Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulyskrot3

System S3000

16-18 07 2013 0128 maja 2013 Yamaha zorganizowała w Hamburgu konferencję prasową dla dziennikarzy z europejskich pism specjalistycznych. Okazja nadarzyła się nie byle jaka – oficjalna premiera flagowego systemu stereo oraz dzielonego wzmacniacza AV.

Nowymi modelami japoński koncern chce zainteresować wymagających i – co tu kryć – dobrze sytuowanych audiofilów. Przewidywane ceny wzmacniacza A-S3000 i odtwarzacza CD-S3000 będą się wahać w okolicach 6000 euro za element.
Systemem S3000 Yamaha chce wejść do segmentu zarezerwowanego dla produktów pochodzących z manufaktur specjalistycznych. Odbiorców ma skusić najwyższa jakość wykonania, przemyślany układ elektroniczny, dopracowana mechanika oraz nostalgiczne wzornictwo, odwołujące się do stylistyki lat 70. Nowe urządzenia mają przyciągać oko, przekonywać jakością materiałów i czarować brzmieniem. Nie zapomniano także o funkcjonalności, spełniającej jak najbardziej współczesne standardy.


Zarówno we wzmacniaczu, jak i odtwarzaczu, wiele uwagi poświęcono estetyce. Obudowy zdobią aluminiowe panele frontowy i górny – oba grube na 6 mm, górny pięknie wystylizowany – oraz lakierowane boczki, przysłaniające śruby. Ten zabieg przywołuje na myśl wysokie modele Accuphase’a, ale inżynierowie Yamahy przyznają się do innej inspiracji – instrumentami muzycznymi. Tam również nie widać wkrętów, a jako że sprzęt służy do odtwarzania muzyki, uznano, że to subtelne nawiązanie zostanie właściwie odczytane. Wzmacniacz A-S3000 wyposażono dodatkowo w podświetlane wskaźniki wychyłowe, ukryte za taflą szlifowanego szkła. W połączeniu z oldskulowymi regulatorami barwy tonu, przełącznikami i dużym pokrętłem głośności – wszystko toczone z aluminium – wygląda wyjątkowo i z pewnością zwróci uwagę niejednego melomana. Zwłaszcza że jakość materiałów i obróbki jest bardzo wysoka, nawet jak na standardy audiofilskich manufaktur.
Pod ozdobnymi elementami kryje się przemyślana konstrukcja mechaniczna. We wzmacniaczu zastosowano dwie miedziane platformy, z których większa, wstawiona we właściwą obudowę, usztywnia ją poprzecznie, druga zaś, przykręcona do niej od góry, stanowi właściwą podstawę do montażu transformatora toroidalnego i czterech selekcjonowanych elektrolitów. Aby uniknąć strat energii, do wyprowadzeń kondensatorów przykręcane są dosyć grube kable. Z uzwojeń wtórnych transformatora idą przewody będące ich przedłużeniem, a zakończone oczkami ułatwiającymi montaż. Wszędzie tam, gdzie konwencjonalne lutowanie i prowadzenie energii ścieżką w płytce mogłoby powodować straty, stosuje się połączenia bezpośrednie, niczym w konstrukcjach punkt-punkt.
W odtwarzaczu CD-S3000 również zadbano o niezakłócony przepływ energii. Odczepy z uzwojeń wtórnych wychodzą w postaci zaizolowanych kabli bezpośrednio z tranzystorów i są przykręcane do zacisków sekcji z prostownikiem i filtrem. Transport, obwody logiczne i kontrolne oraz sekcja wejść cyfrowych są zasilane z jednego transformatora i poprowadzonych z niego linii.

Przetwornik ma do dyspozycji własne trafo i współpracujące z nim obwody, dzięki czemu kluczowe sekcje są od siebie odseparowane na tyle, na ile to możliwe. Obniżeniu poziomu zakłóceń i interferencji służy także zamknięcie transformatorów w miedzianych kapsułach.
Obwody elektroniczne chroni przed wpływem wibracji zewnętrznych sztywna obudowa. Precyzję odczytu danych zapewnia solidny transport. Masywny element wyposażono w aluminiową szufladę i płynnie działający mechanizm otwierania, wykorzystujący silnik o wysokiej kulturze pracy. Cała konstrukcja jest rozpięta na niemagnetycznej ramie i montowana do podstawy urządzenia za pośrednictwem dwóch grubych metalowych stóp, izolujących napęd od wibracji. Transport jest zamknięty we własnej obudowie z metalu. Chroni go ona przed wpływem zakłóceń elektromagnetycznych i radiowych oraz przeciwdziała przedostawaniu się światła zewnętrznego do soczewki odczytującej.

