Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

Nowe testy

czytajwszystkieaktualnosci2

 

Velum NF-SX2

VelumSama nazwa wrocławskiej firmy wywołuje w pewnych środowiskach napięcie. Jedną z przyczyn tego zjawiska jest niewielka ilość konkretnych informacji na temat budowy kabli.

Podejrzliwość podsyca garażowy wygląd, sugerujący że ktoś nocami składa je w piwnicy z węży ogrodowych i koszulek termokurczliwych z Castoramy. Nie ma firmowych opakowań ani pięknych ulotek. Kabel dotarł do redakcji w brązowym kartonie wypełnionym piankową owijką. Najtańszy w tym teście Equilibrium Stage ma lepsze opakowanie i sprawia lepsze wrażenie w pierwszym kontakcie.

Jak pokazuje konkurencja, ręczna produkcja wcale nie musi oznaczać niedbałego wykonania. Większość kabli biorących udział w tym teście można oglądać przez lupę, a i tak będą się prezentować idealnie. Tymczasem NF-SX2 nie wygląda elegancko.  
Żeby napisać cokolwiek o materiałach i rozwiązaniach, musiałbym najpierw użyć dużego noża. Po dłuższych namowach producent ujawnił, że zastosował siedem przewodników ze srebra i miedzi, a wewnętrzna budowa kabla jest niejednorodna. Geometria splotu zmienia się na całej jego długości, więc w odróżnieniu od innych kabli, Velum nie może zostać przecięty na dwa odcinki. Gołym okiem widać, że w jednych miejscach jest cieńszy i bardziej płaski, a w innych grubszy i sztywny. Konstrukcja ma eliminować wpływ zakłóceń elektromagnetycznych. Wtyki są własnym opracowaniem firmy. Trzymają się gniazd jak lwica bawolej szyi.

Brzmienie
Podłączałem ten kabel pełen nadziei, że wreszcie będę mógł coś porządnie skrytykować. Ale, niestety, nie mam za co. Brzmienie było dynamiczne, szybkie i zrównoważone. Żadne lelum polelum, tylko konkret i granie w punkt. Równowaga tonalna – nienaganna, a barwa nastawiona na zero. NF-SX2 wyróżnia się na tle konkurencji świetną kontrolą dźwięku w całym paśmie, specyficzną zwartością i – chciałoby się powiedzieć – krótkością impulsów. Najlepiej sprawdza się w gęstym, wymagającym repertuarze. No i stereofonia – precyzyjna i dobrze poukładana. Jeśli interesuje Was dźwięk, a nie biżuteria, posłuchajcie.

024-033 hifi 7-12 6T

Autor: Tomasz Karasiński
Zdjęcia: Mirosław Janus
Źródło: HFiM 7-8/2012

Pobierz ten artykuł jako PDF