie podświetlaną szufladę szczelinowego transportu.

image003

Wnętrze poukładane, bez elektronicznej mielonki rodem z amplitunerów.


Przedsmak możliwości Lyrica daje widok jego tylnej ścianki. Oprócz gniazda zasilania i terminali głośnikowych mamy tu wejście i wyjście analogowe oraz całą baterię gniazd cyfrowych.
Z siecią możemy się połączyć kablem RJ-45 lub bezprzewodowo – wystarczy przykręcić dołączoną do zestawu antenę Wi-Fi, wybrać sieć z listy i wpisać hasło, jeśli jest zabezpieczona. Tuż obok widać gniazdo anteny radiowej. Lyric 05 obsługuje zarówno FM, jak i DAB. Na dole znajdziemy dwa cyfrowe wejścia koaksjalne, dwa optyczne i dwa rodzaje gniazd USB. Złącze typu A służy do podłączenia iPoda, natomiast USB typu B pozwoli na bezpośrednie podłączenie komputera i wykorzystanie Lyrica jako normalnego DAC-a. Z tym, że sygnału nie musimy przesyłać dalej do wzmacniacza, bo na pokładzie mamy piec oddający 80 W/8 ?. To jedna z dwóch zasadniczych różnic między modelami z serii Lyric. Droższy oddaje aż 170 W na kanał. Druga różnica kryje się w przetworniku. W Lyricu 09 jest 32-bitowy DAC, a Lyric 05 musiał się zadowolić 24-bitowym. Ale czy rzeczywiście potrzeba więcej?

image004

Gramofonu ani magnetofonu nie podłączymy. Jest za to armia wejść cyfrowych i antenka Wi-Fi.


Brytyjski system męczyłem kilka dni, sprawdzając jego działanie i funkcjonalność. Próbowałem znaleźć jakieś braki i wady, ale przyznam, że lista zapełniała się bardzo opornie. Chcemy posłuchać muzyki przez słuchawki? Pod gumową klapką z przodu znajdziemy nie tylko 3,5-mm wyjście słuchawkowe, ale też kolejne wejście USB typu A do podłączenia pamięci z plikami. Złącze obsługuje pendrive’y z systemem plików FAT16 i FAT32, a lista formatów zawiera WAV, FLAC, ALAC, AAC, MP3, WMA i AIFF. Muzyki można słuchać nawet przez Bluetooth.
Producent informuje, że układ wzmacniacza wyposażono w system dopasowujący jego parametry do impedancji głośników, dzięki czemu jakość dźwięku ma być wysoka niezależnie od obciążenia. Z poziomu menu uzyskujemy dostęp do dodatkowych ustawień, w tym korekcji barwy i balansu. Konstruktorzy pomyśleli nawet o sterowaniu jasnością wyświetlacza, w zależności od warunków panujących w pomieszczeniu.
Pilot wyposażono w podświetlane przyciski reagujące na ruch. Wystarczy podnieść sterownik lub lekko nim potrząsnąć, aby klawiatura była widoczna nawet w nocy.
Poprawić można by dwa drobiazgi. Pierwszy to gumowa zaślepka z przodu. Nie zawsze chce wrócić do początkowej pozycji, szczególnie jeśli przez dłuższy czas pozostaje odchylona, kiedy korzystamy z pendrive’a. Drugi to brak androidowej wersji aplikacji Cadence, za pomocą której można jeszcze wygodniej sterować odtwarzaniem muzyki. Aplikacja na Android jest podobno w przygotowaniu, ale na razie z tego dobrodziejstwa mogą skorzystać tylko właściciele urządzeń z nadgryzionym jabłuszkiem.
Widok wnętrza zaskakuje. Mogłoby się wydawać, że w tak zaawansowanym i bogato wyposażonym urządzeniu nie będzie miejsca na nic audiofilskiego, a tymczasem znalazłem tu pokaźny transformator toroidalny. Spodziewałem się, że napęd optyczny również będzie przykryty grubą warstwą płytek drukowanych, ale nie – wszystko jest przemyślane i zrobione z zapasem. Być może to dzięki umieszczonej pionowo sekcji wzmacniacza, ale tak czy inaczej wnętrze Cyrusa przypomina połączenie audiofilskiej integry i odtwarzacza CD, a nie komputera i amplitunera.

image005

Wygląd cokolwiek kosmiczny.


