Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulyskrot3

Saintseneca - Dark Arc

image-138

Anti 2014

Muzyka: k4
Realizacja: k2

W recenzjach przeważają płyty wykonawców powszechnie znanych. Czasami jednak warto poświęcić uwagę tym mniej popularnym, zwłaszcza że ich płyty też są dostępne; jeśli nie w sklepach, to w sprzedaży internetowej. Lubimy przecież słuchać dobrej muzyki, a w tym przypadku mamy z nią do czynienia. Grupa Saintseneca pochodzi z Columbus w amerykańskim stanie Ohio i gra w folk-rockowym stylu. Aranżacje są rozbudowane. Akustycznym i elektrycznym gitarom towarzyszą bałałajka, mandolina oraz perkusjonalia. Nie brakuje dźwięków generowanych elektronicznie, jednak syntezatory nie dominują. Przeciwnie, pobrzmiewają gdzieś w tle, na ogół naśladując dźwięki tradycyjnych akustycznych instrumentów. Muzyka jest stonowana i łagodna. Na czele formacji stoi Zac Little – wokalista i multiinstrumentalista. To on tworzy atrakcyjny repertuar. Całość rozpoczyna „Blood Bath”. Groźny tytuł, ale bez obaw. Muzyka jest jak najbardziej przyjazna dla ucha, z jodłującym wokalistą i jego akustyczną gitarą na czele. Wydany na singlu „Uppercutter” zauroczył słuchaczy i zachęcił do nabycia albumu „Dark Arc”, drugiego w dyskografii zespołu. Piosenka zaczyna się od gitary, a potem rozbrzmiewa bogatą paletą instrumentów. Śpiewającemu liderowi towarzyszy żeński chór. Nagranie rozkołysane, przebojowe. Pozostałe piosenki są inne – raz wyciszone, kameralne, to znów bardziej dynamiczne – ale wszystkie mają swój urok.

Grzegorz Walenda
Źródło: HFiM 12/2014

Pobierz ten artykuł jako PDF