Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

Nowe testy

czytajwszystkieaktualnosci2

 

Ulf Wakenius - Vagabond

Ulf

ACT Music 2012
Dystrybucja: GiGi

Interpretacja: k4
Realizacja: k5

Szwedzki gitarzysta w niezłej formie. W porównaniu z poprzednim albumem słychać postęp.  
Wakenius tym razem gra atrakcyjniej. Jego partie są ciekawsze; miejscami porywające. Polecam zwłaszcza autorską kompozycję „Song For Japan”. Gdyby dodać trochę więcej nowatorskich pomysłów, byłoby na medal.  
Gorzej z repertuarem i niektórymi gośćmi. Wokalistka Youn Sun Nah – chociaż znana z ciekawych interpretacji światowych standardów na własnych płytach – nie wnosi nic nowego do megahitu „Message In A Bottle” Stinga. Nie wszędzie też dobrze zabrzmiał akordeon Vincenta Peiraniego. Nie twierdzę, że muzyk odstaje od pozostałych akompaniatorów. To raczej dźwięk akordeonu nie wszędzie pasuje do gitary. Wakenius powinien sobie zapewnić inną oprawę. Wreszcie nie najlepsze są wokalizy, jak choćby ta pod koniec nagrania „Breakfast in Baghdad”.  
Poza tym w porządku. Dla miłośników akustycznej gitary jazzowej wspaniała uczta. Mam nadzieję, że na swojej kolejnej płycie Wakenius wymyśli dla swojego instrumentu lepszy akompaniament. Bo przecież gra rewelacyjnie. Tyle że z aranżacjami nie zawsze jest różowo.

Autor: Grzegorz Walenda
Źródło: HFiM 7-8/2012

Pobierz ten artykuł jako PDF