Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulyskrot3

Bohdan Mazurek – taśma życia

mazurek hfm072014001Zmarły w maju 2014 Bohdan Mazurek – kompozytor, realizator dźwięku, wykładowca, autor audycji radiowych i prac o muzyce elektronicznej, który urodził się w Warszawie i tu spędził całe życie – został pochowany w Jabłoniu koło Parczewa, w województwie lubelskim. Zgodnie z wyrażonym przed śmiercią życzeniem, za specjalną zgodą kurii biskupiej, spoczął w krypcie kościoła św. Tomasza z Villanovy.

Kościół ten został ufundowany przez hrabiego Tomasza Zamoyskiego, a leśniczym w dobrach hrabiego był Franciszek Mazurek, dziadek Bohdana. Jego syn Aleksander – ojciec Bohdana – również tu leży i również jego pochówek wymagał sporo zachodu.

 
Natura, technika, muzyka,

Polska Urodzony w Jabłoniu Aleksander (1904-86) ukończył Średnią Szkołę Lotniczo-Samochodową w Warszawie i na początku lat 30. XX wieku zainteresował się sportem automobilowym, stając się jego największą polską gwiazdą. Właśnie w 1937 roku, kiedy na świat przyszedł Bohdan, Aleksander Mazurek wygrał rajd o Grand Prix Polski, a dwa lata później – rajd Północnej Afryki i rajd Liège-Rzym-Liège. Na początku lat 50. Aleksander wyemigrował do USA. Prowadził tam warsztat samochodowy i startował w rajdach. Zginął w wypadku; według swojej woli został pochowany w krypcie kościoła w Jabłoniu. Siedmioletni Bohdan Mazurek wziął udział w Powstaniu Warszawskim jako zwiadowca – tropiciel niemieckich snajperów. Była to bolesna lekcja patriotyzmu; piętno w pamięci. W 1975 roku właśnie Mazurkowi powierzono opracowanie oprawy dźwiękowej wielkiej wystawy powojennych osiągnięć Warszawy.

mazurek hfm072014002

W jednym z obiektów ekspozycji na Placu Zwycięstwa (obecnie Plac Piłsudskiego), bryle z napisem „44”, rozbrzmiewała muzyka Mazurka, nawiązująca do jego dramatycznych wspomnień. Bardzo osobisty quasi „Mazurek Dąbrowskiego”. Jako wnuk leśnika – Bohdan Mazurek kochał przyrodę i górskie wędrówki. Potrafił wkroczyć do sali koncertowej wprost z wycieczki: w butach trekkingowych, getrach i swetrze z owczej wełny. Jako syn mechanika – interesował się techniką, szczególnie zaś urządzeniami do przetwarzania i rejestracji dźwięku. Muzyka pozwoliła Mazurkowi połączyć największe pasje. Wyznawał: „Gdy chodziłem po górach np. zimą, przeżywałem często ich grozę, wyczuwając granicę, za którą czai się śmierć, przygotowując się wewnętrznie na możliwość nagłego wydarzenia – odpadnięcia od ściany czy lawiny. W pewien sposób, trochę dla zabawy, raczej nie na serio <zaklinałem> taką ewentualność, swoją montowaną w studio muzyką.

mazurek hfm072014003

Nią też odreagowywałem sytuacje ekstremalne”. Od najmłodszych lat lubił muzykę, zwłaszcza improwizowaną, wykonywaną samodzielnie na różnych instrumentach. Zachował wdzięczność dla rodziców („hojnych” – jak o nich mówił), którzy umożliwili mu naukę gry na fortepianie, akordeonie, skrzypcach, wiolonczeli, trąbce i klarnecie. Niezwykle fascynowało go brzmienie harfy – i nic dziwnego, poślubił bowiem jedną z największych polskich wirtuozek tego instrumentu. Urszula Mazurek, rówieśniczka Bohdana, też studiowała w warszawskiej Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej.  Bohdan ukończył z wyróżnieniem wydział reżyserii dźwięku (studiował w latach 1957-63). Będąc na ostatnim roku, zatrudnił się w Studiu Eksperymentalnym Polskiego Radia – idealnym miejscu dla ludzi o tak wszechstronnym wykształceniu, wrażliwości i zainteresowaniach. Reżyser dźwięku to ktoś więcej niż „taśmocioł”, jak mawiano żartobliwie w środowisku. To partner (nie tylko technologiczny) kompozytora w realizowaniu jego wizji sonorystycznej.

mazurek hfm072014012

To – jak powiedział Józef Patkowski, wieloletni szef SEPR – performer, kreatywny wykonawca: „Realizatora traktowaliśmy wówczas szeroko, jako osobę przekładającą pomysły kompozytora na język studia, na jego ówczesne możliwości. Rola tego tłumacza była zawsze bardzo istotna”.