Wrażenia odsłuchowe
Brytyjczycy podobno lubią spokojny i wyważony dźwięk. Jeśli tak, to konstruktorom Cyrusa chyba nie zależy na przypodobaniu się rodakom. Lyric 05 gra szybko, dynamicznie i dziarsko.
Jeśli sądzicie, że przy takim nagromadzeniu funkcji w urządzeniu wzmacniacz musi być tylko słabym dodatkiem, podłączcie Cyrusa do kolumn i sprawdźcie, co z nimi zrobi. Wykorzystane w teście Divine Acoustics Proxima i Audium Comp 5 po prostu rozsadzał. O ile te pierwsze są łatwe do wysterowania i grają dobrze nawet przy niskich poziomach głośności, to drugim trzeba zapewnić odpowiednią dawkę mocy. Brytyjski kombajn nie miał z tym problemu. Mało tego, udało mu się utrzymać w ryzach bas Audium, a nawet odrobinę go przyspieszyć. Nieco przez przypadek znalazłem zestawienie, które można nazwać synergicznym.
Szybkość i przejrzystość Cyrusa mogą jednak działać jak miecz obosieczny. Na dobrze zrealizowanych płytach wszystko jest pięknie, ale jeśli trafimy na jazgotliwe nagranie, usłyszymy więcej brudów niż zwykle. To samo dotyczy sprzętu towarzyszącego. Z kolumnami o nieco ocieplonym brzmieniu, opartym na solidnej podstawie basowej powinno być zacnie, ale z chłodnymi, rozdzielczymi zestawami – na dwoje babka wróżyła. Trzeba sprawdzić. Nikt nie mówi, że się nie uda.
Jeśli wzmacniacze cyfrowe kojarzą się komuś z uśrednionym, bułowatym dźwiękiem, a urządzenia typu „wszystko w jednym” traktuje jak sprzęt niższej kategorii, powinien posłuchać Lyrica 05 i pozbyć się uprzedzeń. Ten sprzęt jest tak dobry, że aż trzeba z nim postępować ostrożnie. Rewelacyjna sprawa dla audiofilów lubiących konkretny, rozdzielczy dźwięk, zwłaszcza dla amatorów muzyki, w której ciepłe, leniwe granie po prostu się nie sprawdza. Powiem tak: w trakcie testu Lyrica 05 z głośników płynęło zdecydowanie więcej rocka i elektroniki niż zwykle. Cyrus po prostu dawał czadu.

image001

Pilot z podświetlanymi przyciskami reaguje na ruch.

Konkluzja
Lyric 05 to bardzo udane urządzenie. Nie tylko świetnie brzmi, ale też stanowi rzadki okaz audiofilskiego sprzętu, który jest tak na czasie, jak iPhone 5S. Pozostaje tylko kwestia ceny. 12900 zł to sporo, ale z drugiej strony – policzcie, ile musielibyście zapłacić za taki sam system, składany z oddzielnych elementów. Wzmacniacz, odtwarzacz, streamer, przetwornik, tuner...
Poza tym Lyric 05 ma wszystkie funkcje Lyrica 09 (jest tylko słabszy i ma inny DAC), ale jest też tańszy o 4000 zł. Dla mnie to brzmi uczciwie.

 

 

t

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Autor: Tomasz Karasiński
Źródło: HFiM 03/2014

Pobierz ten artykuł jako PDF

Komentarze  

 
0 #1 ar3cky 2015-03-12 20:41
Przesiadka z SM 6v2+Azur851W+Azur 851E, z JADE7 dawał dźwięk pełen ciekawych elementów i bogaty w szczegóły…ale "bez życia", anemiczny. Nie było tej kropki nad "i".
Chodziło mi po głowie "dlaczego nikt nie wpadł na dobrej klasy combo, dla ludzi kochających muzykę i dobre brzmienie. ale bez całego Voodoo z kabelkami, platformami wibracyjnymi itd?"
I wtedy "wpadłem" na stojące "coś". Wygląd kompletnie nie podobny z tym, z czym kojarzy się z solidny audiofilski system.
Po odsłuchu na wymagających głośnikach…to było to! Zastanawiałem się pomiędzy wersją 05, a 09. Padło na 05. Powód…dopłata nie rekompensowała jakości brzmienia.W mojej ocenie 9/10.
Czekam na kolejny pomysł Cyrus'a z…DSD i może ciut mocniejszy (2x120W). Świetny test, zgadzam sie z p. T. Karasińskim.
Cytuj | Zgłoś do administratora