Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulyskrot3

Cyrus 8 DAC i Cyrus CD t

IMG 0030Cyrus to angielska firma, która, budując sprzęt, trzyma się raz obranej drogi. Katalog jest konserwatywny i składa się w znacznej części z systemów dzielonych. Znajdziemy w nim jednak kilka rozwiązań zintegrowanych, przeznaczonych np. do pracy z komputerem.

Zestawienie 8 DAC i CD t to świetny przykład skromnego, a zarazem kompletnego systemu. Zawiera przetwornik c/a, stereofoniczną końcówkę mocy oraz przedwzmacniacz. Do pracy potrzebuje jedynie kolumn i transportu. 


Budowa

8DAC
Urządzenie wygląda jak przeniesione z lat 80. Obudowa ma nieco nieregularny i odrobinę zaokrąglony kształt, co dodaje jej uroku i nieco vintage’owego stylu. Od razu też widać, że 8 DAC wyszedł z fabryki Cyrusa. To wzornictwo jest rozpoznawalne na pierwszy rzut oka: stalowy front i skrzynka z chropowatego aluminium. Spód to plastik pokryty warstwą farby z dodatkiem miedzi. Na przedniej ściance znalazł się monochromatyczny wyświetlacz, który pokazuje poziom głośności oraz aktualne źródło sygnału. Oprócz tego są jeszcze: odbiornik podczerwieni, włącznik oraz płynnie działające, niewielkie pokrętło głośności, które można wciskać, potwierdzając w ten sposób wybór opcji w menu. Regulacja głośności jest cyfrowa.


IMG 0010

Wzornictwo Cyrusa jest niepodrabialne.



Przy dolnej krawędzi zamontowano guziki do wyciszenia, przełączania wejść, wyboru wyjścia słuchawkowego oraz przywołania głównego menu. Można w nim ustawić m.in. wzmocnienie dla poszczególnych wejść. Przycisk „Zone 2” pozwala na sterowanie końcówką mocy i kolumnami, ustawionymi w drugim pomieszczeniu. Tył 8 DAC-a przytłacza mnogością gniazd. Te analogowe są tylko w standardzie RCA. Do dyspozycji jest sześć wejść liniowych, dwa wyjścia z przedwzmacniacza do zewnętrznej końcówki mocy, ewentualnie aktywnego subwoofera oraz para firmowych „Zone out” i „MC Bus”. To drugie służy do przekazywania komend w obrębie systemu Cyrusa. Na przykład, wyłączenie głównej końcówki mocy spowoduje to samo we wszystkich urządzeniach w systemie.  Wejść cyfrowych jest pięć: po dwa optyczne i współosiowe plus jedno asynchroniczne USB typu B. Wyjścia głośnikowe to podwójne i rzadko spotykane gniazda BFA. Pasują do nich wtyki bananowe z pustym środkiem. Ponadto na tylnej ściance znalazło się gniazdo słuchawkowe 3,5 mm. Obok wejścia zasilania IEC zamontowano jeszcze firmowe, do którego można podłączyć zasilacz PSX-R. Całą elektronikę w 8 DAC-u przytwierdzono do górnej ścianki; nawet potężny transformator toroidalny. Sekcje zasilania, przedwzmacniacza oraz złącz analogowych ulokowano na większym laminacie, a tor cyfrowy – na mniejszym, modułowym. Wejścia optyczne i współosiowe (maks. 24 bity/192 kHz) obsługuje odbiornik AKM 4118, a tę samą rolę dla USB pełni Burr-Brown PCM2702 (maks. 16 bitów/48 kHz). Za konwersję c/a odpowiada PCM1791A, także Burr-Browna. Tranzystory do końcówki mocy wyprodukował Sanken. Przytwierdzono je do radiatorów z tyłu obudowy, przez co nie widać oznaczeń.

 

 

IMG 0039

Główny laminat przytwierdzony do góry nogami.

