HFM

artykulyskrot3

Beastie Boys - The Hot Sauce Committee, Pt. 2

87-88 09 2011 BeastieBoys

Capitol Records 2011

Interpretacja: k4
Realizacja: k3

Gdyby jakaś dziwna plaga zmiotła z powierzchni Ziemi wszystkie hip-hopowe płyty, nagrania Beastie Boys byłyby jednymi z tych, które należałoby masowo opłakiwać. Co czyni je atrakcyjnymi również dla słuchaczy spoza kręgu sympatyków hip-hopu? Nowojorczycy nie ograniczają się do rapowania. Są też sprawnymi muzykami, co udowodnili, wydając albumy instrumentalne. Gdy dodać do ich składu stałego współpracownika, jednego z najlepszych DJ-ów w branży – Mix Master Mike’a – efekt okazuje się bardzo ciekawy.
Nie inaczej jest na „kontynuacji” nie wydanej, wbrew pierwotnym założeniom, płyty „The Hot Sauce Committee”. Pierwszy od czterech lat krążek grupy opatrzony podtytułem „część druga” przynosi wszystko, co w Beastie Boys najlepsze. Otrzymujemy więc kilka potencjalnych przebojów, opartych na chwytliwych partiach analogowych syntezatorów, jak „Make Some Noise”. Prócz nich: przyjemny utwór instrumentalny „Multilateral Nuclear Disarmament” tuż obok ostrej, punkrockowej piosenki „Lee Majors Come Again”. Na dokładce pojawia się też kilku gości: śpiewająca w dubowym „Don’t Play No Game That I Can’t Win” Santigold i rymujący w „Too Many Rappers” Nas.
Całość, pomimo kilku bardziej posępnych fragmentów pokroju „Say It”, powinna sprawić frajdę nie tylko zatwardziałym fanom gatunku i grupy.

Autor: Bartosz Szurik
Źródło: HFiM 09/2011

Pobierz ten artykuł jako PDF