Czarny pokój


Studio Eksperymentalne Polskiego Radia powstało w 1957 roku, jako czwarta tego typu placówka w Europie (po Paryżu, Kolonii i Mediolanie). Józef Patkowski, młody kompozytor i muzykolog, który, korzystając z odwilży politycznej, mógł naocznie się przekonać, jak wygląda praca w tych ośrodkach muzyki elektronicznej, stał na czele SEPR przez 28 lat (do 1985). Jego prawą ręką do spraw technicznych był Krzysztof Szlifirski, zaś współpracą z kompozytorami realizującymi tu swoje nowoczesne utwory zajmowało się głównie dwóch młodych realizatorów: Eugeniusz Rudnik (absolwent Politechniki Warszawskiej) i Bohdan Mazurek. To przy ich aktywnym udziale powstawały pionierskie dzieła Włodzimierza Kotońskiego i Andrzeja Markowskiego. „Etiuda konkretna na jedno uderzenie w talerz” Kotońskiego z roku 1959 jest uważana za pierwszą polską autonomiczną kompozycję elektroniczną.

mazurek hfm072014004

W SEPR nagrywano muzykę do słynnych filmów animowanych Jana Lenicy i Waleriana Borowczyka. Tu nabrał kształtu „Instrument osobisty” – instalacja artysty audiowizualnego Krzysztofa Wodiczki (1969; urządzenie do odbierania dźwięku przez ciało ludzkie; w jego konstrukcji brał udział Mazurek). Pomieszczenie zajmowane przez SEPR w gmachu Polskiego Radia przy ulicy Malczewskiego w Warszawie nazywane było „czarnym pokojem”. Wystrój zaprojektował znany architekt Oskar Hansen. Czarno-czerwone ściany składały się z obrotowych paneli – ich powierzchnia z jednej strony była gładka, odbijająca dźwięk, z drugiej zaś strony – perforowana, pochłaniająca. Punktowe oświetlenie i ruchome stelaże umożliwiały łatwą aranżację przestrzeni i ustawienie sprzętu na potrzeby danego nagrania. W 1986 studio przeniesiono do kompleksu budynków Radiokomitetu przy Woronicza. W roku 2003 SEPR praktycznie straciło rację bytu.

mazurek hfm072014005

Zarząd Polskiego Radia zlikwidował pion organizacyjny, któremu Studio podlegało. Na tle powszechnie dostępnych komputerów, sprzętu nagrywającego i edytującego dźwięk, wyposażenie SEPR trąciło myszką. Ale pozostał bezcenny dorobek artystyczny – ponad 300 utworów na taśmach. Na ratunek pospieszyły młode pokolenia wydawców, muzykologów i animatorów kultury. Wymieńmy tylko kilka zacnych podmiotów: Bolesław Błaszczyk, Bôłt Records, Fundacja 4.99. Jak pisze Jan Topolski: „To, co obecnie dzieje się wokół SEPR, jest naprawdę niesamowite. Prowokuje do wielu pytań i diagnoz. Oto tryumf żywej kultury niezależnej nad skandalicznie pasywnym radiem publicznym. A zarazem wzruszający powrót cyfrowych obywateli do ery analogowej; nie tylko nostalgiczny, także na nowo interpretujący pozornie oczywiste założenia eksperymentu czy muzyki całkowicie kontrolowanej i zamkniętej.” Na kompaktach zawierających reedycje i covery (bo trudno znaleźć inne określenie) dawnych nagrań znalazło się oczywiście miejsce dla Bohdana Mazurka. Bôłt poświęcił mu dwupłytowy album monograficzny „Bohdan Mazurek: Sentinel Hypothesis”. Pojedyncze utwory skomponowane lub zrealizowane przez Mazurka, znalazły się też na innych płytach z serii przypominającej Studio Eksperymentalne Polskiego Radia.

mazurek hfm072014008

Przy i na warsztacie W Studiu Eksperymentalnym Polskiego Radia Mazurek pomagał przy narodzinach kompozycji Krzysztofa Pendereckiego, Bogusława Schaeffera, Andrzeja Markowskiego, Andrzeja Dobrowolskiego, Włodzimierza Kotońskiego i wielu innych twórców z Polski i świata. Schaeffer pasował Mazurka na kompozytora. To Schaeffer, w czasie pracy w SEPR nad swoją „Symfonią elektroniczną”, uświadomił sobie, że w przypadku muzyki elektronicznej działania realizatora przekraczają granicę między techniką a estetyką; między odtwórczością a twórczością. Kompozytor dostarcza zarys, pewien scenariusz akcji dźwiękowej, natomiast realizator wypełnia go treścią, niemal dosłownie tworzy dźwięk wyobrażony przez kompozytora. Bliski jest w tym instrumentaliście, który kreuje świat dźwięków na podstawie partytury. Mając zaś doskonałą znajomość urządzeń do rejestracji, modyfikacji, generowania dźwięku, może urzeczywistnić własne wizje i opowiedzieć swoje historie.

