Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulylista3

 

Chopin dzieciom

cd112015 007

Sony Music 2014

Muzyka: k4
Realizacja: k4

Niedawno zakończony XVII Konkurs Chopinowski, dzięki telewizji i internetowi pozyskał dla muzyki Fryderyka tysiące nowych miłośników, w tym najmłodszych słuchaczy. Wiele utworów, powtarzanych raz po raz w czasie konkursowych przesłuchań, wryło się w chłonną dziecięcą pamięć. Aby jednak utrwalić tę znajomość, móc wracać do wybranych tytułów i poznać interpretacje pianistów już uznanych za chopinowskie autorytety, Sony wydało antologię gwiazdorskich nagrań. Na dwupłytowym albumie znalazło się 31 kompozycji, reprezentujących wszystkie mniejsze formy uprawiane przez Chopina: od etiud, poprzez walce, mazurki, nokturny i polonezy, do preludiów. Nie zabrakło też „Barkaroli”, „Berceuse”, „Fantazji-Impromptu”, „Taranteli”, a nawet jednego „Impromptu” i III części sonaty na wiolonczelę i fortepian. Dla dzieci grają m.in. Artur Rubinstein, Jewgienij Kissin, Emanuel Ax, Philippe Entremont, Cyprien Katsaris, Van Cliburn i Nelson Freire, a rejestracje pochodzą z lat 1961-2005. Utwory ułożono w takiej kolejności, aby nie znużyć żadnego wiercipięty. Do kolorowej okładki zaśmieją się oczy małych melomanów. Szkoda tylko, że nie dołączono jeszcze jakichś edukacyjnych treści, np. quizu związanego z treścią słuchanych utworów, rebusów, krzyżówek, kolorowanek – część tych materiałów mogłaby zostać umieszczona na portalu firmy, a przy okazji można by zorganizować konkurs na rysunkowe impresje chopinowskie. To świetny pomysł na prezent dla dzieci od lat pięciu do stu pięciu.

Andrzej Milewski
Źródło: HFiM 11/2015

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Visegrad Songs - Hashtag Ensemble

cd112015 011

Requiem Records 2015

Muzyka: k4
Realizacja: k4

Wytwórnia Requiem Records, działająca na naszym rynku od prawie ćwierć- wiecza, zainicjowała nową serię Opus, poświęconą nagraniom współczesnej muzyki poważnej w rozmaitych kontekstach. W jej ramach ukazał się album „Visegrad Songs” Hashtag Ensemble – grupy zaprzyjaźnionych muzyków, twórczo łączących inspiracje klasyczne, folkowe i elektroniczne. Jak sami o sobie mówią: szukają własnych „brzdęków”. Jerzy Kornowicz, wieloletni szef Związku Kompozytorów Polskich, nazywa ich działania „poezjowaniem”. Można by dodać, że zespół poniekąd działa na rzecz umocnienia Trójkąta Weimarskiego; wszak na omawianym krążku, zgodnie z tytułem, znalazła się muzyka z Polski, Czech, Słowacji i Węgier – kompozycje Mieczysława Karłowicza, Antonina Dworzaka, Jána Levoslava Belli i Béli Bartóka. Muzycy dokonują instrumentalno-wokalnej dekonstrukcji i rekonstrukcji utworów. Za każdym razem według innego klucza, w innym składzie, klimacie i tempie, w innej aurze akustycznej; z poczuciem humoru. Za każdym razem wkraczają niejako do pustej przestrzeni i zapełniają ją kolejnymi składnikami sonorystycznymi, zapętlając rytmy, fragmenty melodii i frazy słów oraz sylab asemantycznych. Kreatywny rozkład dotyczy zatem także warstwy werbalnej, co w przypadku dobrze znanych pieśni Karłowicza robi piorunujące wrażenie. Płyta ma nieszablonową oprawę graficzną, a realizacja techniczna nagrania budzi podziw.

