Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

Nowe testy

czytajwszystkieaktualnosci2

 

Masabumi Kikuchi Trio - Sunrise

Kikuchi

Sunrise
ECM 2012

Interpretacja: k4
Realizacja: k4

Masabumi Kikuchi jest jednym z najważniejszych, choć chyba trochę niedocenianych pianistów japońskiego jazzu. Ma na koncie współpracę z Rollinsem, Mariano, Gilem Evansem, Elvinem Jonesem. W latach 80. używał instrumentarium elektronicznego, w kolejnej dekadzie powrócił do muzyki akustycznej, grając m.in. z wybitnym perkusistą Paulem Motianem. „Sunrise” to debiut Kikuchiego dla ECM-u i jednocześnie jego ostatnia sesja z Motianem, który zmarł wkrótce po nagraniu tego materiału.
Nie jest to ani „wzorcowa” produkcja ECM-u, ani jazz utrzymany w konwencji utrwalonej przez tria fortepianowe linii Evans – Jarrett – Mehldau. Kikuchi proponuje sztukę wysoce indywidualną, pozostającą w opozycji do zasad, mód, trendów i nawyków słuchaczy. Jest to muzyka nieco wycofana, pozbawiona typowej narracji, z kontrastami, napięciami i kulminacjami. Lider i jego partnerzy redukują środki muzyczne, powściągają ekspresję. Faktura utworów jest rozrzedzona. Muzyka rozgrywa się poza metrum i pulsem rytmicznym. Styl pianistyczny Kikuchiego sprawia wrażenie topornego, kanciastego, przypomina nieco zmaganie się rzeźbiarza z kamiennym blokiem.  
Muzyce najbliżej do „oswojonego” free. Podstawą jest spontaniczna, swobodna tonalnie improwizacja, ale bez technicznych fajerwerków i sztucznie wyśrubowanej dynamiki.
Interesująca płyta, która wymaga od słuchacza aktywnej postawy.

Autor: Bogdan Chmura
Źródło: HFiM 7-8/2012

Pobierz ten artykuł jako PDF