mazurek hfm072014006

Jak ujął to Mazurek, następuje „wyzwolenie własnej fantazji i wyobrażeń muzycznych”. Półtoraroczny okres prac nad „Symfonią” Schaeffera Mazurek opisał w komentarzu do nagrania wydanego wraz z partyturą. Objaśniał charakter i zakres decyzji technicznych, a de facto artystycznych, które musiał podejmować. Jak silne indywidualne piętno odcisnął na kształcie dzieła, mogliśmy się przekonać po latach, kiedy na płycie Bôłt zestawiono tę pierwszą interpretację (1966) z powstałymi niedawno realizacjami Domika Kowalczyka-Wolframa oraz Thomasa Lehna. Z czasem muzyka stała się dla Mazurka nie tylko formą ekspresji, lecz również komunikacji. Kiedy w połowie lat 80. chciał się podzielić ze znajomymi muzykami z zagranicy refleksjami na temat atmosfery w Polsce po stanie wojennym i przeżyciami związanymi z przeprowadzką SEPR pod nowy adres, napisał muzyczny „List do przyjaciół”. Był otwarty na świat, pełen pomysłów. Wspominał: „Jako młodego człowieka przepełniała mnie fantazja, pragnienie przeżycia szalonej przygody. Myślałem dość poważnie o wyprowadzeniu się i osiedleniu na stałe we Włoszech, co oczywiście zamknęłoby mi drogę powrotu do kraju. W Italii kochałem się i kocham po dziś dzień...”. Mazurek interesował się historią sztuki, architekturą, literaturą i filmem.

mazurek hfm072014007

O jego wiedzy świadczą choćby tytuły i eksplikacje utworów. Na przykład „Bozzetti” (1976, nagroda na Międzynarodowym Konkursie Muzyki Elektronicznej w Dartmouth College w Hanover, USA) – bozzetto to projekt rzeźby przygotowany na podstawie rysunku. Albo cytat z powieści Lema „Solaris”, użyty do wyjaśnienia atmosfery muzyki „Epitafium” (1969): „alternatywa obłędu staje się wyzwoleniem”. O tym, że pełny tytuł tego dzieła brzmi „Epitafium dla Jana Palacha”, bohatera czeskiej opozycji, słuchacze mogli dowiedzieć się dopiero po upadku cenzury. Jako erudyta nieobojętny na zagadnienia moralne, kierował swoje utwory do ludzi myślących: „Moim marzeniem jest, aby moja muzyka intrygowała słuchacza, by nie była mu obojętną. Pragnę ponadto, by poza przekazem estetycznym była także niekiedy prowokacją intelektualną – by pobudzała do myślenia. Nie musi ono dotyczyć wyłącznie substancji kompozycji i samej materii muzycznej, choć docenianie rzemiosła kompozytorskiego przez słuchacza zawsze cieszy”.

mazurek hfm072014009

Aluzje-zagadki do rozszyfrowania (np. cytat z Chopina; brzmienie dud) wplótł Mazurek np. w „Pennsylvania Dream” (1987) – intymny zapis nostalgii. Piotr Tkacz w „Czasie Kultury” zauważył: „Co uderza we wszystkich jego utworach, to wielka dbałość o detal i organizację przestrzeni, wieloplanowość kompozycji”. „Epizody” Bolesław Błaszczyk nazwał „dźwiękowym komiksem z kręgu psychotycznego popartu”, zaś „Canti” to „film do słuchania”, przez jego autora streszczony następująco: „Ze zgiełku tłumu, gwarów pojawia się wokaliza. Gwary stopniowo przeobrażają się w szepty, tak jakby ktoś śpiewający z tłumu uciszył go swoim śpiewem, który też milknie, by pozwolić zabrzmieć muzyce”. Dar narracyjny połączony ze znajomością mechanizmów percepcji sprawiły, że kompozycje Mazurka robiły wrażenie i zdobywały nagrody, m.in. trzykrotnie na Konkursie Muzyki Elektronicznej w Bourges, we Francji.