Hanna i Andrzej Milewscy
Źródło: HFiM 11/2015

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Schubert - Winterreise

cd102016004

Dux 2014

Muzyka: k4
Realizacja: k4

Gdybyśmy oceniali okładki płyt, ta z pewnością dostałaby pięć gwiazdek. Bocian na śniegu, umęczony ptak, który nie odleciał na zimę do ciepłych krajów, błąka się w chłodzie i głodzie. Cudak z innego świata, skazany na zagładę. Tak właśnie się czuje bohater „Winterreise” Schuberta – cyklu pieśni o pustce zimowego pejzażu, zamrożonych uczuciach, zasypanej śniegiem chęci do życia. Jeden z najtrudniejszych cykli w literaturze pieśniarskiej wymaga od śpiewaka i pianisty opracowania 24 monodramów. Indywidualnego potraktowania nie tylko każdej zwrotki, frazy czy słowa, ale nawet sylaby i nuty. Gospodarowanie czasem trwania dźwięków jest nie mniej ważne niż stosowanie pauz, a skala dynamiki powinna zostać w pełni wykorzystana. Stanisław Kierner (ur. 1980) i Michał Rot (ur. 1988), wyśmienici artyści o bogatym do- świadczeniu, mają świadomość powyższych uwag. Z pewnością na wylot opanowali technicznie cały cykl. Dykcja, intonacja, podstawowe tempa, rozłożenie akcentów i zrozumienie treści – to wszystko jest zrobione bez zarzutu. Ale to dopiero baza do opracowania prawdziwej interpretacji: niuansowania tempa i subtelności artykulacji, wprowadzenia śpiewu piano i diminuendo oraz uczynienia z partii fortepianu równorzędnego aktora. Mimo przebłysków zachwytu (pieśni „Erstarrung” i „Rückblick”), oceniamy ten album surowo. Wiemy bowiem, na co stać Stanisława Kiernera. Widzimy w nagranej płycie pierwsze podejście do „Podróży zimowej”, przetarcie szlaku do przyszłej – dopracowanej i dojrzałej – interpretacji.

Hanna i Andrzej Milewscy
Źródło: HFiM 10/2015

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Sebastian Krajewski - Concerti grossi. Oboe concerto. Sieben Fragmente aus Michael Ende.

cd102016002

Dux 2014

Muzyka: k4
Realizacja: k4

„A muzyka Sebastiana – w nieregresywny sposób przywraca nam lub rodzi na nowo – ową minioną syntezę apollińskości i dionizyjskości, stabilności i dynamiki, smutku i radości – wbrew schizofrenii chaosu i skostnienia naszych czasów; jest medytacją owego «oka cyklonu», duchowego prawzorca wielkiej kultury europejskiej. Tak zaś – nas leczy.” – pisze Jerzy Prokopiuk w książeczce płyty Sebastiana Krajewskiego (ur. 1975; ciekawostka – to syn Seweryna Krajewskiego). Słynny znawca gnozy patrzy na twórczość kompozytora jako słuchacz świadomy genezy utworów. A jest wśród nich ciąg muzycznych ilustracji do wybranych scen z „Niekończącej się historii” Michaela Ende – popularnej książki dla dzieci, a w istocie opowieści o inicjacji. Krajewski planował cały musical w oparciu o powieść, poprzestał jednak na suicie z siedmiu fragmentów, ewokujących nastrojowe obrazy (np. „Dziwobór”, „Widząca dłoń”). Przywodzą one na myśl muzykę filmową ze szlachetnego nurtu „nymanowskiego”. Na płycie znalazły się jeszcze dwa concerti grossi – wielce udane pastisze formy barokowej, z melodyjnymi tematami finałowych ciaccon, oraz koncert obojowy, efektowne dzieło, najeżone trudnościami technicznymi, brawurowo pokonanymi przez Marka Roszkowskiego, który potrafi nadać swojej grze finezję i quasi-jazzowy feeling. Bonusem jest załączone opowiadanie fantastyczne Jacka Dehnela.