CD t

CD t pełni rolę transportu. Pracuje w całości w domenie cyfrowej, nie ma wbudowanego konwertera c/a. Brak też wyjścia liniowego. W dodatku odtwarza jedynie płyty kompaktowe. Odpadają zarówno nośniki SACD, jak i nagrane na srebrnych krążkach empetrójki oraz gęste formaty. CD t należy traktować jako uzupełnienie systemu – produkt wart wzięcia pod uwagę, kiedy nasza kolekcja muzyki zawiera wiele płyt CD.  Urządzenie jest o ponad połowę tańsze od 8 DAC-a. Wzornictwo oraz jakość materiałów pozostały jednak pierwszorzędne. Przód jest podobny do 8 DAC-a. Dopiero przy bliższych oględzinach zauważamy napęd szczelinowy. W CD t brak gałki regulacji głośności, a dwukolorowy wyświetlacz jest o połowę mniejszy, choć równie czytelny. Z tyłu widać jedynie parę złącz „MC Bus”, po jednym wyjściu optycznym i współosiowym oraz gniazdo IEC. Nie ma firmowego wejścia zasilania. Najwyraźniej inżynierowie Cyrusa uznali, że w tym przypadku korzyści z podłączenia zasilacza PSX-R nie są warte zachodu. Podobnie jest w przypadku flagowego transportu tej firmy – CD Xt Signature. Można więc przypuszczać, że nie jest to kwestia oszczędności, a świadomy wybór. Wnętrze CD t obficie wypełnia elektronika. Napęd pracuje cicho i płynnie. Najczęściej producenci kupują gotowe moduły, ale ten w CD t jest konstrukcją opracowaną przez Cyrusa. Oparto ją na podzespołach zapożyczonych z napędów DVD. Anglicy stosują je z uwagi na dokładność odczytu; uważają, że lepiej radzą sobie z błędami. Sekcja zasilania jest niewielka. Zmieściła się na jednym PCB, razem z resztą elektroniki.

 

IMG 0034

Gniazda BFA? Tylko u Anglików

Konfiguracja
Za dodatkowe transporty posłużyły odtwarzacz Denon DCD-1510AE oraz laptop. Sygnał został wprowadzony do przetwornika 8 DAC kablem optycznym oraz współosiowym. Do porównań wykorzystałem wzmacniacz Denon PMA-1510AE oraz kolumny Amphion Argon 1 i Focal Aria 906. W 30-metrowym pomieszczeniu, odrobinę zaadaptowanym akustycznie, zostały rozlokowane półtora metra od ścian tylnej oraz bocznych.

 

IMG 0016

Spójne wizualnie fronty...



Wrażenia odsłuchowe
Po podłączeniu Amphionów od razu zwróciłem uwagę na zwarty i punktowy bas. Aż dziw bierze, że relatywnie niewielkie skrzynki mogą dać taki show. Pozostałe składowe są jednak równie dobrze zaakcentowane, jak gdyby całość była rysowana od linijki. W tym zestawieniu atak i kontrola grają pierwsze skrzypce. Na uwagę zasługują też rozdzielczość oraz duża, plastyczna scena. To przekaz, który podnosi adrenalinę. Jest nadspodziewanie rozdzielczy i żywiołowy.  Natomiast barwa nie czaruje. Dźwięk na pewno nie jest sterylny ani wysuszony, ale brak mu namacalności i ciepła. Sytuacja ulega zmianie, gdy do 8 DAC-a podłączymy pełniej brzmiące zestawy. Z Arią 906 Cyrus oferuje przekaz cieplejszy i zaokrąglony. Bas jest co prawda nieco wyeksponowany, zwłaszcza jego wyższe podzakresy, ale reszta pasma pozostaje czytelna. Brzmienie jest nadal rozdzielcze, choć połączenie 8 DAC-a z Argonami 1 wypada pod tym względem lepiej. Z Arią 906 staje się spokojniejsze, ale wciągające i bardziej kameralne.  8 DAC zagra z kolumnami o każdej barwie i pokaże ich charakter. Warto mieć na uwadze, że CD t nieco łagodzi charakter integry. Niewiele, niemniej zauważalnie. 8 DAC zestawiony z Denonem DCD-1510AE gra agresywniej, ale holografia traci dokładność – wszystko jest większe i gorzej poukładane. Wejście USB w 8 DAC-u okazuje się dobre, choć nieznacznie gorsze niż pozostałe cyfrowe.

 

IMG 0001

… ale już tył to co innego.



Konkluzja
8 DAC oferuje jakość, którą docenią zarówno entuzjaści, jak i osoby stawiające pierwsze kroki w świecie poważnego, ale jeszcze w miarę niedrogiego hi-fi. CD t to jego udane dopełnienie. Oczywiście, o ile ktoś chce skorzystać z takiego transportu.

cyrus t


Dawid Grzyb
Źródło: HFM 09/2014

Pobierz ten artykuł jako PDF