HFM

artykulyskrot3

Dżem - Muza

94-95 02 2011 dzem

Pomaton 2010

Interpretacja: k4
Realizacja: k4

„Muza” – czego można dowiedzieć się z załączonego do albumu filmu dokumentalnego – została nagrana niemal w całości „na setkę” w studio Polskiego Radia w Katowicach. Może więc to powrót do miejsca, w którym powstały pierwsze single zespołu, a może formuła nagrania bliska występu na żywo spowodowały, że nad najnowszym dziełem Dżemu unosi się duch starszych płyt, a w muzyce da się wyczuć naturalną swobodę i żywiołowość? Chociaż to pierwszy studyjny album grupy nagrany bez tragicznie zmarłego Pawła Bergera i pierwszy, na którym pojawiają się kompozycje Zbyszka Szczerbińskiego i Janusza Borzuckiego, to trwająca blisko godzinę i piętnaście minut płyta stanowi klasyczną mieszankę gatunków znanych fanom sekstetu. Znajdą tutaj wszystko, do czego są przyzwyczajeni: bluesa („Koniecznie”), rocka („Nie patrz tak na mnie”) i reggae („Wolność dni”).
Swoje miejsce w zespole ugruntował śpiewający bez kompleksów Maciej Balcar, a mimo że na „Muzie” brak piosenek autorstwa Adama Otręby i Jerzego Styczyńskiego, nie zostali oni zepchnięci na dalszy plan. Ich solowe partie i gitarowe duety, np. w dziewięciominutowej kompozycji „Leci muza”, to kawał solidnej roboty!
„Muza” to równa, dobra płyta, nagrana bez oglądania się na panujące w showbiznesie tendencje. Kolejny wartościowy krążek w dorobku Dżemu.

Autor: Bartosz Szurik
Źródło: HFiM 02/2011

Pobierz ten artykuł jako PDF