Hanna i Andrzej Milewscy
Źródło: HFiM 10/2015

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Katarina Glowicka - Seven Sonnets

cd102016006

ArtekSounds & Bôłt 2015

Muzyka: k4
Realizacja: k4

Kompozytorka Katarzyna Głowicka (ur. 1977; bardziej znana jako Katarina Glowicka; skądinąd w książeczce nie ma ani słowa o jej polskich korzeniach) do sonetów Szekspira podchodziła dwa razy: w roku 1999 i dziesięć lat później. Napisała dwa cykle: „Summer’s Day” i „Spring’s Day” – oba na kontratenor i kwartet smyczkowy – ale znacznie różniące się od siebie. Pierwszy cykl jest jeszcze w miarę bliski tradycyjnemu podejściu do umuzycznienia liryki. Utwory mają całkiem zwartą strukturę, a muzyka dość blisko „lgnie” do tekstu. Ale już trzecia pieśń („My Love is Strenghtened”), prawie siedmiominutowa (dwa razy dłuższa niż pozostałe), zapowiada szaleń- stwo „Wiosennego dnia” z roku 2009. Do obsady dochodzi elektronika (obsługiwana przez samą kompozytorkę); czas przestaje biec „do przodu”, lecz weksluje „w głąb” materii słownej. Między frazami i pojedynczymi wyrazami pojawia się przepastna przestrzeń do wypełnienia przetworzonymi dźwiękami strun instrumentów i strun głosowych. Zwieńczeniem drogi od, przez i do Szekspira jest ostatnia kompozycja, niosąca przesłanie sonetu XXVI („In Thy Soul’s Thought, All Naked”). Długie, niby nieporadnie chropawe pociągnięcia smyczków i rozpływający się gdzieś w kosmosie głos to sonorystyczny obraz wstydu nagich dusz, obdartych z ubrań-ciał i stających przed Absolutem. Niesamowita muzyka w znakomitym wykonaniu Arnona Zlotnika, izraelskiego kontratenora o idealnej intonacji i plastycznej barwie głosu.

Hanna Milewska
Źródło: HFiM 10/2015

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Sole Mio - Pene Pati, Amitai Pati, Moses Mackay

cd092015 08

Decca 2015

Muzyka: k4
Realizacja: k2


W języku archipelagu Samoa „sole” znaczy „brat”. Dwaj młodzi bracia, tenorzy (Pene i Amitai Pati), i ich kuzyn, baryton (Moses Mackay) pochodzą z Samoa, a wychowali się w Nowej Zelandii. Tam śpiewali w chórach dziecięcych i młodzieżowych oraz zaczęli systematyczną naukę śpiewu. Dzięki stypendium studiowali w Walii pod kierunkiem Dennisa O’Neilla. Pełni zapału obiecujący wokaliści założyli tercet Sol3 Mio. Ruszyli w trasę koncertową po Nowej Zelandii i nagrali album, zatytułowany po prostu „Sol3 Mio”. Kojarzy się z pieśnią „O sole mio”? Oczywiście – ta właśnie pieśń otwiera i zamyka płytę – w aranżacji „neapolitańskiej” i orkiestrowej. A oprócz tego na program składa się piętnaście utworów z różnych parafii: evergreen „My Way”, musicalowe hity „Maria” (z „West Side Story”) i „Bring Him Home” (z „Nędzników”), tercet z opery „Poławiacze pereł” i nieśmiertelna aria „Nessun dorma” z „Turandot”, a na finał… dwie znane kolędy. Młodych wykonawców cechuje radość śpiewania i autentyzm wyrazu. Szafują jednak kontrastami dynamiki. Żarliwością nadrabiają braki techniczne, widoczne zwłaszcza w artykulacji, dyscyplinie rytmicznej i umiejętności dialogowania. Obdarzeni mocnymi głosami o ładnej barwie, nie bardzo jeszcze wiedzą, jaki obrać kierunek rozwoju i repertuar. Jeszcze wiele nauki przed nimi, jeśli chcą osiągnąć sukces na miarę swojej krajanki, Kiri Te Kanawy.

Andrzej Milewski
Źródło: HFiM 09/2015

Pobierz ten artykuł jako PDF