Życie poza SEPR

Mazurek nigdy nie zamykał się w czterech ścianach studia, ze słuchawkami na uszach. Współpracował z reżyserami filmowymi. Najbardziej znany jego soundtrack to oprawa muzyczna (wspólnie z Andrzejem Korzyńskim) trylogii dla dzieci: „Akademia Pana Kleksa”, „Podróże Pana Kleksa” i „Pan Kleks w kosmosie”. Podejmował eksperymenty z pogranicza muzyki i plastyki, tworząc instalacje i mikrospektakle audiowizualne, np. w warszawskiej Galerii Współczesnej, razem z Romanem Różyckim i Wojciechem Markowskim. O kooperacji z Krzysztofem Wodiczką była już mowa. Zdarzyło mu się stawać za pulpitem dyrygenckim – w czasie wykonania własnego dzieła „Sinfonia rustica”.

 

mazurek hfm072014013

Obsługiwał konsoletę mikserską w czasie wykonań na żywo. Grał na instrumentach perkusyjnych. Zawsze chętnie gościł w swoim domu, z noclegiem włącznie, zaprzyjaźnionych kompozytorów. Na obchody 40-lecia Studia Eksperymentalnego Polskiego Radia zaprosił czterech kompozytorów do wspólnej improwizacji przed kamerą. Tak powstał film „Divertimento”, a w zorganizowanym przez Mazurka happeningu wzięli udział: Kåre Kolberg, François-Bernard Mâche, Arne Nordheim i Eugeniusz Rudnik.

 

mazurek hfm072014010



Jego marzeniem było sprowadzenie do SEPR muzyków spoza kręgu klasyki, filharmonii. Fascynował go folklor – podhalański i łemkowski, hiszpański i chiński. Miał mnóstwo nagrań muzyki ludowej ze świata. Chętnie dzielił się swoją wiedzą. W latach 1974-1990 wykładał w warszawskiej Akademii Muzycznej. Miał też wykłady w USA. Od 1980 roku prowadził cykl audycji radiowych „Panorama Muzyki Elektronicznej”, cykl programów o wpływie folkloru na muzykę współczesną pt. „Od chłopa do Bartóka”, a także „Muzyczne Hokus Pokus” – audycję dla dzieci. Publikował prace fachowe, jak: „Problem planu akustycznego w muzyce eksperymentalnej” (PWSM, Warszawa 1963); „Zbiór przedmiotów dźwiękowych. Próba klasyfikacji i charakterystyki” (Zeszyty Naukowe PWSM, Warszawa 1968; z Anną Skrzyńską); „Technologia muzyki elektronicznej. Materiał dźwiękowy w muzyce elektronicznej i technologiczne metody kształtowania” (Forum Musicum nr 6, PWM, Kraków 1969).

 

mazurek hfm072014011


Szczególnie zajmował go problem architektoniki sal koncertowych do prezentowania muzyki elektronicznej. Opracowywał hasła do Encyklopedii Muzycznej PWM. W 1985 zaprzyjaźniony reżyser Julian Antonisz poświęcił mu swoją „Kronikę Non-Camerową nr 8”. Ewa Szczecińska podsumowuje: „Mazurek stworzył oryginalny idiom, nie kłaniając się dominującym nurtom muzyki eksperymentalnej lat 60. i 70. Dlatego jego dorobek przetrwał próbę czasu, także wielką przemianę technologiczną przełomu stuleci. Dziś taka niekonwencjonalna muzyka jest właśnie najbardziej pożądana i poszukiwana”. To prawda – reedycje nagrań Mazurka, nowe odczytania jego utworów (jak wykonanie „Canti” przez zespół Zeitkratzer w Sejnach w 2010) dają drugie życie artyście i muzyce. Zainteresowanym historią SEPR polecamy lekturę dodatkową – antologię „Studio Eksperyment” pod redakcją Magdy Roszkowskiej i Bogny Świątkowskiej (wyd. Fundacja Bęc Zmiana, 2012).

 Wybrane kompozycje Bohdana Mazurka:
„Etiuda” 1965
„Epizody” 1973
„Bozzetti” 1967
„Epitafium na śmierć Jana Palacha” 1969
„Phantasma” 1969
„Sinfonia rustica” 1970
„Canti” 1973
„Ballada” 1976
„Sny dziecięce” 1976
„Daisy story” 1979
„Alla rustica” na instrumenty dęte i taśmę, 1980
„Sześć preludiów elektronicznych” 1981
„Polnische Lieder ohne Worte” 1982
„Z notatnika” 1983
„List do przyjaciół” 1986
„Pennsylvania dream” 1987
„Landscape” 1995
„Suplikacje” na sopran, głos, instrumenty perkusyjne i taśmę, 2000

 

Hanna Milewska
Źródło: HFM 07-08/2014

Pobierz ten artykuł jako PDF