 

16-18 07 2013 02     16-18 07 2013 03

Wzmacniacz A-S3000
Wzmacniacz A-S3000 dysponuje mocą 105 W/8 Ω i 170 W/4 Ω i jest wyposażony w pięć wejść liniowych (dwa XLR, trzy RCA), pre out/main in (wyjście z przedwzmacniacza, wejście do końcówki mocy), wejście phono MM/MC z uziemieniem oraz podwójne złocone zaciski głośnikowe, ułatwiające bi-wiring. Co warte podkreślenia, cały układ – od wejścia, poprzez potencjometr, aż do wyjścia – jest zbalansowany. Podobnie kosztowne rozwiązanie widzieliśmy w dotychczasowym flagowcu A-S2000.
Regulację głośności zrealizowano w sterowanym cyfrowo tłumiku Japan Radio Company. W stopniu końcowym pracują tranzystory MOSFET produkowane, i tu uwaga, przez Sankena. Ta wytwórnia kojarzy się zdecydowanie z typem bipolarnym, ale inżynierowie Yamahy wybrali produkt niszowy. Ich zdaniem, MOSFET-y dają przyjemniejszy, bardziej emocjonalny dźwięk, przypominając charakterystyką pracy bardziej lampę niż technologię solid-state.
Każdy kanał zajmuje własną płytkę, mocowaną do odrębnego radiatora z aluminium. Unikano stosowania wzmacniaczy operacyjnych. Nawet przedwzmacniacz korekcyjny do gramofonu jest zbudowany „na piechotę” – z elementów dyskretnych. Dzięki przemyślanej architekturze nie ma tu zbędnej plątaniny kabli, a drogę sygnału skrócono do niezbędnego minimum. W pełni zbalansowana konstrukcja sprzyja obniżeniu poziomu szumów i precyzji odwzorowania informacji w pełnym spektrum dynamiki.
Na zewnątrz A-S3000 wygląda świetnie; wewnątrz – schludnie. W obu odsłonach widać dbałość o detale i rzetelną inżynierię.

16-18 07 2013 04

Odtwarzacz CD-S3000
Odtwarzacz CD-S3000 realizuje popularną aktualnie koncepcję zintegrowanego źródła cyfrowego, które może działać również jako przetwornik c/a. Wyposażono go w trzy wejścia cyfrowe: optyczne, koaksjalne i USB. To ostatnie przyjmuje sygnały o granicznych parametrach 24 bity/192 kHz. W przypadku używania jako źródła komputera ze strony Yamahy można pobrać sterownik Steinberg, zgodny z protokołem ASIO 2.0. Ma on poprawiać jakość odtwarzania plików.
Podobnie jak w przypadku wzmacniacza, tor analogowy jest w pełni symetryczny. Użytkownik ma do dyspozycji wyjście XLR i RCA, jednak w przypadku zakupu obu elementów serii S3000, rozsądniej będzie korzystać z XLR-ów. Ponadto, dostępne są dwa wyjścia cyfrowe: optyczne i koaksjalne. Napęd czyta płyty CD i SACD oraz nagrywalne CD-R/RW, również z plikami WMA i MP3.
Do konwersji wybrano 32-bitowy układ EES Technology ES9018, zawierający osiem kanałów oraz wbudowany zegar taktujący, wykorzystany tutaj jako główny (master clock). Dane każdego z kanałów stereo są konwertowane przez cztery odrębne moduły w przetworniku. Daje to bardzo wysoką dokładność obróbki, zwłaszcza cichych informacji, a wykorzystanie zegara znajdującego się tak blisko przetwornika, że bliżej już się nie da, działa jak układ antyjitterowy. Sprzedaż stereofonicznych modeli Yamahy powinna się rozpocząć we wrześniu.
Będą dostępne w wykończeniach czarnym i srebrnym. Podane na początku artykułu ceny mogą jeszcze ulec zmianie. O dzielonym wzmacniaczu do kina domowego, złożonym z procesora CXA 5000 i 12-kanałowej końcówki mocy MXA 5000 poinformujemy przy innej okazji.

Reklama

Autor: Jacek Kłos
Źródło: HFiM 07-08/2013

Pobierz ten artykuł jako PDF