|
|
| |
Płyty - Jazz |
|
| |
When I Love
Wydawca: Maroty Music 2007 Dystrybucja: GiGi
Christoph Titz ma skromny dorobek płytowy w roli solisty, ale na niemieckiej scenie jest od lat jednym z najbardziej rozchwytywanych trębaczy. Najlepiej się czuje w jazzie, mimo że występował też u boku wykonawców związanych z muzyką rozrywkową, jak chociażby z Marlą Glenn.
„When I Love” przynosi autorski materiał. Titz jest przez cały czas na pierwszym planie. Gra lekko, klarownie, na delikatnym, dochodzącym jakby z oddali, podkładzie rytmicznym. Miłośnicy twórczości Chrisa Botti mogą w ciemno kupić tę płytę. Wprawdzie sposób artykulacji obu trębaczy jest nieco inny, ale klimaty nagrań Botti’ego i Titza wydają się zbliżone.
Artyście udało się zgrabnie połączyć jazzowy fusion z popową liryką. Łagodne dźwięki trąbki tworzą przyjemny nastrój. W utworze „Two of a Kind” pojawiają się motywy orientalne, prawdopodobnie zasłyszane przez Titza w czasie jego dalekich wypraw koncertowych. Grając w rozmaitych formacjach, odwiedził m.in. Indie, Syrię, Maroko i Liban.
Wśród muzyków sesyjnych nie ma sław, ale każdy dobrze się wywiązuje ze swoich zadań. Już w pierwszym nagraniu z przyjemnością słucha się Christiana Von Kaphengsta, grającego na kontrabasie. Z kolei w „Perception” brawa należą się gitarzyście, Bruno Mullerowi.
I jeszcze element związany z Polską – jeden tytuł jest w naszym języku. No proszę!
Ocena recenzenta: Muzyka:  Dźwięk: 
Autor recenzji: Grzegorz Walenda Numer pisma: 05/2008 - (130)
Ocena internautów:
Liczba głosów: 0
|
|
| |
|
|
| |
|
|
|
|